1000 dni od początku wojny
Piątek, 3 lipca 2026 (19:23)1000 dni po rozpoczęciu wojny Izraela z Hamasem i blisko 9 miesięcy po wprowadzeniu chwiejnego rozejmu mieszkańcy Strefy Gazy wciąż doświadczają dramatycznego kryzysu humanitarnego.
W wojnie zginęło ponad 73 tys. osób, zniszczono ponad 80 proc. zabudowy, pomoc jest wciąż niewystarczająca.
W Strefie Gazy uszkodzonych lub zniszczonych jest 81 proc. wszystkich budynków, 90 proc. całej infrastruktury energetycznej, 87 proc. sieci drogowej, 93 proc. budynków edukacyjnych – wyliczono w komunikacie Biura Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) z końca czerwca.
„Sytuacja humanitarna w Strefie Gazy pozostaje dramatyczna” – alarmowało OCHA w połowie maja.
Po rozpoczęciu wojny ponad 90 proc. z ok. 2 mln mieszkańców palestyńskiego terytorium stała się wewnętrznymi uchodźcami, wielu z nich musiało wielokrotnie uciekać przed walkami. Blisko 9 miesięcy po wprowadzeniu zawieszenia broni większość z nich nadal mieszka w prowizorycznych miasteczkach namiotowych. Nie rozpoczęto odbudowy na szeroką skalę.
1000 dni temu, 7 października 2023 r., rządzący Strefą Gazy Hamas i inne palestyńskie grupy zbrojne najechały północ Izraela. Był to największy w historii tego państwa atak terrorystyczny. Napastnicy przeprowadzili masakry w przygranicznych kibucach, zabijając ok. 1200 osób, głównie cywilów, i porywając 251.
Jeszcze tego samego dnia Izrael rozpoczął pierwsze naloty na Strefę Gazy, a 28 października na palestyńskie terytorium wkroczyły wojska lądowe.
Dwa lata intensywnej izraelskiej kampanii przyniosły bezprecedensowe zniszczenia. Izrael znacznie ograniczył dopływ pomocy, elektryczności i paliw do Strefy Gazy, a w niektórych okresach wojny całkowicie go blokował. Hamas prowadził partyzancką walkę, wykorzystując rozbudowaną sieć tuneli.
W wojnie zginęło ponad 73 tys. mieszkańców Strefy Gazy, a 173 tys. zostało rannych – wynika z piątkowego komunikatu ministerstwa zdrowia tego terytorium. Resort nie rozróżnia w swoich wykazach ofiar cywilnych od bojowników. W najnowszych bilansach nie podaje też liczby zabitych kobiet i dzieci, ale we wcześniejszych informowano, że ta grupa stanowi blisko połowę ofiar śmiertelnych.