XIII NIEDZIELA ZWYKŁA
Ewangelia
Niedziela, 28 czerwca 2026 (09:27)Mt 10,37-42
Jezus powiedział do swoich apostołów: „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.
Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.
Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma.
Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody”.
Rozważanie
Bóg ponad wszystko!
Fragment dzisiejszej Ewangelii stanowi końcowa część tzw. mowy misyjnej Jezusa (Mt 10,5-42). Po powołaniu i ustanowieniu dwunastu apostołów Jezus mówi im, w jaki sposób będą realizować swoje posłannictwo. Ustanawia swoisty „regulamin ucznia”, który określa ich kompetencje, zapowiada też przeszkody, na jakie natrafią. Są posłani „jak owce między wilki”, dlatego doświadczą prześladowań. Ale nie muszą się niczego obawiać: ich życie jest w ręku Ojca.
Dziwić może sposób ujęcia istoty relacji, jaka ma istnieć pomiędzy posyłającymi a posłanymi. Skrajny, może nawet niezrozumiały dla ludzi, dla których rodzina była świętością – trudny do przyjęcia także dla nas. Trzeba te słowa czytać w szerszym kontekście. Oczywiście, nie chodzi o rewolucję, stopniowanie miłości, dzielenie na „lepszą” i „gorszą”. Na pewno mamy do czynienia z hiperbolą, typowym dla nauczania rabinistycznego przerysowaniem służącym uwypukleniu, podkreśleniu wagi prezentowanej prawdy. Bóg ma być na pierwszym miejscu! Ale to przecież nie kwestionuje ludzkiej miłości, przyrodzonych relacji – one są dzięki Niemu jeszcze głębsze.
Nieco zamieszania w odkryciu sensu Chrystusowego przesłania może wprowadzić słowo „godzien” użyte w polskim przekładzie Ewangelii. Nie chodzi tu o godność stanowiącą efekt zasług, pochodzenia, wywyższenie itp. Użyty grecki termin „axios” odnosi do jeszcze innych sensów: wystarczalność, odpowiedniość. Można więc je rozumieć następująco: kto będzie polegał jedynie na swoich siłach, zaufaniu tylko człowiekowi, odrzuci (wycieniuje) sens krzyża, nie dokona się w nim to, o czym przypomina św. Paweł („wszyscy, którzy otrzymaliśmy chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć”), nie sprosta wyznaczonemu zadaniu. Przerośnie go ono! Dobra wola, ludzkie kompetencje to za mało. Konieczne jest całkowite zaufanie, oddanie swojego życia Jezusowi bez reszty.
Ks. Paweł Siedlanowski