Leon XIV: Kościoły wschodnie trzeba znać, kochać i wspierać
Czwartek, 18 czerwca 2026 (15:37)Pomoc Kościołom wschodnim nie może ograniczać się
do wsparcia materialnego – podkreślił Leon XIV podczas audiencji dla uczestników obrad Komitetu Dzieł Pomocy
dla Kościołów Wschodnich (ROACO). Papież wskazał,
że troska o te wspólnoty oznacza także inwestowanie
w formację, która umacnia ich tożsamość i siłę ewangelizacyjną. Papież zwrócił uwagę na dramat wojny
i niepewności, które wypychają chrześcijan ze swoich ziem.
Leon XIV przyjął na audiencji uczestników dorocznego Zgromadzenia Plenarnego ROACO, czyli Komitetu Dzieł Pomocy dla Kościołów Wschodnich. Pozdrowił prefekta Dykasterii ds. Kościołów Wschodnich ks. kard. Claudio Gugerottiego, przełożonych i pracowników dykasterii
oraz przedstawicieli agencji pomocowych – informuje Vatican News.
Papież nawiązał do głównego tematu tegorocznych
obrad, którym była formacja duchownych i mnichów
w seminariach oraz kolegiach wschodnich. Jak podkreślił, był to wybór „bardzo stosowny”. – Wspierać Kościół
nie oznacza bowiem tylko zapewniać mu materialne
środki utrzymania, ale także pomagać mu wzrastać
w jego tożsamości i sile ewangelizacyjnej, które opierają się na formacji szafarzy, powołanych do szerzenia
jego duchowych bogactw – wyjaśnił.
Leon XIV przypomniał, że katolickie Kościoły wschodnie strzegą wielkiego dziedzictwa, którym dzielą się także
z braćmi i siostrami Kościołów prawosławnych. – Nasza Matka Kościół jest więc zjednoczona, ale nie jednolita
– powiedział Papież. Dodał, że jej „płodne łono” wydało różne tradycje duchowe i teologiczne, odmienne ryty
oraz dyscypliny, które wzajemnie się ubogacają.
Papież podkreślił, że chrześcijański Wschód można zachować tylko wtedy, gdy się go zna. – Utracić jego znajomość oznacza zubożyć Kościół – zaznaczył. Wskazał, że dlatego trzeba inwestować w formację, przypominając wezwanie św. Jana Pawła II do poznawania liturgii Kościołów Wschodu i tradycji duchowych ojców
oraz doktorów chrześcijańskiego Wschodu.
Leon XIV zwrócił uwagę, że pomoc i wiedza potrzebują także życia duchowego. Zachęcił przedstawicieli ROACO, aby pielęgnowali modlitwę i życie sakramentalne. – Dobre dzieła nie przynoszą trwałego owocu, jeśli nie czerpią
ze źródła dobra, którym jest Bóg – wskazał. Dodał, że choć „wiara bez uczynków jest martwa”, to również „uczynki bez żywej wiary są jałowe”.
Papież podziękował agencjom pomocowym i dobroczyńcom za ich cichą służbę, przeciwstawiając ją logice wojny.
– Podczas gdy wy tworzycie życie, oni sieją śmierć; podczas gdy wy wyciągacie rękę do brata, oni znajdują wrogów do zmiażdżenia; podczas gdy wy tworzycie
dialogi, oni szukają monologów – mówił.
Leon XIV zwrócił uwagę na „bolesny odpływ chrześcijan wschodnich z ich własnych terytoriów”, spowodowany przede wszystkim wojną. – Wojna nie rozwiązuje problemów, ale tworzy tragedie – podkreślił. Według Papieża jedną z ran, która nadal wykrwawia szczególnie Kościoły wschodnie, jest niepewność: niestabilność instytucji, obecność zbrojnych grup, brak pracy, nieregularne pensje, słaba opieka zdrowotna
i prowizoryczna edukacja.
– To staje się dramatem, który ciąży na sercach wszystkich, pożera nadzieję i uniemożliwia budowanie przyszłości – mówił Leon XIV. Ojciec Święty zaapelował
o refleksję nad skutkami wojny i niepewności oraz
o zapobieganie im „z inteligencją i odpowiedzialnością”.