• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

KRRiT nie odpowiada na skargi

Wtorek, 28 maja 2013 (19:18)

Jeżeli Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie zacznie odpowiadać na skargi w sprawie nieprzyznania miejsca na multipleksie 1 dla Telewizji Trwam, to zostanie zaskarżona za bezczynność do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Takie m.in. wnioski wyciągnęli posłowie na dzisiejszym posiedzeniu sejmowej Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii.

Poseł Jacek Bogucki (Solidarna Polska), zwrócił uwagę na posiedzeniu komisji, że złożył w KRRiT skargę, przesyłając ponadto pozostałe skargi, jakie do niego przychodziły na nieprzyznanie miejsca na multipleksie 1 dla Telewizji Trwam (około 2,5 mln osób) i do tej pory nie otrzymał odpowiedzi na piśmie. Wskazał, że według kodeksu postępowania administracyjnego powinna ona zostać udzielona w terminie 14 dni.

– Jak można ufać w rzetelność instytucji konstytucyjnego organu państwa, jeśli dwa i pół miliona razy potrafi złamać obowiązujące w Polsce prawo? Jak można ufać w rzetelność innych postępowań administracyjnych? Jak można ufać w rzetelność pracy tego organu państwa? – pytał Bogucki.

Również poseł Maciej Małecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, zaznaczył, że nie otrzymał dotąd odpowiedzi na swoje pytania.

– Zacznę od platformy nc+, która zmuszała klientów firm: n i cyfry+, do migracji do nowej oferty. Wiem, że pan przewodniczący zareagował na protest abonentów, który został przeprowadzony na jednym z portali społecznościowych, gdzie 65 tys. osób wyraziło swój sprzeciw wobec monopolistycznych praktyk tego nadawcy. Pan przewodniczący zwrócił wówczas uwagę na to, że jest niedopuszczalne podobne postepowanie oraz lekceważenie społecznego protestu. Mówię to w kontekście takim, że nie widziałem pańskiej reakcji na 2,5 mln podpisów, które wpłynęły do pana w proteście przeciw lekceważeniu odbiorców Telewizji Trwam – zauważył Małecki.

Przewodniczący KRRiR stwierdził natomiast, że nie znalazł skargi od posła Boguckiego. 

– Zbadaliśmy tę sprawę. Nie mamy korespondencji od pana posła w 2012 r. ani 2013 r. Znam rzetelność naszego biura i ufam, że skoro nie ma takiej informacji, to albo zaszła jakaś pomyłka – jeszcze to sprawdzimy – albo może pan poseł w jakiś dziwny sposób to wysłał. Chcę tylko powiedzieć, że to sprawdzimy – zarzekał się Dworak. Zapewnił jednocześnie, że „KRRiT zawsze odpowiada na listy posłów”.

Odnosząc się natomiast do kwestii lekceważenia 2,5 mln głosów, stwierdził, że są to „na ogół podpisy, będące wypełnieniem formularza zamieszczonego w »Naszym Dzienniku«”.

– Czy naprawdę pan poseł uważa, że organ państwowy powinien odpowiadać każdej z osób podpisanych? Chociaż informacja o Telewizji Trwam jest bardzo silnie obecna w domenie publicznej. Nigdy nie unikaliśmy odpowiedzi ani na posiedzeniu komisji sejmowych, ani w naszym sprawozdaniu, ani w naszej analizie społecznych konsultacji, że ten problem istnieje i jak go zamierzamy rozwiązać – mówił.

Jego wypowiedź oburzyła parlamentarzystów opozycji.

– Pana sposób odpowiadania jest karygodny, bo konsultowałem to z wieloma prawnikami, a sam też w przeszłości wydawałem dziesiątki tysięcy postępowań administracyjnych – podkreślił Bogucki.

Zaznaczył, że „wszyscy są zgodni co do tego, że żaden przepis nie wyłącza KRRiT spod obowiązywania działu VIII KPA: »Skargi i wnioski«”. Dodał, że oprócz przesłania skarg oburzonych ludzi, sam osobiście również przesłał wniosek pod skargą do KRRiT.

– O takiej skardze mówiłem, a nie o tym, że występowałem z odrębnym pismem – oznajmił Bogucki.

Ostrzegł Dworaka, że jeżeli nie usunie „tego naruszania prawa”, to złoży skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego „na bezczynność organu”.

KRRiT odrzuciła z nieuzasadnionych przyczyn wniosek o udzielenie dla Telewizji Trwam miejsca na multipleksie 1 w 2011 r. Obecnie ta katolicka stacja uczestniczy w ponownie rozpisanym konkursie na przyznanie koncesji na nadawanie na tej naziemnej platformie cyfrowej.

Jacek Dytkowski