• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

„Gra” kosztem polskiej rodziny

Wtorek, 28 maja 2013 (14:42)

Rodzina powinna być traktowana jako najważniejszy element naszego społeczeństwa. Dostrzegamy, jak istotna jest siła polskiej rodziny dla przyszłości naszego kraju, następnych pokoleń. Nie można być obojętnym wobec dramatycznie małej liczby narodzin. Wysoki przyrost naturalny jest bardzo ważny dla funkcjonowania i rozwoju naszego kraju. Bez odpowiedniej liczby urodzeń zagrożona jest nasza gospodarka, system emerytalny, finanse publiczne.

Rząd PO – PSL na wiele sposobów utrudnia rozwój polskim rodzinom, co więcej, w ostatnim czasie wywołuje niepotrzebne zamieszanie i niepokój w społeczeństwie. Najlepszym przykładem jest dyskryminujące traktowanie matek I kwartału, które musiały się upominać o swoje oczywiste prawa. Przypomnę, że miały nie być one objęte nowymi przepisami o urlopach rodzicielskich. Tegoroczne matki podzielono na te sprzed 17 marca i te, które urodziły swoje dzieci po tej dacie.

To spowodowało interwencje, apele, protesty. Uważam, że całe to zamieszanie nic dobrego nie przyniosło, a jedynie wywołało oburzenie i wiele niepotrzebnych emocji. Prawo i Sprawiedliwość sprzeciwiało się takiemu dzieleniu matek i 18 stycznia br. złożyliśmy własny projekt, w którym wszystkie tegoroczne matki zostały objęte zmianami, czyli prawem do dłuższego urlopu macierzyńskie i urlopu rodzicielskiego. W kwietniu ostatecznie premier Donald Tusk zmienił kierunek, co było zagraniem mającym ocieplić i poprawić wizerunek jego partii i rządu.

„Gra” kosztem polskiej rodziny została wykorzystana w zagrywce PR-owskiej. Tym samym osobiście odnoszę wrażenie, że premier Tusk myśli jedynie o sondażach, a kompletnie nie interesuje się poważnymi problemami, z jakimi codziennie borykają się polskie rodziny.

Zostało przyjęte sprawozdanie ze wszystkich złożonych projektów dotyczących matek I kwartału. Do projektów złożone są poprawki, zbierze się komisja kodyfikacyjna, a około godz. 17.00 będziemy głosowali nad projektem zmian wprowadzających m. in. wydłużenie urlopu macierzyńskiego i dodatkowy urlop rodzicielski dla wszystkich.

Urlop macierzyński, o który było tak wiele zamieszania, nie rozwiązuje jednak wszystkich problemów. To jedynie kropla w morzu potrzeb. PiS przygotowało program Teraz Rodzina, w którym proponujemy dla rodzin m.in. ulgę w podatkach, ulgę podręcznikową, opłacenie przez państwo składek ubezpieczenia społecznego dla rodziców przebywających na urlopie wychowawczym czy też kartę rodziny wielodzietnej.

Jednocześnie należy zadać pytania – i te pytania zadawałam polskiemu rządowi, zarówno podczas I czytania zmian w kp, jak i dziś: Czy możliwe jest objęcie zasiłkiem macierzyńskim bezrobotnych matek? Jakie natychmiastowe działania podejmie rząd, by zahamować tak drastyczny spadek liczby narodzin w Polsce? Pragnę przypomnieć, że nasze rodaczki chętnie rodzą dzieci poza granicami kraju, szczególnie na Wyspach Brytyjskich, gdzie wiedzą, że mogą liczyć na wsparcie państwa. W Polsce niestety brak jest opieki i wsparcia. Rząd szuka tematów zastępczych, które pochłoną uwagę mediów głównego – sprzyjającego Platformie – nurtu.

Każda złotówka zainwestowana w rodzinę w przyszłości zaprocentuje i przyniesie potrzebne owoce. Dlatego nie wolno oszczędzać na rodzinie, ale wspierać ją i pomagać jej się rozwijać. Potrzeba nam lepszego rządzenia i rozważnego wydawania pieniędzy.

 

Not. IK


Barbara Bartuś jest posłem Prawa i Sprawiedliwości, zasiada w sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach.

Barbara Bartuś, poseł PiS