Ulga nie działa
Wtorek, 28 maja 2013 (02:14)Siedemdziesiąt procent rodzin w Polsce z trojgiem i więcej dzieci nie wykorzystuje w pełni ulg podatkowych na dzieci, bo ma za niskie dochody. Co piąte dziecko jest zagrożone ubóstwem
W Polsce co trzecia rodzina z dziećmi (32 proc.) nie jest w stanie w pełni odliczyć od podatku ustawowych ulg przysługujących na każde z nich. Barierą jest zbyt niski dochód polskich rodzin, który sprawia, iż kurczy się kwota podatku będąca podstawą do odliczenia – wynika z raportu Fundacji Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA na temat funkcjonowania systemu ulg podatkowych na dzieci w Polsce.
Aby rodzina z jednym dzieckiem mogła odliczyć pełną kwotę przysługującej jej ulgi, musi osiągać łączny miesięczny dochód brutto powyżej 2325 złotych. Przy dwojgu dzieciach skorzystanie z pełnej ulgi na obydwoje możliwe jest dopiero przy dochodzie rodziny na poziomie 3375 zł, a przy trojgu dochód musi sięgać niemal 5 tys. zł (dokładnie 4945 zł).
Tak wysoka poprzeczka dochodowa jest praktycznie nieosiągalna dla większości młodych rodzin, zwłaszcza że część kobiet w pierwszych latach życia dzieci pozostaje w domu, a utrzymanie rodziny w tym okresie spoczywa na ojcach. Minimalne wynagrodzenie brutto w tym roku to zaledwie 1,6 tys. zł i na tyle może liczyć większość młodych pracowników w naszym kraju.
– Ogółem blisko jedna trzecia rodzin osiągających dochód do opodatkowania ma zbyt niskie dochody, by w pełni skorzystać z ulgi – stwierdza raport CenEA. Możliwość skorzystania z ulgi topnieje wraz z liczbą dzieci. O ile jest z niej w stanie skorzystać 76,1 proc. rodzin z jednym dzieckiem, o tyle już przy dwojgu dzieciach – tylko 67,6 proc. rodzin ma z czego odliczyć ulgi, zaś przy trojgu i więcej pociech – ze wsparcia korzysta tylko 30,8 proc. – wyliczyli analitycy.
Rodziny pod kreską
To oznacza, że niemal 70 proc. rodzin wielodzietnych w Polsce nie jest w stanie odliczyć ulg na dzieci z powodu zbyt niskich dochodów. W rezultacie ulga prorodzinna, zamiast zachęcać do posiadania większej liczby dzieci, niesie odwrotne skutki, tj. zniechęca ubogie i średniozamożne małżeństwa z jedną pociechą do dalszego powiększenia rodziny.
Niemożliwość pełnego wykorzystania ulg na dzieci przez biedne rodziny oraz rodziny wielodzietne istotnie zaburza działanie systemu, który z założenia miał wspierać w jednakowym stopniu wszystkie dzieci, zarówno z rodzin zamożnych, jak i biednych, przez pozostawianie rodzicom pewnej części dochodów w kieszeniach. Chodziło o to, aby państwo nie grabiło podatkami polskich rodzin.
Natomiast polityka społeczna, odrębny filar wsparcia, oparty na redystrybucji dochodów, miała zajmować się wyrównywaniem poziomu życia rodzin zamożnych i ubogich poprzez zasiłki i dodatki wypłacane przez państwo. Wygląda jednak na to, że oba filary nie działają prawidłowo.
Co więcej, rząd – zamiast po prostu wyżej opodatkować dochody osobiste najbogatszych – rozpoczął demontaż systemu ulg na dzieci: w tym roku najzamożniejsze małżeństwa z jednym dzieckiem, o dochodach powyżej 10 tys. 400 zł miesięcznie, straciły prawo do ulgi prorodzinnej. W rezultacie oba systemy wsparcia – prorodzinny i społeczny – zaczynają się wzajemnie przenikać, powodując, że zasady wsparcia stają się coraz mniej klarowne.
Fundacja CenEA wyliczyła, że najwyższy poziom wsparcia (łącznie z filara prorodzinnego i społecznego) przypada rodzinom o umiarkowanie niskich dochodach, tylko nieznacznie niższych niż próg dochodowy kwalifikujący do korzystania ze świadczeń rodzinnych.
Z raportu wynika też, że na relatywnie wyższe wsparcie finansowe mogą liczyć rodzice samotnie wychowujący dzieci (o ile osiągają odpowiednio wysokie dochody), ponieważ mogą skorzystać z opcji wspólnego rozliczenia z dziećmi i jednocześnie otrzymać ulgę podatkową na dzieci. Aby w pełni zdać sobie sprawę z niedostatków obecnego systemu wspierania rodzin, należy wspomnieć, że z ulg prorodzinnych w ogóle nie korzystają rodziny rolników, a także – co oczywiste –rodziny osób pracujących w tzw. szarej strefie.
– Odsetek dzieci zagrożonych ubóstwem w 2011 r. sięgnął 22procent. Ryzyko ubóstwa wśród rodzin z dziećmi w Polsce jest znacząco wyższe w porównaniu do innych grup społecznych, a poziom ubóstwa dzieci w Polsce jest jednym z najwyższych w Unii Europejskiej – mówi dr Michał Myck, dyrektor Fundacji CenEA. Jego zdaniem, obecna polityka prorodzinna wymaga kompleksowej reformy.
Małgorzata Goss