• Niedziela, 24 maja 2026

    imieniny: Zuzanny, Joanny, Mileny

Nowe sanktuarium na Podlasiu

Niedziela, 24 maja 2026 (09:13)

12 czerwca kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Milejczycach zostanie podniesiony do rangi diecezjalnego sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza. Jak podkreśla w rozmowie z Radiem Watykańskim – Vatican News ks. bp Piotr Sawczuk, będzie to miejsce otwarte dla wszystkich – nie tylko katolików, ale każdego człowieka poszukującego Boga, prawdy i nadziei. 

W uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, 12 czerwca, o godz. 18.00 kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Milejczycach zostanie ogłoszony diecezjalnym sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza. Przygotowaniem do tego wydarzenia była konferencja naukowa „Serce Jezusa Dobrego Pasterza”, która miała miejsce 21 maja w auli Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie. 

„Serce Jezusa jest otwarte dla każdego człowieka – dla wierzących, ale także dla tych, którzy dopiero szukają prawdy, łaski i światła. Myślę, że do Milejczyc przybywają również osoby niewierzące, a także wyznawcy prawosławia. Nie chcemy więc patrzeć na to miejsce wyłącznie przez pryzmat katolików. Do Serca Jezusowego dostęp mają wszyscy, bez wyjątku – powiedział w rozmowie z Radiem Watykańskim – Vatican News ks. bp Piotr Sawczuk, biskup diecezji drohiczyńskiej. 

Ksiądz bp Sawczuk ma nadzieję, że szczególne zaproszenie do modlitwy w nowym sanktuarium odczytają „wszyscy pasterze, którzy występują w imieniu Chrystusa, biskupi, kapłani”. „Myślę, że poczują się zaproszeni do tego, żeby czerpać wzór z Jezusa Milejczyckiego, który z troską zaopiekował się odnalezioną owieczką” – powiedział. 

Świadectwem rozwoju kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa w parafii w Milejczycach z uczestnikami konferencji podzielił się proboszcz, ks. Jarosław Rosłon.

„Im dłużej jestem w Milejczycach, tym bardziej widzę działanie Bożej Opatrzności i znaki czasu” – wyznał ksiądz proboszcz. Dodał, że gdy obejmował w 2018 r. parafię, w niedzielnej Mszy św. uczestniczyło kilkadziesiąt osób.
„Z kolei w pierwszy piątek miesiąca przychodziło może pięć osób. Dziś podczas pierwszopiątkowego nabożeństwa mamy nawet tysiąc wiernych, a w niedziele przyjeżdżają pielgrzymi z całej Polski” – mówił.

Kapłan podkreślił, że rozwijający się kult związany jest z obrazem Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza, który znajduje się w kościele. „Zanim o Milejczycach zrobiło się głośno, ludzie modląc się przed nim, doświadczali łask” – powiedział ksiądz proboszcz i przytoczył historie uproszonych przed wizerunkiem łask. 

Jedna z nich dotyczyła starszego mężczyzny, byłego ułana pochodzącego z Milejczyc, który po ciężkim wypadku miał według lekarzy nie przeżyć. „Rodzina zamówiła Mszę św. przed obrazem Serca Jezusa. Człowiek ten wrócił do zdrowia. Zachował się nawet list, który został mi przysłany przez pewną panią z okolic Poznania, w którym opisał swoją historię i podziękował za otrzymaną łaskę” – opowiadał ks. Rosłon. 

Inny przykład dotyczył mieszkanki Milejczyc, która jako dziecko wraz z trójką rodzeństwa zachorowała na szkarlatynę. „Kobieta wspominała, jak jej mama leżała krzyżem przed obrazem Najświętszego Serca Dobrego Pasterza, następnego dnia wszyscy wyzdrowieli” –  wspominał ksiądz proboszcz. 

Ważną rolę – jak zaznaczył – odegrała również Matka Boża. Obecność srebrnej sukienki – zdaniem proboszcza – świadczyła o łaskach, które za Jej przyczyną w tym kościele wypraszano. „Trzy pierwsze łaski związane były właśnie z modlitwą przez Jej wstawiennictwo. Ale Maryja zawsze prowadzi do Chrystusa. Jak w Kanie Galilejskiej mówi: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie mój Syn»” – dodał.

Ksiądz Rosłon podkreślał, że kult Serca Bożego odrodził się po tym, jak obraz w 2019 roku wrócił z renowacji. Kilka dni po powrocie obrazu do świątyni ks. Zenon Czumaj, dyrektor archiwum diecezjalnego, odnalazł archiwalne zapisy świadczące o dawnym kulcie obrazu i łaskach otrzymywanych za pośrednictwem Najświętszego Serca Pana Jezusa.

„Od tego momentu zaczęliśmy jeszcze intensywniej modlić się przed tym wizerunkiem. I wtedy ruszyła prawdziwa lawina świadectw” – akcentował ks. Rosłon. 

Wśród nich szczególne miejsce zajmują historie małżeństw, które po latach starań doczekały się dzieci. „Zaczęło się od modlitwy za znajome małżeństwo, które przez siedem lat bezskutecznie starało się o potomstwo. Lekarze mówili, że nie mają szans. Modliliśmy się przez trzy tygodnie i pojawiło się poczęcie” – przypomniał proboszcz.

Ksiądz Rosłon wyjaśnił także teologię znajdującego się w świątyni wizerunku Serca Jezusa z motywem Dobrego Pasterza, zaczerpniętą wprost z przypowieści o Dobrym Pasterzu i zaginionej owcy. 

„Jezus został ukazany jako Dobry Pasterz, który niesie zagubioną owcę. Ta owca ma ludzkie oko – symbolizuje każdego z nas. Człowieka zagubionego, który potrzebuje Chrystusa” – tłumaczył. Zwrócił także uwagę na niezwykłe detale obrazu. „Ucho owcy jest skierowane i wsłuchane w Jezusa. Jedno ucho Jezusa jest odsłonięte – to znak, że słucha modlitwy Kościoła, ale także wspólnoty, która się w swoim domu modli. Twarz Chrystusa jest jednocześnie zatroskana i pełna pokoju. To obraz Boga, który jest blisko ludzkiego cierpienia” – tłumaczył.

„Jezus został ukazany na obrazie z otwartym Sercem jako Dobry Pasterz – Ten, który, jak w Ewangelii, zostawia dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, by szukać jednej zagubionej. „To jest «obraz trzynastu obietnic»: dwunastu obietnic Najświętszego Serca Jezusowego i tej trzynastej – obietnicy Dobrego Pasterza: «Aż ją znajdę»” – podkreślił ks. Jarosław Rosłon.

Jak ocenił ksiądz proboszcz z Milejczyc, właśnie ta obietnica realizuje się dziś w życiu wielu ludzi. „Mamy świadectwa osób, które po latach wracają do Boga. Odnotowaliśmy nawet nawrócenia po pięćdziesięciu latach” – wskazał.

Ksiądz Rosłon zwrócił również uwagę na silny związek kultu Serca Jezusa z Eucharystią. „Wiele łask, których doświadczają ludzie w Milejczycach, wypraszanych jest podczas sprawowanych Eucharystii. Bardzo często wszystko zaczyna się od Mszy św.” – uzasadniał. „Serce Jezusa to Eucharystia” – tłumaczył. I przywołał historię małej Blanki, która po narodzinach walczyła o życie. „Rodzice poprosili o modlitwę i zamówili w Milejczycach Mszę św. Pół godziny później dzwonią z drogi, że Blanka, dziewczynka, która leżała w inkubatorze, której lekarze nie dawali szans na przeżycie, jest na rękach matki zdrowa” – relacjonował.  

Ksiądz dr Zenon Czumaj, dyrektor muzeum i archiwum diecezjalnego, powiedział uczestnikom sympozjum o historii obrazu Najświętszego Serca Jezusa Dobrego Pasterza w Milejczycach. „Wiele wskazuje na to, że pochodzi on z przełomu XVII i XVIII wieku i był inspirowany malarstwem hiszpańskim” – mówił. Dodał, że ślady kultu Serca Jezusowego obecne były w parafii w Milejczycach już w ostatnich dwóch – trzech dekadach XVIII w., obraz zdobiony był dwoma srebrnymi koronami – co także świadczy o jego kulcie. Żarliwy kult stał się między innymi przyczyną tego, że władze carskie zamknęły parafię rzymskokatolicką, a kościół został zamieniony na cerkiew prawosławną. Wraz z odzyskaniem świątyni powrócił kult Serca Pana Jezusa. Do jego ponownego osłabienia przyczyniły się działania władz komunistycznych. 

Ksiądz prof. Janusz Królikowski, znawca kultu Serca Jezusa, mówiąc o aktualnych formach kultu Najświętszego Serca Jezusa w Kościele, akcentował natomiast, że kult Najświętszego Serca Jezusowego jest centrum chrześcijańskiej duchowości. Wskazał m.in. na pierwsze piątki miesiąca, litanię, akty zawierzenia i Eucharystię jako ważne formy tej pobożności. 

Dodał, że kult Serca Jezusa zawiera bogate odniesienia do tajemnicy Trójcy Świętej, Eucharystii, Miłosierdzia Bożego oraz kultu maryjnego. „Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa jest jakby streszczeniem całej religii chrześcijańskiej” – podsumował ks. prof. Janusz Królikowski.

Mówił również o swego rodzaju formacji społecznej w oparciu o kult Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Z kolei ks. dr Zbigniew Rostkowski, znawca Pisma Świętego, podczas wykładu „«Bóg patrzy na serce» (1 Sm 16,7) – biblijna teologia serca”, przypominał, że w Biblii serce oznacza coś więcej niż tylko organ. Odniósł się do terminów określających serce zawartych zarówno w Starym, jak i Nowym Testamencie. Hebrajskie słowo leb/lev określające serce, pochodzi od czasownika lebab/levav i oznacza „być pustym w środku, wydrążonym, zamkniętym, ukrytym”.

„Serce jest zatem nie tylko organem pompującym krew, ale wskazuje na wewnętrzną, intymną przestrzeń człowieka, którą zgłębić może wyłącznie Bóg” – mówił ks. prof. Rostkowski. 

W Nowym Testamencie serce określane jest greckim terminem kardia. Prelegent wskazał na Boga, który jest kardiognostes – czyli jedynym znającym serce człowieka. 

Konferencję podsumował ks. bp Piotr Sawczuk, który potwierdził, że współczesny człowiek potrzebuje przede wszystkim doświadczenia Bożej miłości.

„Dzisiejszy człowiek nie tylko potrzebuje znaków, ale przede wszystkim potrzebuje odczucia Bożej miłości, Bożego Serca, poczucia, że jest ważny dla Boga, że Bóg ma dla niego wspaniały plan i chce mieć go przy sobie na wieki” – mówił biskup drohiczyński, zaznaczając, że spotkanie z Sercem Jezusa prowadzi człowieka do nawrócenia.

„Chcemy, aby to sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza, które zostanie ogłoszone 12 czerwca, jak najskuteczniej temu służyło” – powiedział. „Moim pragnieniem jest, by trwała tam adoracja Najświętszego Sakramentu, ponieważ kult Eucharystii i Serca Jezusa bardzo ściśle się ze sobą łączy” – mówił.

Zwieńczeniem sympozjum było otwarcie wystawy w muzeum diecezjalnym zatytułowanej „Obraz Miłości i Miłosierdzia. Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa i Bożego Miłosierdzia na terenie diecezji drohiczyńskiej”.

APW, vaticannews.va, Agata Ślusarczyk, Drohiczyn