Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Uczniowie – misjonarze
Sobota, 23 maja 2026 (19:47)Na Jasnej Górze odbyła się XXVII Pielgrzymka Młodych z Radiem Maryja. Przebiegła pod hasłem „Uczniowie – misjonarze”. Najważniejszym momentem pielgrzymowania była Eucharystia, której przewodniczył ks. bp Tomasz Sztajerwald z Warszawy.
Dzisiaj, będąc w tym naszym polskim Wieczerniku na Jasnej Górze, podobnie jak apostołowie chcemy razem z Matką Bożą czuwać, chcemy prosić o to, by otwierała nasze serca na dary Ducha Świętego – mówił ks. bp Tomasz Sztajerwald, biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej, w homilii podczas XXVII Pielgrzymki Młodych z Radiem Maryja na Jasną Górę.
W homilii hierarcha przypomniał scenę z Wieczernika opisaną w Dziejach Apostolskich, ukazującą apostołów trwających na modlitwie razem z Maryją w oczekiwaniu na przyjście Ducha Świętego. Podkreślił, że wydarzenie Pięćdziesiątnicy pokazuje przemianę uczniów Chrystusa od lęku i smutku po odwagę i pewność wiary, które zrodziły się ze spotkania ze zmartwychwstałym Jezusem.
– Nasza pielgrzymka wypada w szczególnym dniu, bo w Kościele już dziś, w sobotni wieczór, rozpoczynamy wigilię Zesłania Ducha Świętego. Powoli kończy się okres wielkanocny. W liturgii tydzień temu przeżywaliśmy Wniebowstąpienie Pana Jezusa. Zanim Chrystus odszedł do Ojca, obiecał apostołom swojego Ducha Pocieszyciela, który miał ich nauczyć wszystkiego i ich umocnić. Apostołowie wraz z Maryją i innymi kobietami mieli czuwać w Wieczerniku i oczekiwać na dar Ducha Świętego. Święty Łukasz opisał to w Dziejach Apostolskich w następujący sposób: „Po wniebowstąpieniu Jezusa apostołowie wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda brat Jakuba. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego. Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić”. To wydarzenie ukazuje nam jedną bardzo ważną rzecz (…). Gdy widzimy to, co działo się przed Zesłaniem Ducha Świętego, to możemy zobaczyć lęk i smutek, który napełniał serca apostołów. Ten lęk, strach i smutek zaczęły znikać, kiedy spotkali zmartwychwstałego Jezusa, który przychodził do nich przez 40 dni i pokazywał, że żyje. Apostołowie zaczęli przekonywać się, że Jezus, który jest Synem Bożym, naprawdę żyje, jest Bogiem – wskazał ks. bp Tomasz Sztajerwald.
– Kulminacją tego wszystkiego jest Zesłanie Ducha Świętego, które sprawiło, że apostołowie – będący jeszcze kilka tygodni wcześniej zalęknieni – wychodzą na ulice Jerozolimy i głoszą Jezusa, stają się misjonarzami i rozchodzą się na cały ówczesny świat, aby Go głosić. Nie wiem, czy zdajemy sobie z tego sprawę, ale my wszyscy jesteśmy spadkobiercami tego, co mówili apostołowie. Ponad XX wieków temu oni przekazywali wiarę swoim uczniom, ci następnym i tak z pokolenia na pokolenie – do naszych czasów. Ktoś kiedyś i nas zaprowadził do Kościoła i przyjęliśmy sakrament chrztu świętego, ktoś przekazał nam pierwsze słowa modlitwy, jakiś ksiądz, siostra zakonna czy świecki uczył nas o Jezusie, ktoś inny pokazywał nam, jak uczynić pierwszy znak krzyża. Czy macie te rzeczy w pamięci? Czy pamiętacie, jak ktoś nas wprowadzał w wiarę? – zapytywał biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej.
Każdy chrześcijanin jest powołany do tego, by być świadkiem Chrystusa i głosić Ewangelię we współczesnym świecie. Jezus prowadzi człowieka do prawdziwej wolności, pełni szczęścia i zbawienia, o czym świadczy życie wielu osób, które spotkały Go na swojej drodze.
– Czasami o tym zapominamy, ale wszyscy jako uczniowie i uczennice Jezusa jesteśmy powołani do tego, aby być Jego misjonarzami, by głosić Go we współczesnym świecie. Jezus pragnie nas prowadzić do prawdziwej wolności, do pełni szczęścia i zbawienia. O tym świadczy wielu tych, którzy spotkali Chrystusa na drodze własnego życia – akcentował duchowny.