• Piątek, 15 maja 2026

    imieniny: Zofii, Izydora, Berty

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Umorzenie bez wysłuchania

Piątek, 15 maja 2026 (09:11)

Postępowanie dyscyplinarne wobec nauczycielki
ze Szkoły Podstawowej w Kielnie, która zdjęła krzyż
ze ściany klasy i wyrzuciła go do kosza na śmieci,
zostało umorzone.

Przeprowadzono je bez zasięgnięcia opinii osób pokrzywdzonych, w tym dzieci i ich rodziców. Jak podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Barbara Nowak, była małopolska kurator oświaty, taka procedura bezwzględnie wymaga wysłuchania wszystkich stron sporu. – Pominięcie tego ważnego elementu procedury świadczy
o tym, że chodziło właśnie o to, aby nikt nic nie powiedział i aby do mediów przebiła się informacja o umorzeniu. Chodziło o uzyskanie takiego, a nie innego efektu medialnego, zgodnie z oczekiwaniami rządzących, którzy działają na pasku lewackiej ideologii. W ten sposób chce się zastraszyć Polaków, aby nie myśleli w kategoriach obywatelskości, aby bali się bronić wyznawanych
wartości – akcentuje nasza rozmówczyni.

Mimo triumfalnych tonów lewicy i fali hejtu, jaki wylewa
się na broniących krzyża, umorzenie postępowania dyscyplinarnego nie kończy sprawy. Nadal trwa postępowanie karne o obrazę uczuć religijnych. – Czekamy na rozstrzygnięcie dochodzenia prokuratorskiego. Nie mam złudzeń co do tego, że rozstrzygnięcie kuratoryjne zostało wydane pod naciskiem forsowanej medialnej nagonki
na nas, broniących krzyża. Lewica od początku, wbrew faktom, zaczęła wybielać nauczycielkę, która przecież nie zaprzeczyła temu, że dopuściła się wyrzucenia symbolu chrześcijaństwa do śmietnika. Cały czas zmagamy się
z falą hejtu za obronę krzyża. Wszystko po to, aby złamać rodziny, które odważyły się stanąć w obronie wyznawanych wartości. Mamy do czynienia z wywróceniem porządku,
bo zamiast ukarania za deprawowanie młodych ludzi, szczuje się na dzieci, na ich rodziców i na wszystkich, którzy stanęli w obronie prawdy – mówi nam Dorota Arciszewska-Mielewczyk, poseł PiS, która od początku zaangażowała się w sprawę i interweniowała u władz lokalnych.

Drodzy Czytelnicy, w Polsce nie możemy pozwolić
na profanację symboli naszej wiary. Więcej na ten temat możemy przeczytać TUTAJ oraz w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy.

Urszula Wróbel, „Nasz Dziennik”