• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Dzieci naszym skarbem

Niedziela, 26 maja 2013 (16:24)

Kilkumetrowy wózek z dziećmi jechał na czele Marszu dla Życia i Rodziny w Rzeszowie. Ulicami stolicy Podkarpacia, w obronie tego co tradycyjne i normalne przeszło ponad trzy tysiące osób. Patronat medialny nad marszem objął Nasz Dziennik.

Hasło rzeszowskiego marszu, który odbył się po raz czwarty brzmiało: Kierunek – Rodzina! Organizatorom zależało, żeby zwrócić  uwagę ludzi, by w pogoni za pieniędzmi i dobrami tego świata więcej uwagi i czasu poświęcali swoim rodzinom, a rządzących zachęcić do realizowania polityki prorodzinnej.

Stąd na transparentach pojawiły się także takie hasła jak: ”Dzieci skarbem, a nie garbem„, czy ”Niskie podatki dla ojca i matki„. Na czele marszu, który wyruszył sprzed Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego jechał kilkumetrowej długości wózek dziecięcy, a w nim najmłodsi.

– Wózek, to symbol, że w Polsce wciąż rodzi się zbyt mało dzieci, że mamy zapaść demograficzną i czas najwyższy to zmienić, bo w przeciwnym wypadku za kilkadziesiąt lat może nas być o kilka milionów mniej. Poprzez uczestnictwo w marszu chcieliśmy pokazać, że zależy nam na małżeństwie i tradycyjnej rodzinie, w której rodzi się i dojrzewa życie. Nie homozwiązki i demoralizacja dzieci i młodzieży, a tradycyjna rodzina składająca się mężczyzny i kobiety jest podstawą bytu i przyszłości Narodu – powiedział w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl Jacek Kotula prezes stowarzyszenia Contra In Vitro, a zarazem organizator rzeszowskiego marszu.

Jego zdaniem to wstyd, że w Polsce trumny obłożone są ośmioprocentowym podatkiem VAT, a ubranka dla dzieci aż 23-procentowym. Nie do pojęcia jest także fakt, że w Polsce normalność musi się  bronić i tłumaczyć  przed nienormalnością, która zyskuje coraz większe przywileje.

– Jeżeli nie będziemy bronić tradycyjnej rodziny, jeżeli nie będziemy bronić życia i godności człowieka, jeżeli nie będziemy manifestować swoich poglądów, to za jakiś czas stworzą nam takie ustawy jak na zachodzie – dodaje Jacek Kotula. Rzeszowski marsz był także okazją przypomnienia polskim władzom, że społeczeństwo domaga się zakazu stosowania in vitro i aborcji.        

Zwieńczeniem Marszu dla Życia i Rodziny w Rzeszowie była Msza św. w kościele pw. Świętego Krzyża, której przewodniczył i homilię wygłosił ks. bp Edward Białogłowski – biskup pomocniczy diecezji rzeszowskiej. Po nabożeństwie uczestnicy marszu mogli skosztować papieskiej kremówki, którą przygotowali rzeszowscy cukiernicy.

W tym roku kremówka liczyła 93 metry długości – bo tyle lat miałby bł. Jan Paweł II, gdyby żył. Rozdano ponad 12 tysięcy porcji.  

                                   

Mariusz Kamieniecki