• Poniedziałek, 27 kwietnia 2026

    imieniny: Zyty, Teofila, Felicji

Święta Zyta, dziewica

Poniedziałek, 27 kwietnia 2026 (05:07)

Zyta urodziła się w Monsgrati koło miasta Lucca
(Toskania, Włochy) około 1218 r. Jej rodzice byli
biednymi wieśniakami.

Nie zostawili swoim dzieciom żadnego majątku,
bo go nie posiadali, ale za to zapewnili im głęboko
religijne wychowanie. Ponieważ dom nie mógł wyżywić dzieci, Zyta już w 12. roku życia musiała iść na służbę
do zamożnej rodziny Fatinellich. Jej pan był nerwowy
i surowy wobec służby. Pani domu była natomiast wiecznie niezadowolona i bardzo wymagająca. Zyta potrafiła zdobyć się na heroizm, by dać z siebie wszystko, na co ją było stać, gdyż dom Fatinellich uważała za dom Świętej Rodziny: św. Józefa widziała w swoim panu, Najświętszą Pannę Maryję – w pani, a ich dzieci jako Pana Jezusa. Wszystkie swoje służebne, ciężkie obowiązki kierowała
do Jezusa, Maryi i Józefa. Cicha, sumienna, pracowita, uprzejma, prowadziła życie surowe. Kiedy jeszcze cała służba spała, Zyta zrywała się przed świtem i cicho,
aby nikogo nie budzić, biegła do kościoła św. Frygidiana (San Frediano), który był tuż przy domu Fatinellich,
by wysłuchać codziennej Mszy Świętej i przyjąć
Pana Jezusa w Komunii Świętej.

Z biegiem lat swą cichością zdobyła serca domowników. Chlebodawcy oddali w jej ręce całą administrację i opiekę nad służbą domową. To wywołało niechęć do niej ze strony służby. Zazdroszczono jej wyróżnienia. Zyta jednak potrafiła tych prostych, często nieokrzesanych,
pozyskać swoją dobrocią, zatroskaniem o ich potrzeby, gotowością wyręczenia ich w potrzebie i słodyczą serca.
Większość dni w roku pościła o chlebie i wodzie. Sypiała
na gołej ziemi. Latem i zimą chodziła bez obuwia.
Po śmierci znaleziono ją opasaną grubym sznurem, który wrósł w jej ciało. Była niezwykłej urody, ale napastowana przez mężczyzn – umiała okazać odwagę. Napadnięta pewnego dnia przez znanego rozpustnika, zostawiła mu
na twarzy i rękach długo niegojące się rany. Kiedy jeden
ze sług pozwalał sobie wobec niej na bezwstydne żarty, zagroziła, że będzie zmuszona ten dom opuścić i pójść gdzie indziej. Gospodarze, nie chcąc stracić tak cennej pomocy w domu, wydalili niepoprawnego zuchwalca.

Zyta wyróżniała się również wrażliwością na niedolę bliźnich. Wszystkie swoje skromne oszczędności rozdawała potrzebującym. Nikt nie opuścił jej domu głodny.
Żywoty Zyty informują, że Pan Bóg często wynagradzał
jej miłosierdzie cudami. Zapisano je przy zastosowaniu formalności notarialnych. Zyta była obdarzona także
darem kontemplacji i ekstaz.

Zmarła po krótkiej chorobie 27 kwietnia 1272 r.,
po 42 latach służby w jednym domu.

JG, brewiarz.pl