Nowe informacje dotyczące męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki
Piątek, 24 kwietnia 2026 (18:00)W Warszawie w siedzibe KAI odbyła się dziś konferencja dotycząca ustaleń przyczyn śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki, kapelana „Solidarności”.
– Brak dowodów na wielodniowe przetrzymywanie i długotrwałe tortury fizyczne ks. Jerzego Popiełuszki – stwierdził na konferencji prasowej dr hab. Tomasz Konopka, dyrektor Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie. Z przedstawionej przez niego analizy wynika też, że przyczyną śmierci księdza zamordowanego przez SB było uduszenie przez kneblowanie. Wykluczono natomiast, by przyczyną zgonu było utonięcie.
Analizy materiałów dokumentujących sekcję zwłok dokonano na prośbę Rady Naukowej Muzeum Bł. Ks. Jerzego Popiełuszki, w związku z kontrowersjami na temat szczegółów morderstwa. W wątpliwość podawany jest m.in. czas oraz okoliczności zbrodni, podobnie rzetelność sekcji zwłok kapłana przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej w Białymstoku między 31 października a 1 listopada 1984 r.
Analizie poddane zostały protokoły sądowe, fotografie oraz wielogodzinny zapis filmowy dokumentujący szczegółowo przebieg sekcji zwłok. Niektóre z dokumentów analizowane były po raz pierwszy.
Doktor Tomasz Konopka, opierając się na wnikliwej analizie materiałów, w tym 11-godzinnego zapisu z sekcji zwłok, wskazał, że ksiądz Popiełuszko zmarł wskutek uduszenia w noc po porwaniu 19 października 1984 r. Śmierć nastąpiła z powodu zablokowania górnych dróg oddechowych wciśniętym brutalnie do ust kneblem. Ekspert odrzucił hipotezę, że ofiara mogła jeszcze żyć w chwili wrzucenia do wody. Wskazywał na brak rozedmy wodnej płuc oraz brak wody w żołądku. Stąd wniosek dr. Konopki, że w chwili wrzucenia do wody ks. Popiełuszko był już martwy.
Według dr. Konopki ciało zamordowanego przebywało w wodzie około 10 dni, na co wskazuje stopień jego rozkładu. Biegli opiniujący tę sprawę po 2000 r. wskazali na możliwość przebywania zwłok w wodzie od 5 do 11 dni. Doktor Konopka informuje, że nie mieli jednak dostępu do zapisu filmowego sekcji, z którego wynika, że pośmiertne stężenie ciała miało inne pochodzenie, niż zakładano.
Specjalista wykluczył możliwość przetrzymywania związanego księdza przez kilka dni w warunkach bunkrów. Wskazywał, że na ciele ks. Popiełuszki nie stwierdzono śladów, które byłyby typowe dla takiego scenariusza.
Analiza filmu z sekcji zwłok oraz pośmiertnych fotografii przeczy też, w opinii eksperta, hipotezie, iż ks. Popiełuszko był poddawany wielodniowym torturom fizycznym. Nie stwierdzono obrażeń typowych dla takiego postępowania wobec ofiary: brak bowiem złamań żeber, nosa, zębów; brak rozległych ran czy odwarstwień skóry; stwierdzono obecność jedynie podbiegnięć krwawych.
Zdaniem doktora Konopki należy też wykluczyć możliwość, by obrażenia powstały wcześniej, a śmierć nastąpiła później. Brak reakcji organizmu na obrażenia (nacieku leukocytarnego) oznacza, że urazy zadano krótko przed zgonem, ofiara nie przeżyła po nich kilku godzin, a tym bardziej dni. Tak więc, w opinii eksperta, obrażenia i śmierć są czasowo bardzo blisko siebie.
Dyrektor Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie odniósł się także do pojawiających się opinii, które wskazywały na krótszy czas od zgonu do odnalezienia ciała. Jak tłumaczył, kluczowe znaczenie ma stopień rozkładu: zaawansowane zmiany (m.in. narządów wewnętrznych) czy charakterystyczne ślady wskazujące na długie przebywanie w wodzie. Przy temperaturze Wisły (6-9°C) taki stan rozkładu odpowiada co najmniej ok. 10 dniom. Stąd wniosek, że czas zgonu musiał być znacznie wcześniejszy niż kilka dni przed odnalezieniem ciała.
Profesor Paweł Skibiński, przewodniczący Rady Naukowej Muzeum Bł. Ks. Jerzego Popiełuszki, podkreślał, że opinia dr Konopki ma bardzo poważne znaczenie dla poznania prawdy o przyczynach i okolicznościach śmierci kapłana. Zaznaczył, że ekspertyza powstała na podstawie materiału dotąd niewykorzystywanego w takim celu. Historyk zaapelował jednocześnie, by w obliczu różnych wykluczających się hipotez, od tego momentu we wszelkich publikacjach dotyczących śmierci ks. Jerzego odnosić się do zaprezentowanej dziś ekspertyzy i by czynić to w sposób rzeczowy.