Nasi narodowi bohaterzy wołają: Bóg, Honor, Ojczyzna
Środa, 15 kwietnia 2026 (17:26)Nasi narodowi bohaterzy wzywają nas do promocji hasła: Bóg, Honor, Ojczyzna
Świdnica, 14 kwietnia 2026 r.
Homilia wygłoszona w kościele pw. św. Józefa we wtorek po II Niedzieli Wielkanocnej – z okazji 86. rocznicy zbrodni katyńskiej.
Wstęp
Czcigodni Ojcowie Paulini, duszpasterze tutejszej parafii i tutejszego sanktuarium św. Józefa;
Szanowni i Drodzy Przedstawiciele organizacji patriotycznych, niepodległościowych, kombatanckich, Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, na czele z panem Tadeuszem Grabowskim, prezesem Świdnickiego Stowarzyszenia Patriotycznego;
Droga Pani Tereso, córko kpt. Tadeusza Chołocińskiego,
Drodzy Bracia i Siostry,
w miesiącu kwietniu przypadają najczęściej Święta Wielkanocne, najważniejsze, oprócz Świąt Bożego Narodzenia, święta w roku liturgicznym i kalendarzowym. W miesiącu tym obchodzimy także rocznice ważnych wydarzeń – z naszej narodowej, historii. Zachowując chronologię, wymieńmy kilka z nich: chrzest pierwszego władcy Polan – Mieszka I – rok – 966, (14 kwietnia – od roku 2019 – Święto Chrztu Polski); koronacja Bolesława Chrobrego na króla Polski – rok 1025, (przybliżony dzień – 18 kwietnia); hołd pruski 1525 rok (dzień – 10 kwietnia); śmierć Emilii Kaczorowskiej-Wojtyły (matki Jana Pawła II), w wieku 45 lat – rok – 1929 (dzień – 13 kwietnia); zbrodnia katyńska – rok 1940 (miesiąc kwiecień, 13 kwietnia Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej); śmierć Papieża Jana Pawła II – rok 2005, (dzień – 2 kwietnia); katastrofa smoleńska – rok 2010, (dzień – 10 kwietnia); kanonizacja bł. Jana Pawła II – rok – 2014 (dzień – 27 kwietnia).
Dla uczczenia Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, gdy mija 86. rocznica tej zbrodni, sprawujemy Mszę św. za ofiary zbrodni katyńskiej, a także za ofiary katastrofy smoleńskiej z dnia 10 kwietnia 2020 roku.
W obecnej homilii połączymy przesłanie ogłoszonego przed chwilą Bożego Słowa z przesłaniem dla nas zbrodni katyńskiej, zgotowanej nam 86 lat temu przez wschodniego sąsiada.
1. Nowe narodzenie za sprawą Ducha Świętego
Pan Jezus porównuje dzisiaj działanie Ducha Świętego we wspólnocie Kościoła i w naszych sercach do przyrodniczego wiatru. Wiatru nie widzimy, ale doświadczamy skutków jego działania. Widzimy chwiejące się drzewa, poruszające się gałęzie na drzewach. Słyszymy niekiedy jego szum, zwłaszcza wiatru silnego.
Podobnie jest z Duchem Świętym, którego nie widzimy, ale doświadczamy Jego działania w sercach ludzi, także widzimy owoce działania Ducha Świętego we wspólnocie Kościoła.
Chrystus w rozmowie z Nikodemem, powiedział o potrzebie nowych narodzin: „Zaprawdę powiadam ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić” (J 3,7). Nikodem z pewnością zrozumiał, że nie chodzi o nowe narodzenie biologiczne, bo takie jest niemożliwe, ale o nowe narodzenie duchowe. Nowe narodzenie w wymiarze ducha ludzkiego to nowa pogłębiona wiara w zbawcze dzieło Jezusa, to nowa mentalność – przemiana myślenia ziemskiego, myślenia w kategoriach tego świata, na myślenie w kategoriach Ewangelii. To nowe narodzenie z Ducha Świętego, to także nowa miłość, rodząca się w sercu człowieka pod wpływem Ducha Świętego. To nowe narodzenie urzeczywistnia się także w nas, gdy z wielką wiarą i czcią przyjmujemy Ciało Pańskie, Komunię Świętą. Można powiedzieć, że to nowe narodzenie z Ducha winno w nas się urzeczywistniać podczas każdej, dobrze przeżywanej Eucharystii.
2. Duch Święty u źródeł czynów miłości w apostolskim Kościele
W dzisiejszym odczytanym fragmencie Dziejów Apostolskich słyszeliśmy słowa: „Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne” (Dz 4,32). Ten nowy styl życia pierwszych uczniów Chrystusa był odpowiedzią na Jego zmartwychwstanie. Tę zmianę stylu życia spowodował Duch Święty, którego przyjęli uczniowie w dniu Zesłania Ducha Świętego. Dla nas, Bracia i Siostry jest to wezwanie do podjęcia podobnej postawy wobec naszych bliźnich. Chodzi o to, abyśmy się chętnie dzielili tym, co mamy z tymi, którzy są w potrzebie. Wyjaśnijmy jednak, że zasadniczo chrześcijanin nie jest zobowiązany do rezygnacji z dóbr materialnych na rzecz wspólnoty. Ma jednak obowiązek dzielić się z bliźnim swoimi wartościami duchowymi: swoją wiedzą, swoją wiarą, swoją nadzieją.
Przykłady chrześcijańskiej miłości są nam dzisiaj pokazywane w katolickich mediach, a nawet w innych mediach społecznościowych. Podziwiamy lekarzy, pielęgniarki, woluntariuszy posługujących nie tylko zarażonym, ale także osobom starszym, którzy w czasie choroby wymagają szczególnej opieki. Słyszymy o siostrach zakonnych, o zespołach Caritas, którzy są bardzo wrażliwi na potrzeby ludzi, dotkniętych przez różne ograniczenia, związane z różnymi chorobami. Z pewnością u źródeł tej dobroczynności znajduje się działanie Ducha Świętego.
3. Sława i cześć miłośnikom Boga, Kościoła i Ojczyzny, poległym w zbrodni katyńskiej
Moi Drodzy, wspominamy dziś zamordowanie w kwietniu 1940 roku prawie 22 tysięcy Polaków, którzy w roku 1939, po tzw. kampanii wrześniowej zostali schwytani przez wroga, który napadł na nas ze Wschodu i stali się jeńcami wojennymi. Osadzeni w ciężkich więzieniach mieli bolesną Wielkanoc w 1940 roku, podobnie jak inni rodacy z Kresów Wschodnich, którzy już wcześniej, gdyż już 10 lutego tegoż pamiętnego roku, zostali wyrwani w ciężką zimę z rodzinnych gniazd i wywiezieni w krainę syberyjskich mrozów, zimna i głodu. W więzieniach: w Ostaszkowie, Starobielsku, Kozielsku, Miednoje, Bykowni, Charkowie i w innych miejscach oczekiwali jako jeńcy wojenni: oficerowie Wojska Polskiego – wybitni dowódcy i stratedzy, policjanci, urzędnicy, uczeni, profesorowie wyższych uczelni, artyści, lekarze, nauczyciele, prawnicy. Stanowili oni elitę Narodu, jego potencjał obronny, intelektualny i kulturowy. Mieli swoje rodziny, parafie, urzędy. Wszyscy oni czekali na wykonanie wyroku śmierci, który wydał na nich zbrodniarz Stalin wraz ze swoimi współpracownikami 5 marca 1940 roku. Był to wyrok bez sądów, wykonany strzałem w tył głowy z krótkiej odległości przez sowieckich oprawców. Utracili życie, gdyż byli Polakami. W zamyśle zbrodniarzy zostali także skazani na zapomnienie. Nazywamy to ludobójstwo zbrodnią katyńską. Kłamstwo o tej zbrodni katyńskiej trwało 50 lat. Sowieci przyznali się oficjalnie do niego dopiero 13 kwietnia 1990 roku.
Zbrodnia katyńska była wielką ofiarą synów naszego Narodu, złożoną na ołtarzu Ojczyzny, w dniach jej ponownego zniewolenia przez zachodniego i wschodniego okupanta. Można ją jakoś porównać do ofiary samego Chrystusa, gdyż była to ofiara z życia. Jezus oddał swoje życie z miłości do wszystkich ludzi, oddał je dobrowolnie, oddał je wtedy, gdy sam się dobrowolnie wydał na mękę, a nie wtedy, gdy chcieli Jego oprawcy. Śmierć Jezusa miała wymiar zbawczy, była przez Jezusa ofiarowana na odpuszczenie grzechów wszystkich ludzi. Nasi rodacy oddali swe życie w sposób przymuszony, ale z pewnością wielu szło na tę śmierć z intencją uproszenia wolności dla Ojczyzny, wolności dla nas. Przecież byli wśród zabijanych tacy, którzy tuż przed śmiercią wzywali imienia Bożego i modlili się także za Ojczyznę. Dzisiaj, gdy się za nich modlimy i ponownie prosimy dla nich o pokój wieczny, pamiętajmy, że to była także ofiara za nas, abyśmy mogli dziś żyć i pracować i sprzeciwiać się tym, którzy Polski, swej matki, nie kochają.
Drodzy Bracia i Siostry, do ofiar zbrodni katyńskiej dołączamy dziś ofiary katastrofy smoleńskiej, jaka miała miejsce pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku. Przypomnijmy, że ci, którzy w niej zginęli, byli w drodze do Katynia, by oddać cześć bohaterom zbrodni katyńskiej w 70. rocznicę tej narodowej tragedii. Straciliśmy w niej naszą elitę narodową, państwową i kościelną. Wśród niej był prof. Lech Kaczyński, prezydent Najjaśniejszej Rzeczypospolitej wraz z małżonką Marią, Ryszard Kaczorowski, ostatni prezydent Polski na uchodźstwie, przedstawiciele ówczesnego parlamentu, rządu, wojska, Kościoła, naczelnych organizacji społeczno-politycznych, obsługa samolotu. Do dziś, po szesnastu latach, krwawiąca rana po tej tragedii nie jest zagojona. Nie znamy także pełnej prawdy o tym tragicznym wydarzeniu. Kłamstwo katyńskie trwało 50 lat. My nadal musimy dobijać się do prawdy o katastrofie smoleńskiej.
Zakończenie
Moi Drodzy, winniśmy się modlić nie tylko za ofiary zbrodni katyńskiej, za ofiary katastrofy smoleńskiej, o pokój wieczny dla nich, nie tylko za rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej, które dotąd przeżywają traumę z powodu odejścia swoich bliskich, ale winniśmy także modlić się za Ojczyznę, o jedność i pokój w Narodzie, o jedność z Bogiem i między ludźmi, aby nie zwyciężyła dzisiejsza targowica, aby Polska pozostała prawdziwie demokratyczna, solidarna, katolicka, zasobna i bezpieczna. Niech takie intencje nam towarzyszą podczas dzisiejszych uroczystości tu, w kościele, i potem na placu św. Małgorzaty. Amen.
Ks. bp Ignacy Dec