• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

W dziękczynieniu u Matki Bożej Jasnogórskiej

Niedziela, 8 lipca 2012 (21:34)

U stóp Matki Bożej Jasnogórskiej Królowej Polski gromadzili się wierni z całej Polski i różnych zakątków świata, by uczestniczyć w jubileuszowej XX Pielgrzymce Rodziny Radia Maryja. W dwudniowych uroczystościach udział wzięło kilkaset tysięcy osób.

- Rodzina Radia Maryja liczy miliony. Idźcie do sąsiadów, do biur sołeckich, gminnych, miejskich, powiatowych, wojewódzkich. Powiedzcie im: „Nie budujcie na piasku ani rodziny, ani szkoły, ani Kościoła, ani Ojczyzny”. Sojusze nie wytrzymają czasu. Wszędzie pachnie zdradą. W polityce słaby się nie liczy. Jeśli już słabi jesteśmy, to nie dyskryminujmy Radia Maryja. Ono czerpie ze stągwi prawdy i niesie do domów w Polsce i na świecie wino zbawienia, wino miłości człowieka, wino troski o Ojczyznę, wino pokornej modlitwy – powiedział ordynariusz kielecki ks. bp Kazimierz Ryczan do zebranych licznie na wałach jasnogórskich pielgrzymów.

Radio Maryja formuje duchowo

Licznie przybywający do Matki Bożej Jasnogórskiej słuchacze dziękują za Radio Maryja i jednocześnie podkreślają, jak wiele mu zawdzięczają.

- Radio Maryja jest moim zdaniem najmądrzejszą i najbardziej wartościową stacją radiową, jakiej słucham. Rozgłośnia ta daje formację duchową, której potrzeba każdemu z nas. Dzięki niej możemy uzupełniać swoje braki i poprawić swoje niedoskonałości. Osobiście dzięki toruńskiej rozgłośni wciąż wzbogacam się duchowo – powiedział "NaszemuDziennikowi.pl" pan Przemysław z Mazowsza.

- Cenię Radio Maryja  także za to, że powiększa i pogłębia moją wiedzę na tematy rodzinne, międzyludzkie, również teologiczne - dodał.

Natomiast pani Maria z Rzeszowa podkreśliła w rozmowie z nami, że Radio Maryja jest dla niej najważniejszym i najprawdziwszym medium w Polsce.

- Od dłuższego czasu innego radia nie słucham. Radio Maryja jest wyjątkowe pod każdym względem. Dzięki niemu możemy modlić się w łączności z innymi osobami, poznawać sprawy Polski i świata w pełni prawdy. Ponadto bardzo ważne jest to, że poprzez Radio Maryja możemy słuchać Słowa Bożego, katechez czy nauczania Ojca Świętego - to pozwala pogłębiać naszą wiarę – zaznaczyła pani Maria.

Wielkopokoleniowa rodzina

Rodzina Radia Maryja jest wyjątkowa, co zawsze podkreślają jej członkowie.

– Nasza Rodzina jest wielopokoleniową prawdziwą rodziną, która łączy kilka pokoleń ludzi o różnym statusie społecznym i materialnym. W Rodzinie Radia Maryja wspólnie modlimy się za losy naszej Ojczyzny i rodaków nie tylko w kraju, ale i tych, których los posłał na obczyznę. Wszyscy należący do tej wyjątkowej Rodziny są nie tylko rozmodleni, ale także miłują Polskę, szanują drugiego człowieka – powiedziała "NaszemuDziennikowi.pl" pani Zofia Piotrowska z Warszawy.

Pani Maria z Rzeszowa podkreśla, że Rodzina Radia Maryja jest bardzo podobna do zwykłej rodziny, gdzie bywają różne zdania, ale w sytuacjach, kiedy któremuś z jej członków potrzebna jest pomoc i modlitwa, to potrafi ona wspierać ich i pomagać im.

O wolność słowa

Coroczne spotkanie u Matki Bożej Królowej Polski na Jasnej Górze zrzesza setki tysięcy różnych osób z kraju i całego świata, którzy przybywają w dziękczynieniu do Pani Jasnogórskiej. Mimo to każdy z nich odczuwa bliskość drugiego człowieka i wspólnotę. - Pielgrzymowanie na Jasną Górę z Rodziną Radia Maryja daje poczucie wspólnoty, wspólnoty modlitwy, bo przecież modlimy się, już jadąc autokarem, a nie tylko na miejscu, w czasie Eucharystii – wyjaśnił pan Przemysław z Mazowsza.

Ważne - co podkreślają sami uczestnicy - są intencje, z którymi co roku pielgrzymują. Każdego roku słuchacze Radia Maryja przybywają na Jasną Górę w innych intencjach, które odnoszą się do najważniejszych spraw i problemów w naszej Ojczyźnie i Kościele. W tym roku słuchacze i sympatycy tej katolickiej rozgłośni powierzyli Królowej Polski szczególne intencje: wolność słowa, wolność mediów, wolność Telewizji Trwam, a także przyznanie tej katolickiej telewizji miejsca na cyfrowym multipleksie.

W ten sposób wyraźnie zaznaczyli swój sprzeciw wobec dyskryminujących decyzji podejmowanym względem katolików i ich mediów. Tegoroczna pielgrzymka jest także ukazaniem światu, jak bardzo polskim katolikom zależy na ich mediach.

Jednocześnie poprzez swoją modlitwę pokazują, że są świadomi swoich obywatelskich praw, przysługującej im wolności oraz obowiązków.

- W dzisiejszych czasach z pewnością mamy do czynienia z dyskryminacją katolików, a co za tym idzie - katolickich mediów. I należy się temu otwarcie sprzeciwić. Już Józef Piłsudski mówił, że nie da się zdobyć wolności „za grosze i za dwie krople krwi”, o tę wolność walczyć trzeba ofiarnie, dopychać się o nią. Wolności takiej nikt nie da nam sam „na talerzu”. Trudno się dziwić, że jak ktoś zdobył już jakiś plac, w tym wypadku miejsce na multipleksie, to nie chce już z niego ustąpić – stwierdził w rozmowie z nami pan Przemysław. Dodał, że trzeba „kulturalnie, ale stanowczo przeforsować nasze racje i zająć miejsce na platformie cyfrowej”.

- Retoryka Unii Europejskiej pełna jest oświadczeń, że jest tu demokracja, że dba się o prawa większych i mniejszych grup społecznych. Trzeba prawnie to wykorzystywać i to robimy - powiedział.

Pani Maria z Rzeszowa dodała, że decydenci w Polsce, którzy pozostają głusi na wszelkie protesty, marsze czy akcje, nie mają żadnego prawa, by dyskryminować kogokolwiek ze względu na jego wyznanie czy poglądy. Jednocześnie zaznaczyła, że Rodzina Radia Maryja jest zdeterminowana do walki o swoje prawa i wolności.

Kto traci pamięć historyczną, ten traci suwerenność

W homilii wygłoszonej podczas niedzielnej Eucharystii ordynariusz diecezji kieleckiej ks. bp Ryczan ukazał ewangeliczny dialog między Matką a Synem Bożym: „Synu, wina nie mają”. I odniósł te słowa Maryi do dzisiejszej rzeczywistości nie tylko społecznej i religijnej, ale też politycznej. - Synu mój, zobacz! Ministerstwo beztrosko odcina młodzież od korzeni swego Narodu i niszczy pamięć historyczną. Nauczyciele strajkują w obronie Polski, bo kto traci pamięć historyczną, ten traci suwerenność. Komu na tym zależy? Panie i Panowie z rządu, przyjmijcie z krajów Europy to, co jest dobre, szlachetne, sprawdzone. Dlaczego szkodzimy Ojczyźnie i przeszczepiamy antywartości i śmietnik moralny? – pytał ks. bp Ryczan.

W głoszonej homilii nie bał się użyć mocnych i jasnych słów, podkreślił, że „Ojczyzna nosi oblicze wiary i religii. To się liberałom i niewierzącym nie podoba. Chcą Polski bez Boga”. Ordynariusz kielecki przypomniał rolę Prymasa Stefana Wyszyńskiego, który stał się symbolem nieugiętej niepodległości, w czasie zniewolenia komunistycznego. Wtedy to zaborcy odebrali Polsce niepodległość i wolność, Kościół w swoim wnętrzu zachował niepodległość.

- Religia i wiara stały się ostoją niepodległości. Kto chce pozbawić niepodległości Naród, ten nie pozwala na budowę świątyń, zamyka klasztory, zamyka do więzień kapłanów. To tak niedawna nasza historia. Niepodległość należy wiązać z Ojczyzną, a wiara i religia do Ojczyzny należą. Taki wymiar ma niepodległość Polski. Nie mogą temu zaprzeczyć działacze, którzy po stanie wojennym znaleźli pracę w kościelnych instytucjach. To nic, że już tego nie pamiętają i odżegnują się od Kościoła. Niepodległy, wierzący Naród pamięta – mówił ksiądz biskup.

Zła tolerować nie można

Maryja powiedziała do Jezusa: „Powiedz im, by usunęli obcych bogów z życia społecznego. Czy zauważyliście bożka stojącego na straży władzy, któremu na imię demokracja?”. Tak ksiądz biskup zwrócił uwagę, że społeczeństwa zostały wprowadzone w fałszywe przekonanie, iż to, co uważa, wybiera większość, jest dobre, jest prawdą.  

- Na demokrację powołują się wszyscy, nawet pierwszaki w szkole. Demokracja jest tylko narzędziem władzy. Na straży demokracji stoją wartości. Demokracja bez wartości przemienia się w totalitaryzm. W Polsce, bardzo źle, przekształciła się już w oligarchię i kontroluje wszystkie dziedziny życia, jeszcze bardziej niż demokracja komunistyczna. Trzeba bić na alarm – stwierdził ks. bp Ryczan.

– Nie przypisujmy demokracji praw Boskich. Demokracja nie ma mocy ustanawiania praw moralnych, sprzecznych z Dekalogiem. Nie można przy pomocy demokracji i głosowania stanowić praw dopuszczających aborcję, eutanazję, legalizację małżeństw homoseksualnych, legalizację rozwodów. Nie można przy pomocy demokracji matematycznej niesprawiedliwie dyskryminować ani poszczególnych obywateli, ani grup etnicznych czy wyznaniowych – wyjaśnił ks. bp Ryczan.

Kolejnym zagrożeniem staje się w dzisiejszym świecie tolerancja. - Postmodernistyczny świat stworzył jeszcze innego boga. To tolerancja. Jezus nie był tolerancyjny dla zła. Zło było grzechem, jest grzechem i będzie grzechem, choćbyśmy zbudowali pomnik dla pseudotolerancji. Toleruję twoją niewiarę, twój ateizm, ale nie toleruję twojego zła, twoich afer, twojej nienawiści – podkreślił ksiądz biskup. 

- Dziś zapomniano o solidarności narodowej i równości. Odmawia się katolikom obecności na szeroko rozumianym multipleksie. Prawie 2 miliony 300 tysięcy obywateli zwróciło się z prośbą do konstytucyjnych ciał i upomniało się o sprawiedliwość i równość. Ten głos należy pomnożyć kilkakrotnie. Podpisujący petycję mają swoje dzieci, swoich znajomych, swoich przyjaciół, swoich sąsiadów. Bardzo liczne rady gminne i miejskie uchwaliły rezolucje domagające się sprawiedliwości i równości w tej materii. Setki tysięcy ludzi protestuje w marszach poparcia dla Telewizji Trwam. Wszyscy są dziećmi Polski i na Ojczyźnie im zależy – mówi ks. bp Ryczan.

Wystarczy jeden głos

I jednocześnie apeluje: „Panie Prezydencie! Słuchamy pięknych gratulacji podczas ingresu nowych ordynariuszy. Rozumiemy, że jest to szczere. Wystarczy jeden głos z Pana strony. Tę chorobę należy uleczyć! Niech Pan stanie w obronie milionów matek, ojców, emerytów i młodzieży”. - Maryja mówi dziś do nas: „Wyciągnęliście rękę po dzień Pański. Przyswoiliście sobie ten dzień. Nazwaliście go weekendem. Uczyniliście ten dzień czasem wolnym”. Słuchajcie woli Boga Ojca, który powiedział: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”. Przy żadnym przykazaniu nie ma ostrzeżenia „pamiętaj” – powiedział pasterz Kościoła kieleckiego.

Izabela Kozłowska, Marta Milczarska