• Poniedziałek, 13 kwietnia 2026

    imieniny: Marcina, Przemysława

Jezus pokazuje swoje rany, by nas uzdrowić

Poniedziałek, 13 kwietnia 2026 (10:14)

Ojciec oddał swojego Syna dla zbawienia świata, choć wielu ludzi nie dostrzega ceny, jaka została za nich zapłacona
– podkreślił ks. bp Arkadiusz Okroj w homilii podczas
Mszy św. odpustowej w sanktuarium Bożego Miłosierdzia
w Toruniu, sprawowanej w Niedzielę Miłosierdzia Bożego. Nawiązując do wizerunku Jezusa Miłosiernego, kaznodzieja wskazał, że Chrystus pokazuje swoje rany, by nas uzdrowić.

W sanktuarium Miłosierdzia Bożego o godz. 15.00 sprawowana była Msza św. odpustowa, której przewodniczył ks. bp Arkadiusz Okroj. W koncelebrze uczestniczyli również ks. bp Józef Szamocki, ks. bp senior Andrzej Suski, a także ks. prał. Stanisław Majewski
– proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego, ks. prał. Marek Rumiński – proboszcz parafii katedralnej, zaproszeni kapłani, duchowni, którzy w przeszłości posługiwali
w parafii, oraz kapłani z dekanatu.

Na początku Eucharystii ks. prał. Stanisław Majewski powitał zgromadzonych i wyraził wdzięczność za obecność – zarówno kapłanom, jak i wiernym. W swoim słowie nawiązał do historii sanktuarium, podkreślając,
że jego obecne piękno jest owocem działania Bożej łaski oraz zaangażowania wielu osób. Dzięki ich pracy i oddaniu możliwy jest dziś dynamiczny rozwój kultu Bożego miłosierdzia w tym miejscu.

W homilii ks. bp Okroj zaznaczył, że do współczesnego człowieka często bardziej przemawia obraz niż słowo. Dlatego zatrzymał się nad wizerunkiem Jezusa Miłosiernego, który stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych obrazów na świecie. Niezależnie od szerokości geograficznej, można go odnaleźć w kościołach na całym świecie. Ten obraz w sposób szczególny ukazuje istotę Bożego miłosierdzia – „Chrystusa, który przychodzi mimo zamkniętych drzwi ludzkiego serca, tak jak przyszedł do apostołów po zmartwychwstaniu”.

Centralnym elementem wizerunku są rany Jezusa. Ksiądz biskup postawił pytanie: dlaczego Chrystus je pokazuje? 
– Odpowiedź prowadzi do głębokiej prawdy o człowieku,
o jego lęku przed odsłanianiem własnych ran. Ludzie często boją się mówić o swoich problemach, zranieniach, grzechach czy samotności. Tymczasem Jezus ukazuje swoje rany jako zaproszenie, by człowiek skorzystał
z Jego uzdrawiającej mocy, zdolnej uleczyć to, co zranione – wyjaśnił.

Posłużył się również poruszającą historią z filmu,
aby przybliżyć cenę Bożego miłosierdzia. Opowiedział
o ojcu, operatorze mostu, który zabrał do pracy swojego syna. W pewnym momencie, gdy nadjeżdżał pociąg pełen ludzi, okazało się, że chłopiec znalazł się w mechanizmie mostu. Ojciec stanął przed dramatycznym wyborem:
ocalić własne dziecko czy setki nieznanych osób. W ułamku sekundy podjął decyzję, opuszczając most i poświęcając syna, by uratować pasażerów. Najbardziej przejmujące jest to, że ocaleni ludzie nie byli tego świadomi, spokojnie jechali dalej, zajęci swoimi sprawami. Ta historia staje się obrazem ofiary Boga Ojca, który oddał swojego Syna dla zbawienia świata, choć wielu ludzi nie dostrzega ceny,
jaka została za nich zapłacona.

Ksiądz bp Okroj zwrócił uwagę, że wielu ludzi żyje dziś podobnie jak pasażerowie tego pociągu. W pośpiechu, skupieni na własnych sprawach, nieświadomi ogromu miłości, jaka została im dana. Aby odpowiedzieć na tę miłość, potrzebne jest zatrzymanie i spojrzenie na krzyż. To właśnie krzyż jest „mostem” łączącym niebo z ziemią. Jest miejscem, gdzie objawiła się pełnia miłosierdzia. Chrystus przyjął na siebie całe zło świata, aby człowiek
nie został przez nie zniszczony. Zmartwychwstanie Jezusa jest ostatecznym zwycięstwem miłości nad śmiercią.
Jego rany pozostają znakiem tej miłości i źródłem miłosierdzia dla wszystkich wierzących. Ksiądz biskup przypomniał, że to właśnie z tych ran wypływa łaska,
która może przemieniać życie człowieka. – Warunkiem
jest wiara i zaufanie – dodał.

Podczas pozostałych Mszy św. homilię wygłosił ks. Maciej Kępczyński, dyrektor Studium Muzyki Kościelnej Diecezji Toruńskiej oraz wiceekonom Wyższego Seminarium Duchownego, który przed laty pełnił posługę wikariusza
w tej parafii. W swojej homilii podkreślił, że święto
Miłosierdzia Bożego ma być drogowskazem na całe
życie wierzących. Zwrócił uwagę na jego wyjątkowość, wskazując, że to sam Jezus prosił o jego ustanowienie
– co ukazuje niezwykłą relację między Bogiem
a człowiekiem, w której Bóg nie waha się prosić.

Dodał, że współczesny człowiek często ma trudność
z proszeniem – zarówno Boga, jak i drugiego człowieka. Tymczasem Bóg daje przykład pokory i bliskości. Podkreślił, że to sanktuarium jest przestrzenią „serca serc” – miejscem wybranym, które kształtowało i nadal kształtuje życie wielu ludzi. Zauważył, że obchodzone
święto nie jest przypadkowe, lecz zostało przygotowane przez Boga jako szczególny dar dla świata.

Wierni wraz ze wspólnotą Faustinum modlili się
Koronką do Miłosierdzia Bożego podczas nabożeństwa poprzedzającego Mszę św. odpustową. Licznie zgromadzeni wierni przeżywali ten dzień w duchu skupienia i modlitwy, odpowiadając na wezwanie św. s. Faustyny Kowalskiej, która zachęcała, by właśnie w tym szczególnym dniu łaski zwracać się do Boga z ufnością. Zgodnie z jej przesłaniem jest to czas, w którym otwierają się „wnętrzności miłosierdzia” i na świat wylewają się zdroje Bożych łask.

Galeria zdjęć dostępna jest TUTAJ

APW, KAI