Fiasko rozmów
Niedziela, 12 kwietnia 2026 (08:56)Pakistan będzie „nadal odgrywał swoją rolę w ułatwianiu kontaktów i dialogu” między Iranem a Stanami Zjednoczonymi – zapewnił dzisiaj pakistański minister spraw zagranicznych Ishaq Dar, odnosząc się do fiaska rozmów pokojowych, które miały miejsce w Islamabadzie.
Wezwał również obie strony do przestrzegania dwutygodniowego rozejmu, który wszedł w życie
w nocy z wtorku na środę.
„Mamy nadzieję, że obie strony będą nadal działać
w pozytywnym duchu, aby osiągnąć trwały pokój
i dobrobyt dla całego regionu i nie tylko. Konieczne
jest, aby strony nadal dotrzymywały zobowiązania
do zawieszenia broni” – napisał Dar na platformie X.
„Pakistan odgrywał i będzie nadal odgrywał swoją rolę
w ułatwianiu współpracy i dialogu między Islamską Republiką Iranu a Stanami Zjednoczonymi Ameryki
w nadchodzących dniach. W imieniu Pakistanu chciałbym wyrazić wdzięczność obu stronom za docenienie wysiłków Pakistanu na rzecz osiągnięcia zawieszenia broni oraz
jego roli mediatora” – dodał.
Prowadzone w sobotę w stolicy Pakistanu, Islamabadzie, negocjacje pokojowe między Iranem a USA zakończyły się niepowodzeniem, co przyznały zarówno irańskie oficjalne media, jak i stojący na czele amerykańskiej delegacji wiceprezydent J.D. Vance. Delegacje obu krajów już wyjechały z Pakistanu.
Nie doszliśmy do porozumienia z Iranem, bo Iran postanowił nie zaakceptować naszych warunków
– powiedział w niedzielę wiceprezydent USA J.D. Vance
po 21 godzinach rozmów z irańską delegacją
w Islamabadzie.
– Zła wiadomość jest taka, że nie osiągnęliśmy porozumienia. I myślę, że to zła wiadomość dla Iranu znacznie bardziej niż dla Stanów Zjednoczonych
– podkreślił Vance podczas kilkuminutowej konferencji prasowej. – Jasno określiliśmy nasze czerwone linie,
w jakich kwestiach jesteśmy gotowi im się przychylić,
a w jakich nie, i wyjaśniliśmy to tak jasno, jak to tylko możliwe, a oni postanowili nie zaakceptować naszych warunków – powiedział.
Vance zaznaczył, że głównym postulatem USA jest to,
by Iran wyrzekł się możliwości posiadania broni jądrowej.
– Prostym faktem jest, że musimy zobaczyć stanowcze zobowiązanie, że nie będą dążyć do broni jądrowej i nie będą szukać narzędzi, które umożliwiłyby im szybkie jej uzyskanie. To jest główny cel Stanów Zjednoczonych
– i to właśnie staraliśmy się osiągnąć poprzez te negocjacje – zaakcentował wiceprezydent USA. Dodał,
że dotąd nie widział po stronie Iranu woli całkowitego wyrzeczenia się ambicji nuklearnych.
– Wychodzimy stąd z bardzo prostą propozycją, metodą zrozumienia, że jest to nasza ostateczna i najlepsza oferta. Zobaczymy, czy Irańczycy ją przyjmą – zakończył.
Vance przyznał, że rozmowy dotyczyły m.in. odblokowania zamrożonych irańskich funduszy i wielu innych kwestii.
Wskazał, że amerykańska delegacja była „dość elastyczna
i wyrozumiała”.
– Prezydent powiedział nam: „Musicie tu przyjechać
w dobrej wierze i dołożyć wszelkich starań, aby osiągnąć porozumienie”. Zrobiliśmy to i niestety nie udało nam
się poczynić żadnych postępów – stwierdził.
Vance nie określił, czy i kiedy planowana jest kolejna
runda rozmów.
Rozmowy pokojowe USA i Iranu w Islamabadzie
rozpoczęły się w sobotę po południu. Władze Pakistanu były mediatorem w negocjacjach, które zaczęły się od osobnych spotkań premiera tego kraju Shehbaza Sharifa
z delegacjami Iranu i USA. Vance chwalił pakistańskich gospodarzy, zaznaczając, że nie ponoszą żadnej winy
za ich fiasko.
W sobotę upłynęło sześć tygodni od chwili, kiedy Izrael
i USA rozpoczęły wojnę przeciwko Iranowi.