Rutte: Sojusznicy robią to, o co są proszeni
Czwartek, 9 kwietnia 2026 (20:35)Sojusznicy zapewniają dziś Ameryce wsparcie, prawie
bez wyjątku robią to, o co proszą USA, i mogą odegrać
rolę w otwarciu cieśniny Ormuz – oświadczył w czwartek sekretarz generalny NATO Mark Rutte w wystąpieniu
w Instytucie Reagana w Waszyngtonie. Ponownie nie odpowiedział na pytanie o wyjście USA z Sojuszu.
W przemówieniu nazajutrz po spotkaniu z prezydentem USA Donaldem Trumpem Rutte podkreślił zarówno dotychczasowe wsparcie państw NATO dla USA
w kontekście wojny z Iranem, jak i zapowiedź
dalszych kroków.
– Niektórzy sojusznicy byli nieco powolni, choć uczciwie mówiąc, byli też nieco zaskoczeni. Aby zachować element zaskoczenia podczas pierwszych ataków, prezydent
Trump zdecydował się nie informować sojuszników
z wyprzedzeniem. Rozumiem to, ale to, co widzę, patrząc dziś na Europę, jej sojusznicy zapewniają ogromną
pomoc, wspierając logistykę i inne środki, aby zapewnić,
że potężne siły zbrojne USA odniosą sukces w pozbawianiu Iranu broni jądrowej i osłabianiu jego zdolności do eksportowania chaosu – zaznaczył Rutte. – Prawie bez wyjątku sojusznicy robią wszystko, o co proszą Stany Zjednoczone. Usłyszeli prośby prezydenta Trumpa
i odpowiadają na nie – zaakcentował.
Wskazał na przykład budowania międzynarodowej
koalicji przez Wielką Brytanię, która rozpoczęła planowanie środków wojskowych i politycznych, by zapewnić swobodny przepływ przez cieśninę Ormuz. Zwrócił uwagę na to,
że jego kraj, Holandia, może wysłać do regionu okręty przeciwminowe, fregaty i inne środki.
– To dowód zmiany sposobu myślenia. Dlatego każdy
kraj szuka teraz sposobów, aby się do tego przyczynić
– zaznaczył. Dodał, że samo NATO może odegrać rolę
w tym procesie, bo „nie ma powodów, by nie pomagać”. Zaznaczył przy tym, że choć wymaga to politycznego porozumienia, powinno stać się to szybko, bo „liczy
się szybkość, a nie perfekcja”.
Podobnie jak dzień wcześniej w wywiadzie dla CNN,
Rutte wymijająco odpowiedział na pytania o to, czy podczas rozmowy w Białym Domu z Donaldem Trumpem prezydent USA mówił o możliwości wyjścia Ameryki
z NATO. Powiedział jedynie, że Donald Trump jest zawiedziony sojusznikami i że on to rozumie. Dodał też,
że rozmowa była „szczera i bezpośrednia”, jak między przyjaciółmi.
Pytany o sprawę Grenlandii, ponownie poruszaną
w ostatnich dniach przez Donalda Trumpa, Rutte stwierdził, że główną rozmowę na ten temat odbył z Trumpem na szczycie w Davos i że rozmowy amerykańsko-duńsko-
-grenlandzkie na ten temat nadal się toczą. Podkreślił,
że w reakcji na obawy wyrażane przez Donalda Trumpa NATO zwiększyło współpracę w sprawie bezpieczeństwa Arktyki.
Stwierdził, że rozmowy trójstronne koncentrują się
m.in. na pytaniu o to, co się stanie, jeśli Grenlandia
w przyszłości dokona secesji.
– Myślę, że to słuszne pytanie, na które warto odpowiedzieć i na które można uzyskać odpowiedź.
Myślę, że to możliwe do rozwiązania – ocenił.
Druga sprawa – jak zaznaczył – to zapobieganie dostępowi Rosji i Chin do grenlandzkich zasobów i gospodarki.
Oceniając stan stosunków transatlantyckich, Holender przyznał, że Europa zbyt długo brała przywództwo
USA za coś oczywistego i zapowiedział, że dłużej
już tak nie będzie.
Sojusznicy i ja również dostrzegamy, że znajdujemy
się w okresie fundamentalnych zmian w sojuszu transatlantyckim. Europa przyjmuje na siebie większą
i bardziej sprawiedliwą część zadania zapewnienia
ochrony konwencjonalnej, a odwrotu nie będzie
i nie powinno być – oświadczył Rutte.