Na Łączce odkryto kolejne cztery szkielety
Piątek, 24 maja 2013 (20:13)Kolejne cztery szkielety osób odkryli archeolodzy podczas prac w kwaterze na Łączce na Powązkach Wojskowych. Prowadzący ekshumację wskazują, że w lokalizacji pochówków ofiar represji komunistycznych bardzo pomocne były zdjęcia lotnicze z Centralnego Archiwum Wojskowego.
– Udało nam się podjąć szczątki kolejnych czterech osób, ale kolejne są odsłaniane. Odkryliśmy je pod aleją asfaltową. Wcześniejsze nasze badania potwierdziły, że pochówki znajdują się pod dawną drogą. Konieczność rozebrania alei okazała się zatem słuszna – informuje dr Andrzej Ossowski z Zakładu Medycyny Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, uczestnik ekshumacji w kwaterze na Łączce.
Według niego, pod aleją do tej pory archeolodzy odkryli już szczątki kilkudziesięciu osób. – Na pewno jest już ponad 20 spod samej tej drogi. Te ostatnie cztery szkielety pochodzą z dwóch mogił zbiorowych. Trudno stwierdzić, czy były posypane wapnem, ponieważ ulega ono rozkładowi. W każdym razie są na nich ślady strzałów w potylicę – zauważa dr Ossowski.
Zwraca uwagę, że w poszukiwaniach wiele pomogło Centralne Archiwum Wojskowe, które udostępniło zdjęcia lotnicze cmentarza z lat 50. – Te fotografie bardzo nam pomagają w namierzeniu kolejnych mogił. Pomoc CAW jest więc bardzo ważna – podkreśla. Jego zdaniem, wojsko robiło fotografie w celach kartograficznych i Łączka został utrwalona na nich przez przypadek. – Na pewno ten teren nie był obiektem szczególnego zainteresowania – dodaje.
Trudno przewidzieć, w opinii dr. Ossowskiego, jakiego typu działania będą jeszcze prowadzone na cmentarzu. – Przebieg rzędów grobów już na podstawie samych prac ekshumacyjnych jesteśmy w stanie ustalić. Mniej więcej wiemy, które z nich wchodzą pod współczesne mogiły – zaznacza.
Jednak nie istnieje możliwość pracy pod pomnikami późniejszymi. – Nikt ich nie będzie naruszał. Tylko tam możemy pracować, gdzie nie naruszymy infrastruktury cmentarnej. Chcemy tylko ustalić, jak te rzędy grobów przebiegają i oczywiście wszystkie szczątki wydobyć – konkluduje doktor.
W latach 1945-1956 w kwaterze na Łączce komuniści po kryjomu chowali ciała pomordowanych polskich patriotów, głównie z więzienia mokotowskiego.
Jacek Dytkowski