• Sobota, 28 marca 2026

    imieniny: Anieli, Jana, Gedeona

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Zranione matki

Sobota, 28 marca 2026 (08:48)

ROZMOWA / ze Stefanem Czernieckim, scenarzystą filmu „Tętno 3”

 

W internecie możemy już obejrzeć film „Tętno 3”. To trzecia część trylogii dokumentalnej podejmującej temat aborcji. Tym razem tematem przewodnim filmu jest syndrom postaborcyjny. Przypomnijmy, czego dotyczyły dwa poprzednie filmy.

– Naszym pierwotnym założeniem było zrobienie dobrego filmu o aborcji, ale w ujęciu naukowym. Już wtedy wiedzieliśmy, że temat jest tak szeroki, że nie da się go ująć w jednym tylko filmie. Dlatego zdecydowaliśmy się rozłożyć akcenty i podzielić ten temat na trzy bloki. Pierwsza część dotyczyła samej aborcji, próbowaliśmy wytłumaczyć naszym widzom, z naukowego punktu widzenia, że życie rozpoczyna się w momencie poczęcia. Wtedy już właśnie powstały materiały, o których wiedzieliśmy, że nie zmieścimy ich w filmie, ale których nie można było zostawić. To były tak mocne historie, jak np. taka, że nienarodzone dziecko matki chorej na raka „bierze na siebie” tę chorobę, co sprawia, że matka jest zdrowa. A dodatkowo udało się nam dotrzeć do znakomitych profesorów z Kliniki Gemelli z Włoch, którzy potwierdzili i wytłumaczyli nam ten mechanizm. Dlatego druga część to historie kobiet, które zdecydowały się urodzić mimo wszystko – mimo „wskazań medycznych” i presji na dokonanie aborcji. To jednak nie wyczerpało tematu, bo przecież ważne jest pytanie, co dalej, kiedy aborcja została wykonana. Co dzieje się z matką, która na aborcję się zdecydowała? Jak ona swoją decyzję ocenia po czasie? Uważaliśmy, że trzeba pokazać jeszcze ten aspekt. Dlatego powstał film o syndromie postaborcyjnym.

To problem, o którym praktycznie w ogóle się nie mówi, a okazuje się, że może się z nim mierzyć więcej kobiet, niż by się wydawało.

– I to kobiet w różnym w wieku. Mimo że to dziś temat aborcji jest tak nośny i żywy, to nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak wiele aborcji wykonywano w czasach PRL-u. Dlatego nawet nie mamy świadomości, że wokół nas są kobiety, często już w podeszłym wieku, które być może kilkadziesiąt lat temu dokonały aborcji. Dlatego ten film jest również dla nich, żeby mogły znaleźć odpowiedź, co dalej, kiedy już zabiły swoje dziecko.


Drogi Czytelniku! Więcej warto przeczytać w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej TUTAJ.

Zapraszamy!

Urszula Wróbel, „Nasz Dziennik”