• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Georadarem poszukają szczątków ofiar komunizmu

Piątek, 24 maja 2013 (15:00)

Na początku lipca  Areszcie Śledczym w Białymstoku rozpoczną się badania, które mają wykazać, czy w tym miejscu znajdują się szczątki ofiar zbrodni komunistycznych – poinformował prof. Krzysztof Szwagrzyk, który z ramienia IPN koordynuje takie poszukiwania w kraju.

W tak zwanym miejscu przy murze prowadzone będą badania nieinwazyjne, m.in. z użyciem georadaru. – Jeżeli wyniki tych badań będą wskazywać na to, że mogą się tam znajdować ludzkie szczątki, badania będą kontynuowane. Z ziemi będą pobrane próbki do dalszych badań. Od ich wyników będzie zależało, czy będą tam prowadzone ekshumacje i na jakim konkretnie obszarze – wyjaśnił profesor Szwagrzyk.

Areszt Śledczy w Białymstoku jest jednym z około dwustu miejsc w regionie, gdzie represjonowano ofiary reżimu komunistycznego.

Będą poszukiwane miejsca pochówku osób straconych. – Z każdym dniem, z każdym miesiącem wiemy coraz więcej. Miejsc do poszukiwań w całym kraju mamy setki. Tych, których poszukujemy, są tysiące. Oczekujących na wyniki naszych prac też tysiące. I tu nie chodzi tylko o rodziny, które przez kilkadziesiąt lat takiej możliwości uzyskania informacji o miejscu pochówku bliskich byli pozbawieni – mówił Szwagrzyk.

Prace poszukiwawcze toczą się obecnie w kilkunastu miejscach w Polsce. – Cieszę się, że udało nam się doprowadzić do sytuacji, gdy wydaje się, że została przełamana pewna granica – powiedziałbym nawet – niechęci do tego, żeby wracać do tamtych wydarzeń sprzed lat. Stworzyliśmy zespół, zespół, którego efektem pracy jest odnalezionych kilkaset już ofiar systemu komunistycznego – powiedział Szwagrzyk.

Zapowiedział, że wkrótce nastąpi identyfikacja kilkunastu następnych osób. – To po to jest podejmowany cały ten wysiłek – dodał. – Proszę pamiętać o skali problemu. W latach 40. i 50. w naszym kraju wymordowano około 50 tys. ludzi. Tylu ludzi zmarło w więzieniach, zostało straconych, zginęło w wyniku różnych działań pacyfikacyjnych sił bezpieczeństwa. W ogromnej większości my tych pochówków nie znamy. Taka jest historia naszego kraju i my dzisiaj usiłujemy zrobić coś, czego nie robiono przez kilkadziesiąt lat – powiedział prof. Szwagrzyk.

MM, PAP