Giermaziak z pierwszej linii w Monaco
Piątek, 24 maja 2013 (12:07)Bardzo dobrze w kwalifikacjach do wyścigu na torze w Monte Carlo, w serii Porsche Supercup, poradził sobie Kuba Giermaziak, który zajął w nich drugie miejsce, przegrywając jedynie z Brytyjczykiem Seanem Edwardsem.
Bardzo dobra pozycja na starcie do tego Grand Prix jest szczególnie ważna, gdyż wyprzedzanie na wąskim, prowadzącym ulicami Monaco torze jest wyjątkowo trudne.
Tegoroczny wyścig w Monaco wzbudza szczególne zainteresowanie fanów motorsportu, gdyż obok stałej stawki zawodników, gościnnie wezmą w nim udział dwaj fenomenalni kierowcy rajdowi. Na starcie stanie wielokrotny mistrz świata Sebastian Loeb oraz typowany na jego następcę, liderujący w tym roku w stawce WRC Sebastian Ogier. W kwalifikacjach, o dziwo, lepiej poradził sobie ten drugi, choć za kierownicą maszyny Porsche zasiadał w zasadzie dopiero po raz pierwszy. Młodszy z Francuzów ruszy do wyścigu z 11. pola, zaś jego bardziej doświadczony kolega z 15.
Tuż przed Ogierem na linii startu ustawi się drugi za reprezentantów polskiego zespołu Verva Racing Patryk Szczerbiński. Dla Szczerbińskiego kwalifikacje zakończyły się jednak bardzo pechowo. Na jednym z mierzonych okrążeń stracił bowiem panowanie nad autem i uderzył tyłem o bandę okalającą tor. Wypadek ten spowodował wywieszenie czerwonej flagi i wstrzymanie dalszej rywalizacji. W związku z tym jednak, że do końca sesji pozostało jednie 1 min. i 45 sek., sędziowie zdecydowali o zakończeniu dalszych zmagań, gdyż w praktyce oznaczało to, iż nikt nie byłby w stanie wykonać pomiarowego okrążenia.
Trzeci z Polaków startujących w Porsche Supercup Robert Lukas, ścigający się dla teamu Forch Racing, bardzo długo nie mógł wykręcić czasu, który pozwoliłby mu opuścić jedną z ostatnich pozycji. Ostatecznie tuż przed kraksą Szczerbińskiego Lukas zdołał uzyskać 13. czas.
Wyścig o Grand Prix Monaco w serii Porsche Supercup w niedzielę.
Łukasz Sianożęcki