• Piątek, 13 marca 2026

    imieniny: Krystyny, Bożeny, Rodryga

Trybunał stopuje seksinstruktaż

Piątek, 24 maja 2013 (02:07)

Chorwacki Trybunał Konstytucyjny zakazał korzystania w szkołach z programu edukacji zdrowotnej propagującego homoseksualizm, a nawet pedofilię.

Dwunastu sędziów uchyliło rozporządzenia ministra nauki, edukacji i sportu dotyczące wdrażania, monitorowania i nadzoru realizacji programu edukacji zdrowotnej w szkołach podstawowych i średnich. Załącznikiem do dokumentu był szczegółowy program edukacji. Trybunał nakazał zaprzestanie jego realizacji w szkołach i powrót do dotychczas obowiązujących treści nauczania.

Minister edukacji Željko Jovanović z rządzącej Partii Socjaldemokratycznej zapowiedział wprawdzie jak najszybszy powrót do uchylonego programu, ale spełnienie warunków postawionych przez Trybunał może okazać się trudne. Program przyjęto bez obowiązkowych konsultacji społecznych i dyskusji. Chorwackie prawo wymagało również zasięgnięcia opinii ośrodków naukowych, organizacji rodziców i wychowawców, a także Kościołów. Niedopełnienie tych formalności stało się podstawą orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który nie musiał już analizować merytorycznej zawartości programu.

Potrójna skarga

Rozporządzenie ministra ogłoszono 31 stycznia, weszło w życie 21 lutego. Z elementami „nauki o zdrowiu” uczeń miałby spotykać się od pierwszej klasy szkoły podstawowej do matury. Zostały też określone wytyczne w sprawie kształcenia nauczycieli do nadzoru merytorycznego nad wdrażaniem programu. Uchylone właśnie rozporządzenie jest drugim z kolei w ciągu kilku miesięcy. Pierwsze, wprowadzone z początkiem roku szkolnego, wywołało ogromne protesty i zostało uchylone. Okazało się jednak, że nowe różni się wyłącznie szczegółami dotyczącymi trybu nadzoru i roli instytucji o nazwie Agencja ds. Edukacji. Problem w tym, że pod neutralnie brzmiącą nazwą „edukacja zdrowotna” kryje się agresywny seksinstruktaż, i to w najbardziej permisywnej wersji, za którą lobbowały organizacje homoseksualistów, środowisk gender, queer itp., często w ogóle kwestionujących tożsamość płciową człowieka.

Skargę konstytucyjną złożyły trzy osoby fizyczne, Chorwacka Partia Prawa 1861 oraz Stowarzyszenie Głos Rodziców na Rzecz Dzieci „Grono”, Stowarzyszenie Promocji Etyki, Moralności i Wartości Rodzinnych „Reforma”. Wszyscy zwracają uwagę, że dotychczasowy program „nie wywoływał protestów rodziców czy kontrowersji publicznych ani nikt nie podnosił jego konstytucyjności”. Natomiast stało się tak z wprowadzonym w tajemnicy nowym programem. Trybunał zgodził się z argumentacją, że funkcjonowanie rozporządzenia i dołączonego do niego programu stanowi poważne zagrożenie. „Poważne i nieodwracalne konsekwencje już wystąpiły i mogą stanowić dalsze niebezpieczeństwo dla obywateli chorwackich, a zwłaszcza dzieci w wrażliwym okresie ich dojrzewania fizycznego i emocjonalnego” – napisał jeden z wnioskodawców.

Trefne moduły

Skarżący wskazują na ekspresowy i tajny tryb wprowadzenia programu. „Moduły programowe mają charakter formacyjny, a nie informacyjny; edukacja zdrowotna nie jest etycznie neutralna, narusza prawo rodziców do wyboru, w jakim trybie kształcenie ich dzieci jest dla nich etycznie dopuszczalne” – piszą. Zauważają, że „chodzi o wprowadzenie pewnego rodzaju ’świeckiej religii’ dla dzieci ateistów i agnostyków”, promocję „dyktatury relatywizmu” i ideologii gender. Wytykają programowi „całkowite ignorowanie literatury naukowej i filozoficznego punktu widzenia, prawa pozytywnego i prawa naturalnego”. Zaproponowana literatura pochodzi z publikacji organizacji LGTBQ (lesbijki, geje, trans- i biseksualiści, queer), a w pewnych momentach ociera się o naruszenia prawa karnego (opisy pedofilii, pornografii i prostytucji jako zjawisk społecznie tolerowanych). Kolejny argument to łamanie pod groźbą sankcji służbowych i administracyjnych sumień nauczycieli. Wreszcie wskazują, że w odniesieniu do uczniów wyznających religię katolicką rozporządzenie łamie konkordat Chorwacji ze Stolicą Apostolską.

Chorwacka konstytucja mówi w art. 63, że „rodzice mają obowiązek wychowywać dzieci, troszczyć się o ich utrzymanie i kształcenie, mają też prawo i wolność samodzielnego decydowania o wychowaniu swoich dzieci” oraz że „odpowiadają za zapewnienie dzieciom prawa do pełnego i harmonijnego rozwoju ich osobowości”. Także Europejska Konwencja Praw Człowieka w art. 9 gwarantuje wolność sumienia i wyznania. „Konstytucja gwarantuje rodzicom prawo i wolność do podejmowania samodzielnych decyzji o edukacji swoich dzieci, ale także określa ich odpowiedzialność, jeśli chodzi o prawa każdego dziecka do pełnego i harmonijnego rozwoju swojej osobowości” – podsumowuje te normy chorwacki Trybunał Konstytucyjny. Trybunał wskazał też na kilka wyroków ETPCZ, m.in. sprawy „Folger i inni przeciwko Norwegii” z 2007 r., w którym Wielka Izba stwierdziła złamanie Konwencji z powodu „naruszenia obowiązku państwa do poszanowania prawa rodziców do zapewnienia wychowania i nauczania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami religijnymi i filozoficznymi oraz ich obowiązków rodzicielskich”.

Tą samą drogą idzie Trybunał Konstytucyjny Chorwacji, który zwraca uwagę, że moduł programowy „seks, równość płci i odpowiedzialne zachowania seksualne” odnosi się do spraw, które w społeczeństwie stanowią „bardzo delikatne kwestie”. Tymczasem został wprowadzony z rażącym naruszeniem zasad konsultacji społecznych. Nie daje też rodzicom ani uczniom prawa odmowy do uczestniczenia w lekcjach.

Piotr Falkowski