Polacy znów świetni na Giro
Czwartek, 23 maja 2013 (20:36)Rafał Majka (Saxo) odzyskał białą koszulkę lidera klasyfikacji młodzieżowej, a Przemysław Niemiec (Lampre) obronił swoją piątą pozycję w klasyfikacji generalnej podczas 18. etapu wyścigu kolarskiego Giro d’Italia. Była to licząca 20,6 km indywidualna jazda na czas z Mori do Polsy.
Trasa czasówki prowadziła niemal cały czas pod górę, poza liczącym niewiele ponad 1,5 kilometra wypłaszczeniem w samym środku etapu. Na takim etapie bezkonkurencyjny okazał się lider wyścigu Włoch Vincenzo Niballi (Astana).
Początkowo dość długo prowadził Stephen Cummings, Brytyjczyk z grupy BMC. Kolarze niewalczący w klasyfikacji generalnej w większości potraktowali bowiem ten etap bardzo ulgowo. Na prowadzeniu Cummingsa zmienił dopiero dobry włoski kolarz Eros Capecchi (Movistar). Od tej chwili kolarze zmieniali się na prowadzeniu niemal seryjnie.
Tuż po godzinie 16.00 wystartowali obydwaj nasi kolarze będący w czołowej ósemce klasyfikacji generalnej, czyli Niemiec i Majka. Przed startem Polacy zapowiadali walkę o każdy metr na tym podjeździe. Na trasę obydwaj ruszyli z dużym temperamentem. Na półmetku Majka był o sekundę lepszy od Niemca i zajmowali miejsca 6. i 7. ze stratą 45 sekund do Vincenzo Niballego, który był klasą sam dla siebie od początku tego etapu. Z czołówki w tym momencie etapu najsłabiej wypadli Cadel Evans (BMC) i Rigoberto Uran (Sky), którzy tracili odpowiednio 1:31 i 1:19. Wówczas oznaczało to, że walka o podium Giro staje się otwarta.
Kiedy Majka wpadł na metę, miał trzeci czas i kibice z niecierpliwością oczekiwali na czas jadącego za nim Kolumbijczyka Carlosa Betancura (AG2R). Pomimo ogromnego wysiłku włożonego w ostatnie kilkaset metrów młody Kolumbijczyk przegrał z naszym reprezentantem o 7 sekund, co oznaczało odzyskanie przez Polaka białej koszulki. Obecnie Majka ma dwie sekundy przewagi nad Betancurem w klasyfikacji generalnej.
Im bliżej było końca etapu, tym pogoda robiła się gorsza. Nie przysłużyło się to Przemysławowi Niemcowi, który stracił w drugiej części kilkanaście sekund do Majki. Mimo to Polak uzyskał bardzo dobry czas, co pozwoliło mu zachować piątą pozycję w klasyfikacji generalnej. Majka awansował na szóste miejsce.
Łukasz Sianożęcki