Kryzys humanitarny w Libanie
Wtorek, 10 marca 2026 (09:17)Caritas Polska wraz z Caritas Liban prowadzi szeroko zakrojoną pomoc humanitarną dla osób wewnętrznie przesiedlonych. O pogarszającej się sytuacji – jeszcze kilka dni temu obserwowanej bezpośrednio na miejscu – mówi Dominik Derlicki, szef misji Caritas Polska w Libanie i Syrii.
Od kilku dni trwają intensywne naloty na południowe przedmieścia Bejrutu. Władze wezwały mieszkańców do ewakuacji całej tej części miasta.
– Obecnie tak naprawdę wezwano do ewakuacji cały południowy Bejrut. Mój dom też się akurat znajduje w tej strefie bombardowania, więc też musiałem uciec z domu. Też przez kilka nocy spałem w hotelu, ale ja jestem uprzywilejowany. Mam pieniądze na ten hotel. A tak naprawdę teraz setki tysięcy Libańczyków uciekło z domów. Może nawet milion – relacjonuje Dominik Derlicki. Przesiedleńcy szukają schronienia wśród bliskich mieszkających w innych częściach kraju.
Rząd otworzył około 600 tymczasowych schronisk, głównie w szkołach. Jak podkreśla przedstawiciel Caritas Polska, często brakuje tam najbardziej podstawowych rzeczy.
– Tam nic nie ma. Często nie ma kuchni, nie ma materacy, nie ma kocy, nie ma gdzie spać. To wszystko trzeba wyposażyć. Część osób ląduje na ulicy, część w samochodach, więc tak naprawdę mamy już pełnoskalowy kryzys humanitarny – wylicza rozmówca Vatican News.
Caritas Polska wraz z Caritas Liban prowadzi działania pomocowe w 96 takich ośrodkach. Organizacja zapewnia żywność, opiekę medyczną i wsparcie psychologiczne.
– W tych schroniskach zapewniamy bardzo różnoraką pomoc, czyli to będzie od pomocy żywnościowej w postaci paczek żywnościowych czy ciepłych posiłków, pomocy medycznej w postaci konsultacji lekarskich, diagnostyki, leków po wsparcie psychologiczne – mówi Dominik Derlicki.
Do potrzebujących trafiają również podstawowe artykuły niezbędne do życia, takie jak materace, koce i pakiety higieniczne.
Jedną z form wsparcia jest program Caritas Polska „Rodzina rodzinie”, realizowany w Libanie od 2021 roku.
– W ramach tego programu ubogie libańskie rodziny otrzymują comiesięczne wsparcie finansowe i to wsparcie mogą przeznaczyć na co chcą – wyjaśnia szef misji Caritas Polska w Libanie i Syrii. Te środki pomagają m.in. w zakupie żywności, leków czy wynajęciu tymczasowego schronienia.
Caritas Polska przeznaczyła już 100 tys. dolarów na pomoc dla przesiedlonych. Jak zaznacza Dominik Derlicki, skala potrzeb jest jednak znacznie większa. – Jeśli weźmiemy pod uwagę, że są setki tysięcy tych osób przesiedlonych, tak naprawdę to jest mniej niż 1 dolar na przesiedleńca – mówi.
Obecna eskalacja jest częścią szerszego konfliktu na Bliskim Wschodzie, który rozpoczął się 28 lutego po izraelsko-amerykańskich nalotach na Iran. Działania zbrojne szybko objęły także Liban. – To jest wręcz jakaś ironia losu, bo to jest bardzo wierne odzwierciedlenie tego, co się wydarzyło właśnie niecałe dwa lata temu – tłumaczy Dominik Derlicki, wspominając ostatnią odsłonę wojny Izraela z Hezbollahem. Według dostępnych danych co najmniej 65 tys. osób przekroczyło już granicę libańsko-syryjską w kierunku Syrii. „Po prostu historia się powtarza. Niestety – dodaje szef misji Caritas Polska w Libanie i Syrii.