Martwe niedźwiedzie w Bieszczadach
Czwartek, 23 maja 2013 (14:11)Na przestrzeni trzech ostatnich tygodni w Bieszczadach znaleziono trzy martwe niedźwiedzie. Przeprowadzone badania wykazały, że przyczyny ich zgonu były naturalne.
Pierwszego martwego niedźwiedzia znaleziono 21 kwietnia br. w pobliżu leśniczówki leśnictwa Buk w Nadleśnictwie Cisna. – Była to 12-letnia samica ważąca ok. 130 kg. Przyczyną jej śmierci była ogólna posocznica, będąca następstwem zakażenia przyrannego. Zwierzę nosiło ślady rozległego urazu skóry, mięśni i naczyń krwionośnych okolicy stawu kolanowego lewej tylnej łapy – wyjaśnia w rozmowie z NaszDziennik.pl Edward Marszałek, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.
Dziewięć dni później na terenie Nadleśnictwa Lesko w leśnictwie Myczków znaleziono kolejną martwą niedźwiedzicę w wieku ok. ośmiu lat, leżącą na brzegu potoku. Sekcja przeprowadzona przez lekarza weterynarii wykazała, że przyczyna zgonu zwierzęcia to niewydolność krążeniowo-oddechowa będąca wynikiem zapalenia płuc. Badania wykazały, że zwierzę miało posocznicę spowodowaną zakażeniem poprzez ranę na sutku. – Po spreparowaniu okaz ten będzie ozdobą ekspozycji powstającej przy Leśnym Kompleksie Promocyjnym „Lasy Bieszczadzkie” – informuje rzecznik RDLP w Krośnie.
Liczne rany kłute i szarpane były przyczyną śmierci trzeciego osobnika – tym razem 25-kilogramowego niedźwiadka, którego znaleziono 10 maja na terenie leśnictwa Dwerniczek w Nadleśnictwie Lutowiska. – Był to prawdopodobnie jeden z trzech zeszłorocznych niedźwiedzi, które chodziły z matką w tej okolicy. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że niedźwiadek został poturbowany przez dorosłego samca, obserwowanego ostatnio na tym terenie – dodaje Edward Marszałek.
W lasach Podkarpacia żyje obecnie ok. 150 niedźwiedzi. Śmierć trzech osobników tego gatunku w tak krótkim odstępie czasu była pierwszym tego typu przypadkiem.
Mariusz Kamieniecki