• Niedziela, 5 kwietnia 2026

    imieniny: Wincentego, Ireny

Dlaczego boicie się przejrzystości?

Czwartek, 23 maja 2013 (13:05)

Wypowiedź o. dr. Tadeusza Rydzyka, założyciela i dyrektora Radia Maryja, podczas wspólnego posiedzenia sejmowych komisji: Kultury i Środków Przekazu oraz do spraw Kontroli Państwowej

Bardzo serdecznie dziękuję. Proszę Państwa, te media: Radio Maryja i Telewizja Trwam, to wysiłek bardzo wielu ludzi, to nie jest jakaś firma, to nie jest – powiedziałbym – jakiś jeden człowiek. Myślę, że te tysiące, miliony słuchaczy i telewidzów powinny zasługiwać na szacunek. Otóż tak jak poseł Barbara Bubula przypomniała, to, co się teraz dzieje, to jest powtórka z lat 90., z początku lat 90. Wtedy tym, co działo się z niedawaniem częstotliwości przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji – oczywiście w innym składzie – tym zajął się Sejm, a później Najwyższa Izba Kontroli, i bardzo jasno wykazano, że jest to dyskryminacja.

Dlaczego Państwo się boicie? Dlaczego Państwo się boicie przejrzystości? – To jest pytanie. Jeżeli nie ukradłem, to mogę być kontrolowany przecież. Jeżeli nie popełniłem przestępstwa, mogę być kontrolowany. A tu ja widzę wielki lęk przed kontrolą. Jest takie przysłowie: „Na złodzieju czapka gore”.

Sprawa tymczasem powinna być wyjaśniona. To powinno być zrobione dla przejrzystości. Potrzebuje tego społeczeństwo i każdy z nas. Nie chcemy nikogo podejrzewać. Chcemy dobrych relacji. Byłoby bardzo dobrze gdyby doszło do kontroli. O to bardzo prosimy, o to proszą nasi telewidzowie i słuchacze. My musimy ich uspokajać. Trzeba posłuchać, jak oni  bardzo nerwowo reagują na ten układ rządzący. Po co to?

Każdemu potrzebny jest pokój. I potrzeba, żebyśmy w Polsce żyli ze sobą w zgodzie niezależnie od poglądów. Bo Ojczyzna jest naszym zbiorowym obowiązkiem. Dziękuję serdecznie. Miłujmy się.

 

Pan Przewodniczący KRRiT – na pewno ma niełatwo, bo sytuacja jest trudna – raczył powiedzieć, że kiedy prosiliśmy o Radio, robiliśmy błędy. Drodzy Państwo, piszę książkę na ten temat, zbieramy fakty o tym, co robiła wówczas KRRiT. Proszę sobie wyobrazić, że Krajowa Rada dała nam dwa dni na wypełnienie wszystkich dokumentów. To było warunkiem uzyskania koncesji. Pamiętam dobrze niektóre panie, które pracowały wtedy w Krajowej Radzie. Teraz też je widzę i muszę stwierdzić, że bardziej się rozwinęły w robieniu nam kłopotów.

Sadzę, że urząd powinien pomagać klientowi, radzić, a nie podkładać kłody pod nogi. Zarzucają nam Państwo błędy, ale to nie dotyczy Telewizji Trwam. Faktem jest natomiast raport NIK, w którym stwierdzono jasno, że byliśmy dyskryminowani.  Chciałby odnieść się do jeszcze jednej kwestii. Dziś usłyszałem stwierdzenie, że Sejm jest zanarchizowany, tak zrozumiałem. Dziękuję za tę informację.

Not. IK, MM