• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Święto Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana

Czwartek, 23 maja 2013 (10:38)

Jesteśmy dziś uczestnikami czegoś wyjątkowego, wręcz historycznego. Po raz pierwszy bowiem świętujemy w naszej Ojczyźnie nowe święto Pańskie, ustanowione z woli Ojca Świętego listopadową decyzją Konferencji Episkopatu Polski i zatwierdzone w Rzymie jako obowiązujące w Kościele polskim.

Nieczęsto jesteśmy świadkami takich wydarzeń. Wprawdzie nasz kalendarz zapełnia się datami obchodów pamiątki narodzin dla Nieba nowych błogosławionych i świętych, to jednak gdy chodzi o tzw. święta Pańskie, czyli dotyczące zbawczego dzieła Jezusa Chrystusa, zdarza się to niezwykle rzadko. Tym bardziej, gdy taka decyzja zapada, podyktowana jest z pewnością ważnymi racjami.

Muszę przyznać, że spotkałem się już z krytycznymi opiniami i to nawet ze strony niektórych duchownych, którzy kwestionowali sens ustanowienia tego święta. A przecież dotyczy ono ich właśnie w sposób najbardziej bezpośredni. Jest to bowiem święto nawiązujące do wydarzenia z Wieczernika, gdy Chrystus, ustanawiając sakrament Eucharystii, sam będąc Najwyższym i Wiecznym Kapłanem, który złożył samego siebie w ofierze,  równocześnie ustanowił sakrament kapłaństwa, będący w służbie Eucharystii i ludu Bożego.

Zawsze w Wielki Czwartek wspominamy wprawdzie te wydarzenia, jednak koncentrując naszą uwagę na całym misterium Świętego Triduum Paschalnego, nie zawsze mamy czas, by w wystarczający sposób uczcić Boga w darze tego sakramentu, do którego powołuje tylko swoich wybranych, a który zapewnia Kościołowi żywotność i spójność. Czym bowiem byłyby nasze wspólnoty lokalne bez świętych szafarzy sakramentów i głosicieli Słowa Bożego? Dokąd zabrnęlibyśmy bez tych danych nam od Boga przewodników, którzy kierują naszymi wspólnotami? Do jakich lekarzy i psychologów udawalibyśmy się, gdyby Pan nie dał nam tych, którzy swoją kapłańską posługą pomagają nam odradzać się w sakramencie pojednania?

Jest to więc dzień zapraszający nas do szczególnej wdzięczności składanej najpierw Bogu za to, że do udziału w swoim Najwyższym i Wiecznym Kapłaństwie zaprosił wybranych przez siebie mężczyzn, którzy za Jego przykładem mają także złożyć siebie samych i swoje korzyści na ofiarę dla Boga i dla ludzi im powierzonych.

W dobie, gdy z jednej strony kwestionuje się sens kapłaństwa, gdy oskarża się kapłanów o wszelkie nadużycia, gdy zaczynają nas niepokoić pustoszejące sale seminariów duchownych, a z drugiej strony rzeczywiście bywają czasem uzasadnione pretensje ze strony świeckich kierowane pod adresem duchownych, którzy zdają się swoim stylem życia odbiegać od nakreślonego przez Chrystusa ideału, stając się karykaturą Chrystusa Kapłana i Sługi, ubogiego i posłusznego aż do śmierci, ponowne przyjrzenie się Chrystusowi Kapłanowi jest jak najbardziej uzasadnione.  Świąteczny Dzień Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana ma stać się także dniem intensywnej modlitwy całego Kościoła o uświęcenie kapłanów, którzy z racji powierzonych im zadań powinni odznaczać się wyjątkowymi cnotami. Wiemy, że osiągnięcie tego nie jest możliwe jedynie dzięki ludzkiej pracowitości i nawet przy pomocy najlepszych fachowców.

Jedynie łaska Boża, wypraszana na kolanach, jest w stanie ukształtować człowieka na miarę zadań powierzonych mu przez Boga. Jest to więc dzień modlitwy Kościoła za kapłanów. Sami kapłani powinni w tym dniu przyjrzeć się Chrystusowi jako wzorowi ich kapłańskiej posługi, aby uczynić szczery rachunek sumienia i zweryfikować te swoje postawy, które od tego wzorca odbiegają.

I wreszcie, zdając sobie sprawę z tego, że żniwo jest wciąż wielkie i to sam Chrystus polecił nam prosić Pana żniwa, aby posłał robotników na swoje żniwo, mamy i my w tym dniu gorliwie prosić Boga o dar nowych, dobrych i licznych powołań kapłańskich, które także powinny być darem upraszanym przez tych, którzy Bogu zaufali. Widzimy zatem, jak wiele racji przemawia za poważnym i gorliwym przeżywaniem tego święta. Boję się tylko, żeby ten dzień nie został sprowadzony do czołobitnych i nie zawsze szczerych „akademii pochwalnych” na cześć kapłanów, którym owszem, należy się wdzięczność, ale bardziej wyrażana gorliwą modlitwa w ich intencji niż obsypywaniem ich kwiatami i wygłaszaniem na ich cześć pochwalnych przemówień i wierszyków. Nie zapominajmy, że jest to święto, w którym czcimy Chrystusa.                                          

o. dr Piotr Andrukiewicz CSsR