W Iranie ponownie seria ataków
Wtorek, 3 marca 2026 (17:21)Armia izraelska poinformowała we wtorek o zaatakowaniu fabryk produkujących rakiety balistyczne w różnych miejscach Iranu. Premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział, że jego kraj będzie nadal „mocno uderzać w Iran”.
„Podczas ataków przeprowadzanych w całym Iranie armia izraelska obrała za cel obiekty przemysłowe, wykorzystywane przez reżim irański do produkcji broni, a zwłaszcza pocisków balistycznych” – powiadomiła armia w komunikacie.
Jak poinformowano, w Isfahanie w centralnej części Iranu celem były m.in. „dziesiątki obiektów związanych z siecią rakiet balistycznych, np. wyrzutnie oraz magazyny”.
Netanjahu oznajmił we wtorek:
– Nasi piloci będą latać nad Iranem i Teheranem, a także nad Libanem. Atakując nas, Hezbollah popełnił wielki błąd. Już udzieliliśmy zdecydowanej odpowiedzi i będziemy odpowiadać z jeszcze większą siłą.
W Teheranie i innych miastach Iranu doszło we wtorek do serii kolejnych amerykańsko-izraelskich ataków, zniszczony miał zostać m.in. budynek Zgromadzenia Ekspertów w Kom, organu, który ma wybrać nowego przywódcę państwa; zaatakowano też lotnisko w Teheranie – przekazały z kolei lokalne media.
Według irańskiej państwowej agencji prasowej Tasnim, „amerykańsko-syjonistyczni przestępcy zaatakowali budynek Zgromadzenia Ekspertów w Kom (na południe od Teheranu)”. Lokalne media opublikowały zdjęcia poważnie uszkodzonego budynku.
Zgromadzenie Ekspertów to 88-osobowy komitet duchownych. To on wybierze następcę zabitego w sobotę ajatollaha Alego Chameneia, który przez blisko 37 lat był najwyższym przywódcą duchowo-politycznym Iranu. Zdaniem ekspertów szybki wybór pomógłby w utrzymaniu spójności administracyjnej i integralności terytorialnej kraju.
Jak donoszą lokalne media, amerykańsko-izraelskie ataki uderzyły również w lotnisko Mehrabad w Teheranie, dzielnicę przemysłową Hakimeh we wschodniej części stolicy, a w portowym mieście Buszehr nad Zatoką Perską miało w ich wyniku dojść do zniszczenia lotniskowca zdolnego do przyjmowania dronów i śmigłowców. Armia izraelska wydała przed atakami ostrzeżenia, wzywając ludność do opuszczenia zagrożonych terenów.
Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Iranu Esmail Bagei ostrzegł kraje europejskie przed przyłączaniem się do działań Izraela i Stanów Zjednoczonych wobec Teheranu – przekazała we wtorek agencja AFP.
„To byłby akt wojny. Każdy taki akt przeciwko Iranowi byłby uważany za współudział w agresji” – powiedział rzecznik irańskiego MSZ podczas spotkania z dziennikarzami.
Oświadczenie przedstawiciela resortu spraw zagranicznych Iranu to odpowiedź na stanowisko Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec. Przywódcy tych państw zadeklarowali w niedzielę, że są gotowi podjąć działania w celu obrony swoich interesów w regionie Bliskiego Wschodu. Ewentualne inicjatywy Londynu, Paryża i Berlina miałyby „zniszczyć u źródła zdolność Iranu do wystrzeliwania rakiet i dronów” – przypomniała agencja AFP.
Wszystkie trzy kraje zapewniły, że te przedsięwzięcia – o ile zostałyby podjęte – miałyby charakter stricte obronny.
Iran odpowiedział na sobotni atak USA i Izraela, ostrzeliwując bazy wojskowe USA w regionie, a także Izrael. Siły państw grupy E3 – Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii – także stacjonują w tej części świata. Dotychczas nie ma informacji o stratach wśród personelu tych krajów w wyniku irańskich ataków rakietowych i dronowych.