Dziś w „Naszym Dzienniku”
Kres reżimu?
Wtorek, 3 marca 2026 (09:02)Waszyngton deklaruje konsekwentną walkę z reżimem ajatollahów. Iran atakuje cele w Zatoce Perskiej.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział, że wojna z Iranem potrwa „cztery tygodnie lub krócej” – do czasu gdy zrealizowane zostaną wszystkie strategiczne cele. Izraelskie i amerykańskie siły powietrzne kontynuują ataki. – Myślę, że wszystko idzie zgodnie
z planem, poza tym że wyeliminowaliśmy całe ich przywództwo – znacznie, znacznie więcej niż myśleliśmy
– powiedział Donald Trump. Według informacji, które przekazał, zginęło 48 najwyższych przywódców Iranu,
a wśród nich – najwyższy – Ali Chamenei. – Bez akceptacji społecznej dla działań amerykańsko-izraelskich nie da się pozytywnie zakończyć operacji, a więc tak jak chce tego Waszyngton. Kolejnym problemem jest to, kto przejmie inicjatywę w czasie chaosu – czy środowiska prozachodnie w Iranie, czy islamscy radykałowie. Niemniej mam nadzieję, że rozpoczął się już kres reżimu ajatollahów
– zwraca uwagę w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Wojciech Skurkiewicz, senator Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister obrony narodowej.
Zarówno Izrael, jak i USA apelują do Irańczyków o wzięcie spraw w swoje ręce i dokonanie zmiany władzy. Iran jest dzisiaj podzielony – duża część społeczeństwa opłakuje śmierć ajatollaha Chamenei, ale na ulicach pojawiły się też tłumy świętujących. Tak było w Teheranie i innych dużych miastach. – Społeczeństwo Iranu jest bardzo zmęczone rządami reżimu. Raz po raz odbywają się w tym kraju protesty, które są brutalnie tłumione. Z pewnością atak na najwyższych przywódców był szokiem dla struktur reżimu. Od dekad mieszkańcy Iranu nie byli tak blisko obalenia rządów islamskich fundamentalistów – podkreśla
w rozmowie z nami Paweł Kubala, politolog.
W sumie siły izraelsko-amerykańskie miały przeprowadzić nawet 2 tys. ataków na Iran. Pociski spadły m.in. na główną instalację nuklearną – Natanz, a także na bazy wojskowe czy irańskie okręty – 9 zostało zatopionych.
Drodzy Czytelnicy, z niepokojem patrzymy na sytuację
na Bliskim Wschodzie. Rozszerzenie konfliktu i wciągnięcie do niego kolejnych państw może spowodować wstrząs dla świata. Więcej na ten temat TUTAJ oraz w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy.