• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Radio Maryja jest częścią naszego życia

Niedziela, 8 lipca 2012 (08:27)

Z panią Małgorzatą Szlenkier, słuchaczką Radia Maryja biorącą udział w XX Pielgrzymce Rodziny Radia Maryja, rozmawia Izabela Kozłowska.

Czym dla Pani jest Radio Maryja?

- Radio Maryja jest częścią naszego życia. Przez dwadzieścia lat zintegrowało się ono całkowicie z nami, ze wszystkimi naszymi poczynaniami, problemami i radościami. Radio Maryja miało i nadal ma wpływ na rozwój naszej rodziny i panujące w niej stosunki. Wpływało na kształtowanie naszych dzieci, teraz już dorosłych osób, a także aktualnie kształtuje kolejne pokolenie – moje wnuki. Radio Maryja jest pełną formacją zarówno intelektualną jak i duchową, co odczuwam ja i cała moja rodzina.

Jaka jest Rodzina Radia Maryja?

- Rodzina Radia Maryja jest wielopokoleniowa, a to jest niezwykle piękne i cenne doświadczenie dla każdego. Dlatego cieszę się, że Radio Maryja wspiera różne pokolenia, pozwala im modlić się wspólnie, przeżywać najważniejsze w życiu Kościoła i Ojczyzny wydarzenia, a także wyczula na drugiego człowieka. Mówię tu m. in. o Podwórkowych Kołach Różańcowych Dzieci, angażujących najmłodszych we wspólną modlitwę. To wszystko co otrzymujemy od Radia Maryja jest nieocenioną wartością. Przecież dzięki niemu uczymy się mobilizacji do podejmowania działań także o charakterze społecznym i oczywiście formacji duchowej, religijnej.

A cel pielgrzymowania...

- Coroczne pielgrzymowanie Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę odbierane jest przez nas wszystkich, słuchaczy jednakowo. Jest to odpowiedź na wyraźną potrzebę spotkania, poznania się, rozmowy, takiego wspólnego spędzenia czasu. To wielka radość ze spotkania z ludźmi, którzy odczuwają tak samo jak my. Na Jasną Górę przybywają pielgrzymi z całej Polski i z wielu, nawet najdalszych zakątków świata. Spotkanie z taką ogromną grupą, w tym wyjątkowym miejscu, przed obliczem Matki Bożej Królowej Polski i naszej Królowej, stanowi, tak  potrzebne umocnienie dla każdego z nas. Wszystkim nam, odczuwającym w podobny sposób swoją religijność, przywiązanie do tradycji narodowych, wynikające z kultury chrześcijańskiej i głębokiej wiary jest potrzebne i daje nam motywację i siłę do dalszych działań. Żyjemy we wspólnocie, do niej należymy i umacniamy się wtedy, kiedy ta wspólnota się rozwija. Wyraźnie to widać na przykładzie Rodziny Radia Maryja.

Który raz Pani pielgrzymuje?

- Od bardzo dawna czuję się w pełni członkiem tej wyjątkowej rodziny – Rodziny Radia Maryja, dlatego przestałam liczyć ilość wyjazdów na pielgrzymki, które dla mnie są wyjazdami rodzinnymi. Takie duże spotkania jednej wielkiej Rodziny, w których jeśli tylko mogę to z potrzeby serca uczestniczę. Nie wiem czy to już piętnaste, siedemnaste, czy osiemnaste spotkanie z Maryją Jasnogórską i z  tą Rodziną.

Dostrzega Pani wolność mediów w Polsce?

- Zestawiając obraz tego co dzieje się w Polsce i na świecie przedstawiany w mediach publicznych i komercyjnych w konfrontacji z tym, co poznajemy w Telewizji Trwam i Radiu Maryja, czy w innych mniejszych, regionalnych mediach katolickich wyraźnie widzimy różnice.

Cały czas mam świadomość i poczucie, że jesteśmy w mniejszości. Kuriozalne jest to, że ta największa telewizja katolicka zostaje pominięta i walczy się z nią. Walka z Telewizją Trwam odzwierciedla sytuację w kraju. Dlatego musimy iść na kolanach przed Matkę Bożą i prosić ją o wsparcie dla naszej Ojczyny i o wolność dla nas. Chcemy mieć media, które współdziałają z rodziną, wspierają matki i ojców. Media, w których są odniesienia do podstawowych wartości, gdzie jest wspólna modlitwa łącząca pokolenia. Bo w Telewizji Trwam upowszechniana jest wysoka kultura i poznajemy rzeczywistość bez zakłamania.

Jedziemy prosić o łaskę mądrości i roztropności dla naszych decydentów, którzy dotychczas byli „głusi” na wszelkie prośby, protesty i marsze. Oczekujemy prawa katolików do wolnych mediów. Wiem jaka jest ofiarność i zaangażowanie osób, które z nadzieją patrzą na  pozytywne rozwiązanie tej ważnej dla nas kwestii. 

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska