• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

Chwała, którą objawi Bóg

Środa, 25 lutego 2026 (21:59)
Chwała objawi się dopiero przed Obliczem Boga. W każdym z nas jest ona wyciśnięta, jednak może zostać przysypana warstwami ciemności, które trzeba usunąć. Obecna przeciętność i rozpacz z powodu uporczywych porażek nie muszą być ostateczne; Boży plan wobec nas jest nieskończenie piękny – mówił ksiądz bp Erik Varden w siódmej nauce rekolekcji wielkopostnych, głoszonych dla Papieża i Kurii Rzymskiej.
 

 

Kiedy Jezus wyjaśnił, co znaczy trwać przy Nim i wejść do królestwa, ku któremu drogę wskazywał, „wielu spośród Jego uczniów wycofało się i już z Nim nie chodziło”. Nie chcieli przyjąć Jego nauki o realizmie sakramentalnym, nierozerwalności małżeństwa i konieczności krzyża.

Gdy Chrystus został ukrzyżowany na Kalwarii, synodos, które sześć dni wcześniej szło z Nim, przestało istnieć. Zostało tylko dwoje uczniów: Jego Matka i Jan, umiłowany uczeń. Jan daje surowe świadectwo kenozie Jezusa. Rozgrywa się ona na dwóch poziomach: Boskiej, współczującej miłości zmiażdżonej w tłoczni krzyża, oraz zdrady ludzkiej wierności. A jednak Jan podkreśla, że ta scena opuszczenia objawia chwałę Chrystusa.

„Uwielbienie – mówi Bernard – dokonuje się w obliczu Boga”, gdy po zakończeniu naszej ziemskiej wędrówki ujrzymy wreszcie to, czego w tym życiu niezłomnie się spodziewaliśmy, pokładając ufność w imieniu Jezusa. „Spes in nomine, res in facie est”. Tę zwięzłą formułę trudno oddać inaczej niż opisowo: „Nasza nadzieja jest w imieniu Pana; rzeczywistość, której oczekujemy, zostanie objawiona twarzą w twarz”.

A jednak „ukryta chwała” jest dostrzegalna już teraz. Augustyn lubił mówić, że nosimy w sobie obraz chwały w „niejasnej formie”. Gdy przejdziemy przez to życie, forma ta stanie się wyraźna i „świetlista”. Będzie zdolna stanąć przed Bogiem. Wszelkie zniekształcenia spowodowane źle używaną wolnością zostaną wówczas naprawione, tak że forma ukaże się w zamierzonej przez Boga piękności – jako „forma formosa”.

Augustyn, zarazem tak głęboko ludzki i przenikliwie jasny, podkreśla, że chwała obrazu nigdy nie może zostać utracona; jest wyciśnięta w naszym bycie. Może jednak zostać przysypana narastającymi warstwami ciemności, które trzeba usunąć.

Kościół przypomina kobietom i mężczyznom o chwale, która potajemnie w nich żyje. Ukazuje nam, że obecna przeciętność i rozpacz – nie mniej moja rozpacz z powodu uporczywych porażek – nie muszą być ostateczne; że Boży plan wobec nas jest nieskończenie piękny; i że Bóg przez Mistyczne Ciało Chrystusa udzieli nam łaski i siły, jeśli tylko o nie poprosimy.

Kościół objawia blask „ukrytej chwały” w swoich świętych. Są oni dowodem, że nawet choroba i poniżenie mogą stać się narzędziami Opatrzności w realizacji chwalebnego zamysłu, udzielając siły słabym i czyniąc ich promiennymi. Kościół przekazuje „ukrytą chwałę” w sakramentach. Każdy katolik wie, jakie światło może rozbłysnąć w konfesjonale, podczas namaszczenia, przy święceniach czy w czasie ślubu. Najwspanialsza, a zarazem pod pewnym względem najbardziej zasłonięta, jest chwała Najświętszej Eucharystii. 
APW, vaticannews.va