• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Zełenski o czterech latach wojny

Wtorek, 24 lutego 2026 (09:59)

We wtorek 24 lutego mijają dokładnie cztery lata od momentu, gdy przywódca Rosji Władimir Putin miał zdobyć Kijów w trzy dni; to bardzo wiele mówi o tym, w jaki sposób Ukraina przez cały ten czas walczy – ocenił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w dniu czwartej rocznicy inwazji Rosji na pełną skalę.

„Dziś mijają dokładnie cztery lata, odkąd Putin miał zająć Kijów w trzy dni. I to naprawdę bardzo wiele mówi
o naszym oporze, o tym, jak Ukraina walczy przez cały ten czas. Za tymi słowami stoją miliony naszych ludzi. Za tymi słowami – wielka odwaga, bardzo ciężka praca, wytrwałość i długa droga, którą Ukraina pokonuje od 24 lutego” – powiedział Zełenski w nagraniu zamieszczonym w sieciach społecznościowych.

Prezydent Ukrainy wspomniał, że pierwsze rozmowy
ze światowymi przywódcami, na samym początku wojny, odbywały się w małym pokoju w bunkrze przy ulicy Bankowej w Kijowie.

„To tutaj rozmawiałem z prezydentem [USA Joe] Bidenem
i właśnie tutaj usłyszałem: »Wołodymyrze, istnieje zagrożenie, musi pan pilnie opuścić Ukrainę. Jesteśmy gotowi w tym pomóc«. A ja odpowiedziałem, że potrzebuję broni, a nie taksówki” – przypomniał Zełenski.

W pierwszym dniu pełnowymiarowej inwazji wszyscy Ukraińcy odczuwali strach, ale „na jakimś niewidzialnym poziomie wszyscy wiedzieli, że nie mają innej Ukrainy” – podkreślił prezydent.

„Bardzo chciałbym któregoś dnia przyjść tu z prezydentem USA [Donaldem Trumpem]. Wiem na pewno: tylko będąc na Ukrainie i widząc na własne oczy nasze życie i naszą walkę, odczuwając [emocje] naszych ludzi i to morze bólu – tylko tak można zrozumieć, o co naprawdę chodzi w tej wojnie. I przez kogo ona została wywołana. Kto jest tu agresorem. Na kogo należy wywierać presję” – zaznaczył Zełenski.

Ukraiński prezydent podziękował przywódcom państw Europy, USA, Kanady, Japonii i Australii, którzy „wybrali jasną stronę historii – wybrali Ukrainę”.

Zełenski dodał, że „to nie jest uliczna bójka”, lecz „atak chorego państwa na suwerenny kraj”. Zwrócił uwagę, że to Putin jest przyczyną rozpoczęcia wojny i przeszkodą w jej zakończeniu. „To właśnie Rosję trzeba postawić na swoje miejsce, aby nastał prawdziwy pokój” – zaapelował.

W ocenie Zełenskiego Rosja nie jest w stanie pokonać Ukrainy na polu walki i dlatego prowadzi „wojnę z blokami mieszkalnymi i elektrowniami”.

„Teraz Ukraińcy przeżywają najtrudniejszą zimę w historii.
I terror niemal każdej nocy. Nie wiem, kto jeszcze by to wytrzymał, nie załamał się, nie zachwiał. Ukraińcy to robią. To ogromne zmęczenie, bez wątpienia. Jaki inny naród potrafiłby tak wytrwać? Pomimo wojny, wszystkich ataków i prób – zwyciężać zło, pokonywać zwątpienie i rozpacz.
I trwać. I trwać w jedności” – powiedział prezydent.

Wskazał, że Ukraińcy osiągają rezultaty w wielu dziedzinach – odbudowują się po kolejnych atakach
i za każdym razem uzupełniają zapasy rakiet do obrony przeciwlotniczej.

APW, PAP