Sprawdzą, jak sprawdzało BOR
Czwartek, 23 maja 2013 (02:00)Po publikacji „Naszego Dziennika”
Posłowie opozycji zapowiadają zwołanie specjalnego posiedzenia komisji w sprawie poważnych luk w zabezpieczeniu Tu-154M.
Mamy wiele pytań na temat badań pirotechnicznych tupolewa – mówią parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości. Chcą zwołania komisji, która zajmie się działaniami Biura Ochrony Rządu.
16 maja „Nasz Dziennik” ujawnił, że przed wylotem do Smoleńska pirotechnik nie sprawdził luku bagażowego, trapu i zewnętrznej powłoki tupolewa.
– Na różne sposoby będziemy ten wątek drążyć, czy to przez zwołanie posiedzenia Komisji Spraw Wewnętrznych, czy jako zespół parlamentarny, ponieważ tych spraw, w których kłamano, jest coraz więcej. Dzięki temu, że domagamy się tej prawdy przez trzy lata, pewne elementy się jednak odsłaniają – zapowiada poseł Jarosław Zieliński (PiS), wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych. Posłowie planują wezwanie na komisję osób z MSW, pod które podlega BOR.
– Zastanowimy się nad zwołaniem komisji w trybie nadzwyczajnym. Choć przewiduję, że może pojawić się tłumaczenie, że wszystkie dokumenty są w prokuraturze, że ona tylko może udzielać informacji – zastrzega Zieliński.
Można też wezwać prokuratorów na komisję sprawiedliwości. – Należy się nad tym głębiej zastanowić. Aż dziw bierze, że od zasad dokładnej kontroli w tej konkretnej sprawie odstąpiono – mówi poseł Stanisław Piotrowicz (PiS), wiceszef sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
– Nie ma wątpliwości, że Biuro Ochrony Rządu nie dopełniło swoich obowiązków zarówno przed, jak i w trakcie wizyty delegacji polskiej w Katyniu. Przez ponad dwa lata BOR zaklinało się, że wszystko było dopatrzone, jednak prokuratura postawiła zarzuty gen. Pawłowi B. A teraz doszła informacja na temat tego, co się działo, jeśli chodzi o sprawdzenie pirotechniczne samolotu – wskazuje Zieliński.
– Prokurator, prowadząc postępowanie, jeżeli stwierdzi nieprawidłowości w nadzorze funkcjonowania instytucji, to ma obowiązek sporządzenia tzw. wystąpienia do organu nadrzędnego nad instytucją, która nie dopełniła obowiązku. I prokurator takie wystąpienie wystosował. Używa w nim takich słów, że w sposób „rażący” BOR nie dopełniło obowiązków – mówi Piotrowicz.
– Jeżeli jest taka ocena prokuratora, a jednocześnie jest awans gen. Mariana Janickiego, to co o tym decyduje? – podnosi.
– Mam wrażenie, że mamy do czynienia z niestandardowym dozowaniem informacji ze strony prokuratury, a mimo to pod naciskiem opinii publicznej jakieś sprawy wychodzą. Dlatego warto żądać informacji, warto prowadzić działania mające na celu domaganie się prawdy – podkreśla Zieliński.
Z kolei poseł Marek Opioła (PiS), przewodniczący speckomisji, zabiega o wyjaśnienia w sprawie nadzoru nad wizytą prezydenta ze strony Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Jednak Platforma Obywatelska torpeduje te starania. – Miało być posiedzenie komisji, PO doprowadziła do tego, że nie doszło ono do skutku – ubolewa.
– Cały czas widzę konieczność poważnej rozmowy na temat ochrony kontrwywiadowczej samolotu – taki miał być dokładnie temat posiedzenia komisji. Na to ze strony PO nie ma zgody. Dziwi mnie to, ponieważ politykom tej partii powinno zależeć na wyjaśnieniu, co w tym aspekcie robiono. Wychodzi na to, że w tej sprawie jest wiele wątpliwości i niedomówień. Pokazuje to, że najprawdopodobniej nic nie robiono, co jest skandaliczne – podkreśla Opioła.
– Służby zlekceważyły bezpieczeństwo prezydenta. Dzisiaj odsłania się coraz więcej informacji w tej sprawie – podsumowuje Jarosław Zieliński.
Zenon Baranowski