Premier lęka się objazdu po Polsce
Środa, 22 maja 2013 (21:11)Nie sądzę, żeby konflikt wewnątrz Platformy Obywatelskiej miał jakiekolwiek znaczenie na spadek jej notowań sondażowych – uważa premier Donald Tusk.
Największą przyczyną tej sytuacji jest niewywiązywanie się z obietnic wyborczych, a także nierozwiązywanie problemów, które zastało te ugrupowanie przejmując władzę.
Należy dodać również różne wpadki ministrów chociażby Sławomira Nowaka, ministra transportu, w związku ze śledztwem w sprawie złożenia przez niego fałszywego oświadczenia majątkowego czy brakiem kompetencji Krystyny Szumilas, ministra edukacji narodowej, która nie poradziła sobie z zadaniem dla szóstoklasistów.
Dla przeciętnego wyborcy rozgrywki wewnątrzpartyjne nie mają większego znaczenia. Mogą mieć one tylko wpływ na drobne wahania w sondażach. Społeczeństwo interesuje to, co partia rządząca dla niego robi i jak realizuje program zaprezentowany w exposé premiera.
Chciałbym zwrócić uwagę na drugi aspekt spadku popularności PO. Mianowicie społeczeństwo jest zaniepokojone także z tym, co się dzieje na szczeblu lokalnym. Przykładem jest chociażby niezadowolenie mieszkańców w tych miejscach, gdzie władze samorządową sprawują działacze PO. Zwróćmy uwagę, że w Warszawie zbierane są podpisy o odwołanie prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz (PO).
Zapowiedź premiera, że dopiero po uporządkowaniu sytuacji w partii i zatwierdzeniu nowego budżetu UE na lata 2014-2020 będzie gotowy do objazdu po Polsce, jest działaniem na zwłokę. Dlatego że w tej chwili rzeczywiście – jeśli chodzi o PO – nastroje społeczne są zdecydowanie negatywne. Jest to związane z tym, co obiecał premier w exposé. Ta partia rządzi już ponad 5 lat, więc trudno mówić, że ma znowu jakieś projekty i plany, ponieważ one już dawno powinny być realizowane. Społeczeństwo zaczyna powoli rozliczać to ugrupowanie z tych wszystkich obietnic, które partia prezentowała w czasie kampanii wyborczej, zarówno w 2007, jak i 2011 roku.
Z pewnością premier lęka się tego zapowiadanego objazdu po Polsce. Nie ma pomysłu, co zrobić. Dlatego że z jednej strony nie może powiedzieć, że zrealizował swoje zapowiedzi. A z drugiej, trwa dosyć ofensywna kampania prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, który jest bardzo aktywny. Jeździ po Polsce i przedstawia swój program rozwiązywania konfliktów oraz problemów trapiących polskie społeczeństwo.
Dlatego premier szuka pomysłu, w jaki sposób mógłby rywalizować z liderem największej partii opozycyjnej. Ponieważ wyjazd bez przygotowania mógłby się raczej dla niego zakończyć większą wpadką i notowania mogłyby spaść jeszcze bardziej, niż to jest obecnie.
not. JD
Autor jest socjologiem z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II