Nowak do dymisji
Środa, 22 maja 2013 (15:00)Prokuratura Okręgowa wszczęła i powierzyła do prowadzenia CBA śledztwo w sprawie podania nieprawdy w oświadczeniu majątkowym ministra transportu Sławomira Nowaka. Należy wyjaśnić formalną naturę tej informacji. Postępowanie wszczyna się, jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie, że zostało popełnione przestępstwo, a więc w chwili wszczęcia tego postępowania musiało zaistnieć takie podejrzenie.
Oznacza to, że istnieją materiały wskazujące na to, że rzeczywiście mogło dojść do popełnienia przestępstwa przez ministra Nowaka. Gdyby było inaczej, wówczas prokuratura, jeśli otrzymałaby takie zawiadomienie, wydałaby odmowę wszczęcia postępowania przygotowawczego. Otrzymując taką wiadomość, może podjąć dwie decyzje. Pierwszą z nich jest odmowa wszczęcia przygotowawczego i ma na to 30 dni, w przeciwnym wypadku jest zobowiązana wszcząć postępowanie.
W ostatnim okresie złamano wszystkie standardy. Mówi się, że dopóki osoba podejrzana o przestępstwo nie usłyszy prawomocnego wyroku sądu, wówczas możemy powiedzieć, że popełniła ona dane przestępstwo. Zgadzam się w pełni w tym zakresie, wszakże inną miarę trzeba stosować w przypadku osób publicznych.
Osoby zajmujące państwowe stanowiska, będące osobami publicznymi, powinny być poza kręgiem wszelkich podejrzeń. W takiej sytuacji powinny same podać się do dymisji choćby z tego względu, żeby nie mieć wpływu na czynności procesowe.
Jest to dość specyficzna sytuacja, kiedy względem prominentnego ministra toczy się postępowanie prokuratorskie, a on w dalszym ciągu pełni ten urząd. To budzi pewne obawy.
Obecnie prokuratura jest niepodległa tylko z nazwy, a w rzeczywistości w pełni podlega ona rządowi. Widzimy tą zależność na wielu przykładach. Dlatego obecna sytuacja jest bardzo nietypowa i niespotykana w krajach demokratycznych.
Podkreślę jeszcze raz – minister podejrzany o przestępstwo powinien być zawieszony czy urlopowany. Jednak w ostatnim czasie widzimy w Polsce zupełnie inne standardy, które znacznie odbiegają od świata demokratycznego.
not. IK
Autor jest posłem Prawa i Sprawiedliwości oraz zastępcą przewodniczącego sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka
poseł Stanisław Piotrowicz