• Środa, 4 marca 2026

    imieniny: Kazimierza, Łucji, Witosławy

Mistrzostwo w zasięgu ręki

Sobota, 7 lipca 2012 (21:46)

Polscy siatkarze po raz pierwszy w historii awansowali do finału Ligi Światowej.

Biało-Czerwoni w Sofii pokonali Bułgarów 3:0 (25:23, 25:20, 25:18). Ich rywalem będą jutro mistrzowie olimpijscy Amerykanie, którzy w półfinale wygrali z Kubańczykami 3:0.

Polacy do tej pory w półfinale tej imprezy wystąpili trzykrotnie, ale ani razu nie udało im się w nim triumfować. Tylko raz stanęli na podium – przed rokiem w Gdańsku zajęli trzecie miejsce.

W Sofii podopieczni Andrei Anastasiego mają na koncie komplet zwycięstw. Najpierw pokonali mistrzów świata Brazylijczyków 3:2, później wicemistrzów Kubańczyków 3:0 i w sobotę gospodarzy 3:0.

Po raz pierwszy w tym turnieju trener Andrea Anastasi postawił w pierwszej szóstce na Pawła Zagumnego. Rozgrywający Zaksy Kędzierzyn-Koźle doskonale poprowadził grę Biało-Czerwonych. Polacy grali pewnie i nie popełniali zbyt wielu błędów.

W pierwszym secie od samego początku odrzucili przeciwników od siatki. Znakomicie ze środka atakował Piotr Nowakowski, a wsparcie miał w Bartoszu Kurku. Brązowi medaliści mistrzostw Europy prowadzili nawet czterema punktami 18:14. Końcówka była jednak nerwowa. Przy stanie 23:17 w polu zagrywki pojawił się Georgi Bratojew. Po jego serwisie Bułgarzy zdobyli cztery punkty z rzędu. Anastasi wziął zatem przerwę, a po niej Polacy zdołali zdobyć dwa brakujące punkty – 25:23.

W drugiej partii ich przewaga była jeszcze większa. Na parkiecie zamiast Zbigniewa Bartmana pojawił się Jakub Jarosz. To była bardzo dobra zmiana. Polacy z łatwością zdobywali kolejne punkty i wygrali 25:20.

Trener gospodarzy Najden Najdenow próbował wprowadzać na boisko ciągle innych siatkarzy, ale to nie pomagało. Biało-Czerwoni byli nie do zatrzymania, choć w trzecim secie walka była bardziej wyrównana, szczególnie do stanu 5:5. Później Polacy odskoczyli na 10:6 i tę przewagę systematycznie powiększali, zwyciężając ostatecznie 25:18.

Finał zaplanowano na jutro na godz. 19.45 czasu warszawskiego. Wcześniej odbędzie się mecz o 3. miejsce, w którym zmierzą się gospodarze i wicemistrzowie świata Kubańczycy. Początek o godz. 16.30.

 

 

IK, PAP