Milion miejsc pracy w 10 lat?
Środa, 22 maja 2013 (10:23)W dzisiejszym porządku obrad Sejmu znajdzie się przygotowany przez Prawo i Sprawiedliwość projekt ustawy o Narodowym Programie Zatrudnienia i trzeba podkreślić, że jest to projekt, który wyjątkowo długo musiał leżeć u marszałka Sejmu by wreszcie trafić do porządku obrad. Projekt ten dotyczy dramatycznej już sytuacji społecznej i gospodarczej w Polsce, która spowodowana jest rosnącym wciąż bezrobociem.
Prawo i Sprawiedliwość proponuje program 10-letni, a więc trwający od 2014 – 2023 roku, który w znaczący sposób wsparłby sytuację na rynku pracy w miejscowościach zdegradowanych ekonomicznie, to znaczy w takich gminach gdzie jest bardzo niski wskaźnik dochodów podatkowych na jednego mieszkańca i bardzo wysokie bezrobocie. Listę gmin, które otrzymywałyby wsparcie ustalałaby Rada Ministrów.
Pomoc ta polegałaby m.in. na pomocy dla przedsiębiorców, pracowników, ale także do ludzi młodych odbierających naukę w postaci stypendiów. Kolejną formą wsparcia byłaby możliwość odebrania sobie przez pracodawcę, który stworzył minimum dwa nowe, stabilne miejsca pracy, zryczałtowanych kosztów utworzenia tych miejsc pracy z podatku dochodowego. Chcę dodać, że projekt ten zakłada kilkanaście form wsparcia, są one bardzo różnorodne i z pewnością pomogłyby one zmienić sytuację bezrobotnych w Polsce.
Projekt ten zakłada, że w ciągu 10 lat powstałoby 1 mln 200 tys. nowych miejsc pracy. Dodajmy jednocześnie, że jest to program oparty o już istniejące środki funduszu pracy, ale także w sytuacji zwolnień podatkowych, wiązałoby się to z rezygnacją z pewnej części dochodów budżetowych, jednakże w ciągu 10 lat funkcjonowania tego programu przychody związane z utworzeniem nowych miejsc pracy zrównoważyłyby wcześniejsze wydatki. Podsumowując chcę zaznaczyć, że to nie jest program który wymagałby jakiś gigantycznych nakładów finansowych ze strony państwa.
not. MM
Autor jest posłem Prawa i Sprawiedliwości, członkiem Sejmowej Komisja Finansów Publicznych.
dr Zbigniew Kuźmiuk