Polscy misjonarze w Kamerunie
Poniedziałek, 2 lutego 2026 (13:25)Obecnie ponad 100 misjonarzy z Polski pracuje
w Kamerunie – relacjonuje w rozmowie z Vatican
News ks. Krzysztof Pazio, marianin z misji w Minkama.
W Kamerunie obecne są od lat siostry służebniczki śląskie, michalitki, pasjonistki, dominikanki, pallotynki, siostry Duszy Chrystusowej, katarzynki, józefitki, siostry od Aniołów, siostry Opatrzności Bożej, karmelitanki od Dzieciątka Jezus, salezjanki. Są księża Fidei Donum.
Są też obecni ojcowie oblaci, paulini, marianie, franciszkanie, salezjanie czy bracia szkolni.
Ksiądz Pazio wskazuje, że dzieła prowadzone przez zgromadzenia zakonne mają ogromne znaczenie dla lokalnego Kościoła. „Każde zgromadzenie prowadzi dzieła ewangelizacyjne stosownie do swojego charyzmatu. Siostry prowadzą szkoły, przedszkola, przychodnie zdrowia, sierocińce, angażują się w katechezę, formację duchową
i zawodową młodzieży – zaznacza misjonarz w Kamerunie.
Opowiada także o misjach położonych w głębokim buszu, takich jak Essiengbot, gdzie pracują siostry Opatrzności Bożej, Djuth – siostry Duszy Chrystusowej, czy Esseng
– siostry od Aniołów i wiele innych. „Dla miejscowej ludności te misje są jedynym miejscem, gdzie mogą otrzymać pomoc medyczną czy wysłać swoje dzieci do szkoły. Siostry wraz z personelem przychodni obchodzą wioski w buszu, by zrobić szczepienia, przekazać leki
czy też uczyć podstaw higieny i troski o zdrowie”
– relacjonuje ks. Pazio.
Jak dodaje, „księżą i ojcowie zakonni sprawują posługę wynikającą ze święceń, niosąc Ewangelię w najdalsze zakątki buszu, pokonując niekiedy kilkadziesiąt kilometrów, by dotrzeć do wioski i tam spełniać posługę wobec wiernych, którzy czekają na spowiedź, Eucharystię, namaszczenie w czasie choroby”.
Zakony męskie, jak bracia szkolni, prowadzą szkoły
i uczelnie wyższe, centra formacji zawodowej dla młodzieży, jak to robią salezjanie i marianie. Również ośrodki rekolekcyjne, np. przy sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Atok prowadzonym przez księży marianów.
Ksiądz Pazio podkreśla, że prawie wszystkie zgromadzenia zakonne, które przybyły z Polski do Kamerunu, mają powołania miejscowe. „Jest to wielki dar i dla zgromadzeń
i dla lokalnego Kościoła, gdyż dzieła, które zostały podjęte przez polskich misjonarzy, będą dalej prowadzone już przez siostry, księży i braci pochodzących z Kamerunu”. Akcentuje, że wcześniej pracowali również polscy sercanie, misjonarze Ducha Świętego oraz pallotyni. Wszystkie zgromadzenia zakonne angażowały się w pomoc charytatywną i ewangelizację.