• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Cargo z Chin do Łodzi

Wtorek, 21 maja 2013 (20:13)

Ruszyło regularne połączenie kolejowe cargo z chińskiego Chengdu do Łodzi. Pociągi towarowe mają pokonywać trasę liczącą prawie 10 tys. km w ciągu 12-14 dni. To szybciej niż dostarczenie kontenerów do Europy drogą morską, co zajmuje nawet do 45 dni.

Dziś w Łodzi odbyła się uroczysta inauguracja regularnego pociągu towarowego z Chengdu w zachodnich Chinach do Łodzi.

– Do tej pory mieliśmy dwie możliwości transportu kontenerowego z Chin – albo drogą morską, co zajmowało do 45 dni, albo drogą lotniczą, co trwało znacznie krócej, ale koszty były wielokrotnie wyższe od tego, co proponujemy w tej chwili – powiedziała dziennikarzom Katarzyna Lewandowicz z firmy Chengdu Hatrans YHF Intermodal Logistics, odpowiedzialna za transport towarów po Europie.

Pierwszy pociąg z 41 kontenerami z Chin przyjechał do stacji Łódź Olechów w styczniu tego roku. Pokonał on trasę liczącą niemal 10 tys. km w ciągu 15 dni.

Jak powiedziała Lewandowicz, regularne połączenia ruszyły pod koniec kwietnia. Do tej pory do Łodzi przyjechały dwa pociągi, a kolejny ma dojechać w piątek.

Trasa pociągu przebiega przez Kazachstan, Rosję i Białoruś. Pociągi mają wyjeżdżać z Chin co tydzień i pokonywać trasę do Łodzi maksymalnie w ciągu 14 dni. Stąd towary mają być rozwożone do centrów logistycznych w Polsce i w Europie.

 „Być może w przyszłości będzie więcej pociągów. Na ten moment jest to trasa z Chengdu do Łodzi, ale to nie znaczy, że ten pociąg w przyszłości nie będzie jechał dalej” – dodała. Przyznała, że firma oferuje serwis „door to door” dla klientów, którzy chcą wysłać towar z każdego miejsca w Chinach i dostarczyć do Europy.

 Przewozy realizuje firma Chengdu Hatrans YHF Intermodal Logistics, a łódzka firma logistyczna Hatrans jest operatorem pociągu w Polsce. Łódzka spółka dysponuje centrum dystrybucyjnym na łódzkim Olechowie; oferuje także usługi logistyczne, transportowe oraz celne. Chce też zbudować w Łodzi terminal przeładunkowy.

JD, PAP