Armia zaczęła ostrzeliwać kurdyjskie dzielnice Aleppo
Środa, 7 stycznia 2026 (16:56)Syryjskie siły rządowe zaczęły ostrzeliwać kurdyjskie dzielnice Aleppo. Wcześniej wojsko powiadomiło o otwarciu korytarzy humanitarnych umożliwiających ewakuację ludności cywilnej. Armia oświadczyła, że obie kurdyjskie dzielnice będą od godzin popołudniowych w środę
uznane za strefę działań wojennych.
W położonym na północy kraju Aleppo dochodzi do starć między siłami rządowymi a dowodzonymi przez Kurdów Syryjskimi Siłami Demokratycznymi (SDF). We wtorek zginęło w nich 9 osób.
Syryjska telewizja państwowa poinformowała,
że w ostrzale dzielnicy mieszkalnej, o który obwiniono
siły kurdyjskie, śmierć poniosło 3 cywilów. SDF odrzuciły
te oskarżenia, twierdząc, że to siły rządowe zaatakowały kurdyjską dzielnicę.
Starcia są wynikiem rosnącego napięcia w Syrii po obaleniu w grudniu 2024 r. dyktatury Baszszara al-Asada przez
siły wywodzące się z ugrupowań islamistycznych. Choć
w marcu 2025 r. zawarto porozumienie zakładające włączenie SDF do nowej armii syryjskiej, proces ten utknął w martwym punkcie. Kością niezgody pozostaje kwestia decentralizacji państwa – Kurdowie domagają się autonomii, co jest stanowczo odrzucane przez nowe władze. Sytuację komplikuje fakt, że SDF nadal kontrolują bogate w ropę i żyzne tereny na północy i północnym wschodzie Syrii, ciesząc się wsparciem koalicji
pod przywództwem Stanów Zjednoczonych.
„SDF po raz kolejny udowadniają, że nie uznają porozumienia z 10 marca i próbują je wypaczyć,
wciągając armię w otwartą walkę według własnego wyboru” – oświadczyło we wtorek ministerstwo obrony Syrii. SDF stwierdziły, że siły rządowe dopuściły się „rażącego naruszenia międzynarodowego prawa humanitarnego”. Ataki były „zaplanowane, celowe, wymierzone w infrastrukturę i podstawowe usługi,
w tym dostawy wody i energii elektrycznej”.
Napięcie w Aleppo eskalowało mimo wcześniejszych ustaleń o wycofaniu się z miasta bojowników kurdyjskich.
Niektóre z frakcji tworzących nową armię syryjską zorganizowaną po upadku reżimu Asada to ugrupowania wspierane w trakcie wojny domowej przez Turcję.
SDF od lat są głównym partnerem USA w Syrii w walce
z Państwem Islamskim, ale Turcja uważa je za organizację terrorystyczną ze względu na powiązania z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK).
Po ponad 13 latach wojny domowej w grudniu 2024 r. rebelianci obalili reżim Asada i od tego czasu nowy prezydent Syrii Ahmed al-Szara nawiązał dobre relacje
ze Stanami Zjednoczonymi, uzyskał wsparcie arabskich państw regionu Zatoki Perskiej i Turcji, a także doprowadził do zniesienia większości zachodnich sankcji.
W ciągu 2025 r. w Syrii wielokrotnie dochodziło do aktów przemocy na tle etnicznym i wyznaniowym, w których zginęły setki osób. Wydarzenia te pogłębiły nieufność mniejszości, głównie Kurdów, druzów i alawitów,
wobec władz centralnych. Rząd w Damaszku zapowiada przywrócenie pełnej kontroli nad podzielonym terytorium państwa, jednak regularnie powtarzające się incydenty zbrojne budzą obawy o przyszłość Syrii.