Hydra pod bokiem ministra
Wtorek, 21 maja 2013 (02:00)Środowiska polonijne apelują do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego o interwencję w sprawie rejestracji przez sąd Komunistycznej Partii Polski.
„Partia ta swoją nazwą i programem odwołuje się do ideologii komunistycznej i wyrosłego z niej zbrodniczego, totalitarnego systemu. Dziwi nas i oburza, że sąd Rzeczypospolitej Polskiej zarejestrował partię o takiej nazwie. Niepokoi nas, że w Polsce, która doświadczyła zbrodni komunizmu, działają bez przeszkód zorganizowani komuniści, nadużywając standardów wolności i demokracji, kpiąc z rządów prawa” – piszą do Marka Biernackiego i Andrzeja Seremeta w imieniu Związku Polaków w Norwegii prezes Jerzy Jankowski i wiceprezes Bogdan Kulas.
Apelują o niezwłoczne wyjaśnienie okoliczności rejestracji KPP i delegalizację partii, jako niezgodnej z istniejącym w Polsce porządkiem prawnym, określonym przez Konstytucję.
Trzecim sygnatariuszem listu jest poseł Artur Górski (PiS). To efekt spotkania parlamentarzysty z Polonią w ramach Dni Polskich w Norwegii. Uczestniczyli w nim głównie emigranci z czasów stanu wojennego, którzy opuścili kraj w obawie przed prześladowaniami komunistycznych władz.
– Ludzie byli oburzeni faktem legalnego istnienia w Polsce partii komunistycznej. Poczuli się, jakby ktoś dał im w twarz. Wyrażali opinie, że to są owoce „grubej kreski” i że taka decyzja sądu podważa sens ich walki o wolną Polskę – relacjonuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” poseł Górski.
Komunistyczna Partia Polski została oficjalnie zarejestrowana w Sądzie Okręgowym w Warszawie 4 września 2002 roku.
– Jej rejestracja jest nadużywaniem zasad wolności i demokracji. Sędzia, podejmując decyzję o rejestracji takiej partii, chyba zapomniał o komunistycznych zbrodniach i zapisach Konstytucji RP, uwiarygodnił bowiem ten system, w pewnym sensie zalegalizował zbrodnie, które zostały powszechnie potępione. Na to godzić się nie możemy i dlatego domagamy się z jednej strony delegalizacji takiej partii, a z drugiej wyjaśnienia okoliczności jej rejestracji – stwierdza poseł.
Zakaz istnienia partii politycznych odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu Ustawa Zasadnicza wprowadza w art. 13. Czytamy tam: „Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa”.
– Jest to nielegalne, bardzo podłe, poniżające Naród Polski. Poniżające tych, którzy zginęli za naszą Ojczyznę. Demokracja nie przychodzi sama, o demokrację wciąż się walczy, demokracji się pilnuje. Demokracja jest dla całego Narodu a nie dla wybranych: Tusków, Sikorskich czy Komorowskich – mówi wyraźnie wzburzony prezes Jankowski. I deklaruje, że nagłośni sprawę w środowiskach polonijnych innych krajów.
„Ludzie, którzy powołali partię komunistyczną, stali się naturalnymi spadkobiercami systemu, który doprowadził do zniewolenia wielu narodów Europy i świata, i spowodował śmierć milionów ludzi. Odwoływanie się do tego przerażającego dziedzictwa komunizmu jest nie tylko nieetyczne, ale w świetle zapisów Konstytucji RP jest niezgodne z prawem” – konkludują sygnatariusze oświadczenia.
W statucie KPP czytamy, że jest partią marksistowsko-leninowską, a źródeł swojej działalności ideowo-programowej upatruje w idei komunistycznej.
– Głupota ludzka nie ma granic. Funkcjonowanie tego typu środowisk jest tego najlepszym dowodem. Jeśli nikt nie nauczył się niczego z historii Związku Sowieckiego, Kambodży czy z historii Polski, czym jest komunizm, oznacza, że jest kompletnym głupcem – kwituje dr Piotr Gontarczyk, historyk.
– Bezkarność tych ludzi jest ogromna. Świadczy o tym to, że nie są ścigani przez organa państwa. To bardzo przykre, ale nasze państwo tak właśnie funkcjonuje – dodaje historyk.
Anna Ambroziak