Dziennikarze z dala od Bykowni
Sobota, 7 lipca 2012 (09:31)W Bykowni pod Kijowem na Ukrainie trwają prace przy budowie Polskiego Cmentarza Wojennego. Równolegle polscy archeolodzy prowadzą prace ekshumacyjne przy ośmiu grobach, których nie udało się dokończyć w ubiegłym roku.
Otwarcie nekropolii zaplanowano na drugą połowę września. Zgodnie z zarządzeniem sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa na teren budowy i wykopalisk nie będą mieli wstępu dziennikarze.
Polsko-ukraiński protokół o udostępnieniu placu budowy Polskiego Cmentarza Wojennego w Bykowni został podpisany 30 maja, ekipy weszły na plac robót 5 czerwca. Zakończenie budowy nekropolii przewidziano na 15 września.
- Biorąc pod uwagę skalę przedsięwzięcia, jest to najszybsza budowa, jaką można sobie wyobrazić - mówi w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" dr Andrzej Kunert, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Rozpoczęcie budowy poprzedziły skomplikowane procedury dotyczące pozwoleń ze strony ukraińskiej.
- Obecnie wszystko jest realizowane planowo. Wybraliśmy w przetargu wykonawców, którzy pracują ponadstandardowo. Poza tym, że są to profesjonaliści, którzy pracują znakomicie, to widać, że przyjęli do wiadomości, co zresztą pokazują na co dzień, że pracują na cmentarzu, gdzie były i są szczątki ludzkie, którym należy się szacunek - wyjaśnia Kunert.
Jak zapewnia, kalendarz robót, zarówno gdy chodzi o dokończenie prac budowlanych, jak i archeologicznych na cmentarzu, przebiega zgodnie z planem. Elementy kamieniarskie powstają w Polsce i będą transportowane na Ukrainę. Nie wszystko jednak przedstawia się w różowych barwach, jak widzi to sekretarz ROPWiM.
Chodzi o prace archeologiczno-ekshumacyjne, które miały się rozpocząć w połowie czerwca, a zaczęły się z poślizgiem. Jak zapewnia Andrzej Kunert, obecnie wszystko jest pod kontrolą i nie ma żadnego zagrożenia, jeśli chodzi o termin zakończenia robót. - Prace ekshumacyjno-archeologiczne prowadzone są tak, żeby nie kolidowały z pracami budowlanymi i odwrotnie. Wszystko będzie ukończone do 15 września - tłumaczy.
Osiem grobów
Prace ekshumacyjne dotyczą ośmiu grobów zlokalizowanych pod drogą przeciwpożarową prowadzącą przez cmentarz. Nie udało się ich przeprowadzić w ubiegłym roku. Być może w obrębie tych grobów spoczywają jeszcze polskie ofiary, choć Kunert wyklucza raczej taką możliwość. - Gdyby się jednak okazało co innego, szczątki po ekshumacji trafią do zbiorowej mogiły na powstającym właśnie cmentarzu - deklaruje sekretarz Rady.
Pracami zespołu polskich archeologów, które rozpoczęły się z prawie miesięcznym opóźnieniem i zostały zaplanowane na blisko miesiąc, kieruje prof. Andrzej Kola z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. To właśnie jego chcieliśmy zapytać o konkrety prowadzonych prac. Profesor Kola odmówił jednak, odsyłając nas do sekretarza ROPWiMi i tłumacząc się zakazem udzielania jakichkolwiek informacji.
- Nie chcemy udzielać informacji, zanim wszystko nie będzie gotowe - tłumaczy Kunert.
Swoją wstrzemięźliwość w tym względzie wyjaśnia złymi doświadczeniami. Przypomina jednocześnie, że w ostatnich latach zdarzały się niepotrzebne sytuacje, które były kłopotliwe dla ROPWiM oraz prowadzonych przez tę instytucję prac archeologicznych.
- Od pewnego czasu mamy do czynienia z delikatnymi sprawami, dlatego jesteśmy wyjątkowo uczuleni. Zdaję sobie sprawę z tego, że rodziny czekają długo na otwarcie cmentarza w Bykowni, ale zaręczam, że się doczekają. Dajmy im w spokoju poczekać jeszcze kilka miesięcy - wyjaśnia Kunert.
Uroczyste otwarcie i poświęcenie Polskiego Cmentarza Wojennego z udziałem prezydentów Polski i Ukrainy zaplanowano na drugą połowę września. Cmentarz o powierzchni ok. 7 tys. m kw. zostanie zlokalizowany na terenie tzw. Memoriału Ofiar Totalitaryzmu w Bykowni, w tej części lasu, gdzie w latach 2006-2007 i 2011-2012 polscy archeolodzy odkryli szczątki polskich ofiar zamordowanych przez NKWD w więzieniu w Kijowie.
Przy wejściu, obok pylonów z orłami, zostanie umieszczona tablica z napisem: "Tu spoczywają obywatele II RP zamordowani przez sowieckie NKWD na terenie Ukrainy w 1940 r.". Centralnym elementem nekropolii będzie ściana ołtarzowa z białego kamienia, na której zostaną umieszczone nazwiska wszystkich ofiar z tzw. listy katyńskiej oraz krzyż. Obok bramy i ołtarza zostaną umieszczone tablice ze znakami wyznaniowymi symbolizującymi cztery religie: chrześcijaństwo, prawosławie, islam i judaizm oraz charakterystyczny dla tego typu miejsc Dzwon Pamięci.
Głównym miejscem nekropolii będzie mogiła, w której spoczywają szczątki 493 ofiar ekshumowanych w ubiegłym roku. Wzdłuż alejek prowadzących do ołtarza zostaną umieszczone tabliczki z 3435 nazwiskami ofiar z tzw. ukraińskiej listy katyńskiej. Prace związane z budową Polskiego Cmentarza Wojennego w Bykowni łącznie z całą infrastrukturą i oświetleniem będą kosztowały ok. 6 mln zł i w całości zostaną sfinansowane przez ROPWiM. Po Katyniu, Charkowie i Miednoje będzie to czwarty cmentarz katyński, na którym spoczywają ofiary zbrodni sowieckich.
Mariusz Kamieniecki