• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Rolnicy kontynuują blokady dróg w Grecji

Piątek, 2 stycznia 2026 (16:29)

Protestujący od ponad miesiąca greccy rolnicy blokują  przejścia graniczne z Bułgarią – poinformowała bułgarska agencja prasowa BTA.

Według greckich źródeł organizatorzy protestów grożą
ich zaostrzeniem, jeśli zaplanowane na niedzielę rozmowy z władzami kraju nie przyniosą efektu.

BTA przekazała, że utrudnienia dotyczą w równym stopniu ruchu ciężarowego, jak i pojazdów osobowych i obejmują wszystkie przejścia graniczne. W specjalnym komunikacie bułgarska straż graniczna ostrzegła, że z powodu strajku
i blokad greckich rolników z utrudnieniami trzeba się liczyć zarówno przy wjeździe do Grecji, jak i wyjeździe z tego kraju.

Według greckiego państwowego nadawcy ERT w całym kraju jest obecnie ponad 50 blokad drogowych. Podkreślono, że większość z nich nie przerwała protestu
na sylwestra i Nowy Rok. Szacuje się, że przejazd z Salonik do Aten, który w normalnych warunkach trwa blisko
6,5 godziny, zajmuje obecnie do 11 godzin.

Organizatorzy protestu twierdzą, że choć blokady trwają od 30 listopada, cały czas dołączają do nich kolejni uczestnicy. Demonstranci domagają się m.in. wypłaty unijnych dotacji, opóźnionych z powodu trwającego dochodzenia w sprawie korupcji rządu w Atenach, wycofania się Grecji z poparcia dla umowy handlowej
UE – Mercosur z krajami Ameryki Południowej oraz protestują przeciw wysokim kosztom produkcji i niskim cenom produktów, które, jak podkreślają, dławią ich sektor i czynią rolnictwo nieopłacalnym.

Komentatorzy zaznaczają, że rolniczy protest doprowadził już do poważnych zakłóceń w lokalnym łańcuchu dostaw; przede wszystkim w transporcie towarów w kierunku
o przebiegu południkowym. Greckie media informują,
że bułgarscy kierowcy ciężarówek odmawiają wjazdu
do Grecji z obawy przed utknięciem w korkach; w efekcie międzynarodowe firmy transportowe poszukują w zamian greckich kierowców.

Według greckich danych koszty transportu i dystrybucji towarów wzrosły w ciągu miesiąca o 10 do 25 proc. Podkreśla się, że kwestią czasu jest, kiedy rosnące koszty transportu przełożą się na ceny artykułów w sklepach. Według analityków rynku nie odnotowano jeszcze braków na półkach sklepowych, ale są już znaczne opóźnienia
w dostawach surowców do fabryk oraz towarów do sklepów detalicznych. 

JG, PAP