• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Atak bombowy na kościół

Poniedziałek, 20 maja 2013 (18:38)

Katolicki kościół pw. Niepokalanego Poczęcia w stolicy Libii – Bengazi stał się celem zamachu bombowego, do którego doszło przed kilkoma dniami. W wyniku ataku na świątynię na szczęście nikt nie ucierpiał. Jednak sytuacja, w jakiej żyją wyznawcy Chrystusa w tym północnoafrykańskim państwie, jest coraz bardziej dramatyczna. 

– Zamachowcy umieścili ładunek wybuchowy w przejściu prowadzącym do kościoła. Dlatego też wybuch nie uszkodził samego budynku świątyni, ale atak jest uderzeniem w nas – powiedział miejscowy wikariusz apostolski ks. bp Giovanni Martinelli, cytowany przez agencję Fides. Jak wyjaśnił, sytuacja chrześcijan w Libii nie jest łatwa z powodu wzrastającego islamskiego ekstremizmu.

Ksiądz biskup Martinelli zauważył, że początkowo działania terrorystyczne wymierzone były przeciwko prawosławnym Koptom, a obecnie przemoc skierowana jest wobec katolików. – Kościół w Libii pełny jest cierpienia. W Bengazi został zamordowany kapłan Kościoła koptyjskiego, a teraz trafiono w Kościół katolicki – wskazał tamtejszy wikariusz apostolski. Jednocześnie hierarcha przypomniał, iż z terenu dawnej krainy historycznej Cyrenajki zmuszono do wycofania się kilka żeńskich wspólnot zakonnych. Do takich działań doszło m.in. w Beidzie, Dernie czy Tobruku. Zamknięto chrześcijańskie wspólnoty, mimo iż niesione przez nie pomoc i wsparcie były nieocenione i trafiały przede wszystkich do muzułmanów.

– Muszę podkreślić, że wczoraj, w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, mimo wcześniejszego ataku w Bengazi, wierni – głownie Libijczycy – licznie uczestniczyli w modlitwach – powiedział ks. bp Martinelli i dodał, że w ten sposób pokazali swoją solidarność z kapłanami i siostrami zakonnymi, którzy w dalszym ciągu posługują w tym kraju. Jak zaznaczył, atak nie zastraszył wiernych.

– Dość przemocy, która nie ma sensu. Biorąc pod uwagę, że zawsze dążyliśmy do dialogu, który tam panował, mam zaufanie do dobrej woli narodu libijskiego, który nas kocha – podkreślił wikariusz apostolski ks. bp Giovanni Martinelli.

IK