• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

Owoc Bożego Narodzenia – godność dzieci Bożych

Poniedziałek, 29 grudnia 2025 (11:00)

Ks. bp Ignacy Dec

                                       Świdnica, 25 grudnia 2025 r.

Homilia wygłoszona w katedrze świdnickiej w uroczystość Bożego Narodzenia;

                                         Msza św. w ciągu dnia

Wstęp

W wersecie przed dzisiejszą Ewangelią odśpiewaliśmy radosne słowa: „Zajaśniał nam dzień święty, pójdźcie narody, oddajcie pokłon Panu, bo wielka światłość zstąpiła dzisiaj na ziemię”. Ten jaśniejący dzień święty to przede wszystkim dzień, w którym ziemia ujrzała swego Zbawiciela, dzień narodzin Jezusa na ziemi. Słowa te liturgia odnosi także do dnia dzisiejszego, do uroczystości Bożego Narodzenia. Jest to dzień w naszej szerokości geograficznej bardzo krótki, często kapryśny w przyrodzie, ale jest to dzień wielkiej radości, gdyż właśnie w ten dzień odżywa w szczególny sposób prawda o przyjściu na świat w ludzkiej postaci Syna Bożego.

 1.     Boże Narodzenie w zapisie Ewangelii

W przekazie biblijnym tajemnica Bożego Narodzenia wyrażona jest w dwóch formach: w formie narracyjnego opisu i w formie zreflektowanej, w formie refleksji filozoficzno-teologicznej. Pierwsza forma przekazu znajduje się w Ewangelii św. Mateusza i w Ewangelii św. Łukasza.  Jest to tzw. Ewangelia dzieciństwa, czy inaczej „Dobra Nowina” o Bożym Narodzeniu. Znajdujemy w niej relację o spisie ludności z rozporządzenia rzymskiego cezara Augusta, relację o narodzinach Jezusa w miejscu  przebywania zwierząt, gdyż nie było miejsca dla Maryi i Józefa w gospodzie. Mamy opis pokłonu betlejemskich pasterzy, Trzech Mędrców ze Wschodu, obrzęd obrzezania i ofiarowaniu Jezusa w świątyni, ucieczce do Egiptu.

Druga forma ewangelicznej informacji o Bożym narodzeniu pochodzi od św. Jana Apostoła. Jest to forma bardziej teologiczna, wyrażona w stwierdzeniu „Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami” (J 1,14).

 

2. Dziecięctwo Boże ludzi jako owoc Bożego Narodzenia

Apostoł Jan ukazuje nam wcześniejsze losy Słowa Bożego. W pierwszym zdaniu swojej Ewangelii oznajmia: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo” (J 1,1-2). To Słowo ma udział w stworzeniu: „Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało” (J 1,3). Następnie stwierdza, że to Słowo zostało na ziemi przez niektórych odrzucone: „Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli” (J 1,10-11).  Jest prawdą, że Jezus przez niektórych ludzi został odrzucony. Odrzucił Go już król Herod, a potem odrzucili Go faryzeusze i uczeni w Piśmie, którzy doprowadzili Go do wydania i wykonania na Nim wyroku śmierci. Na szczęście nie wszyscy to Słowo odrzucili. Byli tacy, którzy Je przyjęli i otrzymali szczególną godność. godność dzieci Bożych: „Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili” (J 1,12-13). Do tych, którzy Je przyjęli, my dzisiaj należymy.  O tę przynależność do Jezusa zadbali nasi rodzice, gdy nas przynieśli do chrztu świętego. To był właśnie dzień naszych narodzin dla Boga, dzień stania się dzieckiem Bożym.

Dzisiaj nosimy w sobie tę godność, już z wolnego wyboru. Przyznajemy się świadomie do Chrystusa. Uznajemy Go za naszą Światłość, za naszego Odkupiciela, za drogę, prawdę i życie. Dzięki temu jest nam przyznana godność dzieci Bożych.

Czy cieszymy się tym, że jesteśmy dziećmi Boga, że jesteśmy chrześcijanami? To jest nasz najważniejszy tytuł. Kiedyś pisał św. Leon Wielki, patron naszego obecnego Ojca Świętego: „Poznaj chrześcijaninie godność swoją”.  Czy cenimy sobie tę godność otrzymaną dzięki Bożemu Narodzeniu? Jeszcze raz powtórzmy, że to jest twój najważniejszy tytuł. Więc nie ten, że ktoś z nas jest matką, ojcem, magistrem, doktorem, kierownikiem czy dyrektorem, księdzem, biskupem, samorządowcem, ale że jesteśmy chrześcijanami, dziećmi Boga. To jest ten najważniejszy tytuł, najwyższa godność uzyskana dzięki przyjściu na świat Chrystusa, dzięki przyjęciu „Słowa, które stało się ciałem”. I to jest główne przesłanie uroczystości Bożego Narodzenia.

 

3.  Świętujmy w radości i pokoju

Święta Bożego Narodzenia to zawsze święta młode, piękne i radosne. Ogłaszają bowiem prawdę o Bogu, który „tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16). Święta te ogłaszają prawdę o „Słowie, które stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1,14), prawdę , że „wszystkim, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi” (J 1,12), czyli prawdę o naszym dziecięctwie Bożym.

Ucieszmy się na nowo Bożym Narodzeniem. Dzięki przyjściu Chrystusa staliśmy się przyjaciółmi Boga, Jego dziećmi. Ta godność zobowiązuje. Dlatego przeżywajmy te dni w braterstwie i wzajemnej miłości. Pamiętajmy o smutnych i samotnych. Zanieśmy im radość i dobre słowo.  Przenieśmy radość odzyskaną tu w kościele, tu w naszym dzisiejszym Betlejem, do naszych rodzin i przyjaciół. Niech w odnowionym stylu życia zajaśnieje nowym blaskiem prawda o Bożym Narodzeniu. Przeto warto żyć, warto cierpieć, warto wszystko znosić, bo „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1,14), bo Jezus żyje na ziemi z nami i kiedyś zabierze do domu Ojca. Niech trwa nasze świętowanie, gdyż: „Zajaśniał nam dzień święty, pójdźcie narody, oddajcie pokłon Panu, bo wielka światłość zstąpiła dzisiaj na ziemię”. Módlmy się, aby dzisiejszy Kościół i świat na nowo ujrzał tę światłość, która otwiera nam drogę do prawdy, dobra i piękna i która wzmacnia naszą wiarę, nadzieję i miłość. Prośmy też za tymi, którzy odwrócili się od tej światłości, aby wybiła dla nich godzina nawrócenia, godzina powrotu do Wcielonej Miłości, do naszego Zbawiciela.    

Zakończenie

Zakończmy tę świąteczną homilię słowami Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział na zakończenie homilii w noc Bożego Narodzenia 25 grudnia 2004 roku w bazylice św. Piotra w Rzymie podczas ostatniej Pasterki w swoim ziemskim życiu. Dodam, że było to na początku ogłoszonego przez niego Roku Eucharystii, podczas którego odszedł do wieczności. Słowa te brzmiały:

„Wielbimy Cię, Panie, który rzeczywiście jesteś obecny w Sakramencie Ołtarza, Chlebie żywy, który dajesz życie człowiekowi. Uznajemy w Tobie słabe i bezbronne Dzieciątko leżące w żłobie, naszego jedynego Boga! (por. Św. Ireneusz, Adversus haereses, IV, 20, 4),

Narodziłeś się tej nocy, nasz Boski Odkupicielu, i dla nas, wędrowców na drogach czasu, stałeś się pokarmem życia wiecznego.

Wspomnij na nas, odwieczny Synu Boży, który przyjąłeś ciało z Maryi Dziewicy! Cała ludzkość, która przechodzi tyle prób i boryka się z trudnościami, potrzebuje Ciebie.

Zostań z nami, Chlebie żywy, któryś zstąpił z nieba dla naszego zbawienia! Zostań z nami na zawsze. Amen.”

(Jan Paweł II, Homilie na Boże Narodzenie, Lublin 2007, s. 173-174)

Not. MZ