• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Prasa o wysiłkach Waszyngtonu i Kijowa

Poniedziałek, 29 grudnia 2025 (07:39)

Włoska prasa, komentując w poniedziałek spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa i przywódcy Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, zwróciła uwagę na ich słowa o osiągnięciu znaczących rezultatów i o tym, że jest bliżej do porozumienia. 

„La Repubblica” w nagłówku zaznaczyła: „Porozumienie jest bliżej, Donbas ostatnią kwestią do rozwiązania”. Dodała, że według prezydenta Trumpa sfinalizowanie porozumienia możliwe jest w ciągu kilku tygodni.

Również na łamach tego rzymskiego dziennika były premier Włoch, były komisarz UE Paolo Gentiloni podkreślił: „Spotkanie z Zełenskim zamyka rok 2025, który minął pod znakiem Donalda Trumpa”. 

„Zobaczymy, czy będzie się negocjować kroki naprzód, osiągnięte także dzięki europejskim decyzjom, czy też wszystko rozbije się o mur Putina [...]” – ocenił były włoski premier.

„La Stampa”, pisząc o tym, że „Moskwa i Kijów są bliskie porozumienia”, zwróciła uwagę: „Amerykański prezydent wielokrotnie podkreślał, że droga do pokoju na Ukrainie prowadzi przez wzajemne ustępstwa, ale przede wszystkim ukraińskie, ponieważ Kijów gra słabszą ręką. Wczoraj jednak nie powtórzył, jak w lutym, że Zełenski nie ma kart. Wręcz przeciwnie, pogratulował mu. Nie wyznaczył żadnych terminów. Pojednawczy Zełenski odwdzięczył się tym samym” – zauważył komentator.

Ocenił następnie: „Za zamkniętymi drzwiami rozmowa musiała być jednak znacznie bardziej skomplikowana. Moskwa nie traci czasu, by wystosować kolejne ultimatum dotyczące przekazania całego Donbasu przez Ukrainę [...]”.

O wizycie Zełenskiego „La Stampa” pisze:

„To było jego pierwsze spotkanie z Donaldem Trumpem w Mar--a-Lago, zwykle zarezerwowanym dla zaprzyjaźnionych przywódców. To dobry znak ze strony amerykańskiej. Ale sygnał ze strony rosyjskiej był już jednoznacznie zły. Władimir Putin odrzuca spotkanie trójstronne – opcję, którą Amerykanie sondowali, lecz z powodu bomb i ukraińskich ofiar cywilnych staje się on trzecim nieproszonym uczestnikiem między Trumpem a Zełenskim” – zaznaczono na łamach „La Stampy”.

„Corriere della Sera” następująco podsumowało spotkanie prezydentów USA i Ukrainy: „Amerykański prezydent po raz pierwszy powiedział, że jest gotów pojechać na Ukrainę i wystąpić w parlamencie w Kijowie. Wydaje się, że ścieżka dyplomatyczna przyspieszyła. Ale jej los zależy po raz kolejny od Moskwy” – konstatuje włoska gazeta.

Pomimo wypowiedzi prezydentów USA i Ukrainy Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego po wczorajszym spotkaniu na Florydzie o szansach na osiągnięcie pokoju, portugalskie media z kolei ze sceptycyzmem odnoszą się do możliwego scenariusza zakończenia działań wojennych. 

Według komentatorów telewizji SIC optymizm w sprawie rychłego pokoju na Ukrainie jest na razie nieuzasadniony. Wskazują oni, że władze Rosji wielokrotnie już „robiły nadzieję” na pokój, po czym odmawiały zawieszenia broni.

Lizbońska stacja dostrzega wysiłki Kijowa i Waszyngtonu w sprawie zakończenia konfliktu na Ukrainie, podkreślając jednak, że głównym decydentem jest Moskwa „zwodząca negocjatorów”.

Sceptyczna po spotkaniu Trumpa i Zełenskiego jest także telewizja CNN Portugal, której komentatorzy wątpią, by „postępom amerykańskich i ukraińskich negocjatorów towarzyszyła chęć zawarcia pokoju przez władze Rosji”.

Stacja twierdzi, że podejmowane w ostatnich miesiącach przez Ukrainę, USA i UE próby doprowadzenia do zawieszenia broni napotykały na opór Kremla, który – ich zdaniem – „nie jest obecnie zainteresowany zakończeniem wojny”.

Według CNN Portugal władze UE przestały się liczyć w negocjacjach z Rosją w sprawie zawieszenia broni na Ukrainie, a także oddały inicjatywę Donaldowi Trumpowi w mediacjach między Moskwą a Kijowem.

Komentatorzy portugalskiej stacji zarzucają Unii Europejskiej zbyt chwiejną postawę wobec Kremla, przejawiającą się – ich zdaniem – m.in. ociąganiem się w przekazaniu Ukrainie najlepszego możliwego uzbrojenia, lękiem przed wykorzystaniem zamrożonych aktywów rosyjskich, a także niechęcią wobec dalszego zaostrzania sankcji wobec Rosji.

„Przypomina nam się spolegliwość zachodniego świata w 1938 r., kiedy zlekceważył groźby wysuwane przez Trzecią Rzeszę pod adresem Czechosłowacji i Polski. Zachód obudził się wtedy zbyt późno” – podsumowała CNN Portugal, przestrzegając przed aktualnym zagrożeniem ze strony Rosji dla Europy.

Z kolei amerykański korespondent brytyjskiej stacji Sky News Mark Stone powiedział: „[...] obaj przywódcy mówili o wielkim postępie. Trump z dużą pewnością, Zełenski, może trochę mniejszą, ale nie wydaje się, żeby zmienili cokolwiek w którejkolwiek z kluczowych kwestii”.

Stone podkreślił: „z pewnością (prezydenci) nie cofnęli się” w prowadzonych negocjacjach pokojowych. Według niego „to już samo w sobie jest pozytywne”.

W podobny sposób spotkanie na Florydzie skomentowała stacja BBC, zauważając, że obaj liderzy mówili o postępach, ale nie poinformowali o żadnych szczegółach.

„Warto zaznaczyć, że ani Trump, ani Zełenski nie podali też żadnych konkretnych terminów, obiecując jedynie, że ich zespoły spotkają się ponownie w nadchodzących tygodniach” – zauważył brytyjski nadawca, dodając, że ukraiński prezydent zasugerował, że kolejne spotkanie w Waszyngtonie może odbyć się przy współudziale europejskich przywódców.

Dziennik „Financial Times” uznał za najważniejsze, że między przywódcami „nie doszło do żadnych uszczypliwości, przynajmniej publicznie”. „To zostanie uznane za sukces w Kijowie” – podkreśliła redakcja, nawiązując do spotkania w lutym w Białym Domu, kiedy to doszło do kłótni między politykami.

„FT” stwierdził, że „Zełenski wciąż ma przed sobą trudne zadanie, by przekonać prezydenta USA, iż (rosyjski przywódca Władimir) Putin jest prawdziwą przeszkodą dla pokoju i że potrzeba zwiększonej presji USA na Rosję, aby zmienić podejście Kremla”.

APW, PAP