• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

Kruk: NIK potwierdziła niezasadność argumentacji KRRiT

Sobota, 7 lipca 2012 (09:15)

Z Elżbietą Kruk, przewodniczącą Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w latach 2006-2007, poseł Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Izabela Kozłowska

Jak ocenia Pani raport Najwyższej Izby Kontroli (NIK) dotyczący wykonania budżetu za 2011 rok przez KRRiT? Izba zarzuciła Krajowej Radzie m.in. niegospodarność…

- Niewątpliwie informacje Najwyższej Izby Kontroli potwierdziły niektóre z naszych ustaleń podczas posiedzeń Komisji do Spraw Kontroli Państwowej oraz Komisji Kultury i Środków Przekazu w zakresie niegospodarności. Trzeba zwrócić uwagę, że skala zastosowania narzędzia wsparcia nadawców, jakim jest rozkładanie opłat koncesyjnych na raty przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji - nie podważając oczywiście samej kwestii stosowania tego narzędzia - była porażająca. Chodzi przecież o kilkadziesiąt milionów złotych. Co istotne, na liście spółek „wspartych” przez KRRiT znalazły się trzy spółki, które chwilę wcześniej otrzymały od Krajowej Rady koncesję umożliwiającą nadawanie naziemne, z takim uzasadnieniem, że są finansowo dobrze przygotowane do tych projektów. Przypomnijmy, że jedynym uzasadnieniem KRRiT, nieprawdziwym zresztą, odmawiającym Fundacji Lux Veritatis koncesji była kwestia finansowa. Teraz widzimy, jak wiele było nieprawidłowości w tym procesie koncesyjnym i jak wiele nieuzasadnionych argumentów stosowano.

Ocena kontrolerów NIK podważa główny argument KRRiT użyty przeciwko Telewizji Trwam. Z raportu wynika, że Krajowa Rada źle oceniła wiarygodność finansową podmiotów, które koncesję otrzymały.

- Pójdę dalej… Krajowa Rada nie oceniła źle wiarygodności tych spółek. Z mojej wiedzy zdobytej podczas posiedzeń komisji kultury wynika, że KRRiT - zarówno jej przewodniczący Jan Dworak, jak i pozostali jej członkowie - po prostu mijają się z prawdą, uzasadniając w ten sposób swoje decyzje. Właśnie dlatego w parlamencie wielokrotnie podkreślaliśmy, że działania Krajowej Rady były nieuzasadnione i dyskryminujące jedyną katolicką telewizję ubiegającą się o miejsce na cyfrowym multipleksie, Telewizję Trwam. Decyzja ta nie miała żadnych podstaw merytorycznych.

We wnioskach koncesyjnych trzech nadawców ubiegających się o miejsce na MUX-1 planowało spłatę opłaty koncesyjnej w wielu ratach. Oznacza to, że Krajowa Rada od samego początku wiedziała, że podmioty te nie mają dobrej sytuacji finansowej i będą niewypłacalne, i z takim też założeniem koncesje otrzymały?

- Tak. Dlatego powiedziałam, że KRRiT nie tyle źle oceniła wiarygodność tych spółek, ile przyjęła nieznane kryteria. Teraz, po opublikowaniu raportu NIK, wyraźnie widać, że podawane publicznie podczas posiedzeń sejmowej Komisji Kultury oraz sejmowej Komisji Kontroli argumenty finansowe były nieprawdziwe.

Witold Graboś, zastępca przewodniczącego KRRiT twierdzi, że istotną przesłanką, którą uwzględniała Rada, był interes publiczny. Czyj interes publiczny uwzględniła Rada, przyznając koncesje m.in. dwóm stacjom muzycznym?

- Nie widzę tu żadnego interesu publicznego. Wprost przeciwnie, działania i decyzje Krajowej Rady idą wbrew temu interesowi. Przypominam, że możliwość nadawania naziemnego opiera się na użytkowaniu częstotliwości, które są dobrem narodowym i co ważne - rzadkim. Stąd konieczność koncesjonowania tej działalności. Jest to prawo ekskluzywne, pewnego rodzaju „bonus”, który dostają nadawcy. Możliwość nadawania naziemnego daje pozycję na rynku. Proszę zauważyć, że największymi nadawcami w zakresie oglądalności i możliwości korzystania z reklamy są ci, którzy nadają naziemnie. Telewizja Publiczna i komercyjni nadawcy TVN i Polsat to tradycyjni nadawcy naziemni. Ta dodatkowa pomoc w żadnym razie nie tłumaczy się więc interesem publicznym. Rozumiałabym takie tłumaczenie, jeśli podjęto by te działania w stosunku do stacji muzycznej nadającej np. muzykę klasyczną. Państwo musi być mecenasem kultury. W tych decyzjach nie widzę żadnego interesu publicznego. Jedyne, co dostrzegam, to interes strony. Jeśli taka decyzja podejmowana jest dwa, trzy miesiące po wydaniu decyzji dającej prawo do nadawania naziemnego na tej oto podstawie, że te podmioty są w dobrej sytuacji finansowej, to jest skandaliczne. Żyjemy w matriksie.

Jakie działania powinny być teraz zastosowane wobec KRRiT?

- Trzeba zadać pytania Najwyższej Izbie Kontroli. Jeśli Izba w ramach swoich postępowań kontrolnych stwierdza, że doszło do przekroczenia prawa lub pewne działania mają znamiona przestępstwa, jest zobowiązana do złożenia zawiadomienia do prokuratury. Na chwile obecną nie wiem, czy NIK złożyła zawiadomienia w tej sprawie. Jeśli nie, to Klub Prawa i Sprawiedliwości takie złoży.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska