• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

Stary Kontynent wciąż ma szanse pozostać chrześcijański

Piątek, 26 grudnia 2025 (09:00)

Według ks. abp. Wojdy chrześcijaństwo, podkreślając uniwersalną godność ludzkiej osoby, „przyczyniło się do powstania podstawowych praw człowieka”.

– Głosząc miłość nieprzyjaciół i miłosierdzie, a więc m.in. odrzucenie zemsty i przebaczenie, [chrześcijaństwo – przyp. red.] wprowadziło ogromne zmiany w życie społeczne – powiedział PAP przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, metropolita gdański ks. abp Tadeusz Wojda.

Przyznał, że Stary Kontynent wciąż ma szanse pozostać chrześcijański, pod warunkiem że zweryfikuje swój system wierzeń, odbuduje własną tożsamość, a co za tym idzie – także styl życia.

– Wielu ludzi traktuje zdobycze wolności obywatelskiej jako coś oczywistego, co będzie trwało wiecznie. Tymczasem negując wartości judeochrześcijańskie, a więc Dekalog i Ewangelię, podkopują fundamenty świata, w którym funkcjonują. Nie żyjemy w próżni egzystencjalnej. Odrzucając korzenie, Europejczykom pozostaje powrót do zasad panujących przed przyjściem Chrystusa, więc choćby np. prawa „oko za oko, ząb za ząb”. Mogą także wybrać system wartości, który promuje islam czy funkcjonujący do wieków w Indiach system kastowy, oparty na dziedziczeniu przynależności do określonej kasty – ocenił ks. abp Wojda.

Dopytywany o przyczyny dynamicznego wzrostu liczby przystępujących do sakramentu chrztu młodych we Francji czy Holandii, wskazał m.in. „zderzenie z islamem, który ma bardzo twarde reguły życia”.

– Młodzi zaczynają wówczas pytać: Dlaczego oni tak mogą? Czego mi brakuje? Jakie są moje korzenie, wartości? Na czym oparty jest fundament europejskiego prawa i kultury? – powiedział.

Ocenił, że w coraz bardziej niepewnej rzeczywistości współczesnego świata, naznaczonej agresją, przemocą, strachem przed wojną i brakiem perspektyw ekonomicznych, odniesienie do stałych zasad, jakie oferuje wiara w Chrystusa i nauka Kościoła, dla wielu jest kotwicą.

Jako antidotum na rosnącą w Polsce laicyzację wskazał pogłębienie wiary oraz nowe formy duszpasterskie. Przyznał, że „to oczywiście wymaga większej elastyczności od samej instytucji Kościoła”. Dodał, że „niezbędny jest także wysiłek poszukiwania tych, którzy pogubili się bądź nigdy nie słyszeli Dobrej Nowiny”.

APW, PAP