• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

Wigilia dla samotnych

Wtorek, 23 grudnia 2025 (15:17)

Na Jasnej Górze ponad sto osób wzięło udział w wigilii
dla ubogich i samotnych, która została tradycyjnie zorganizowana przez Jasnogórski Punkt Charytatywny
przy współpracy Domu Pielgrzyma.

Była wspólna modlitwa, prezenty, tradycyjne dania świąteczne i życzenia od ojców i braci paulinów.
W wigilii uczestniczyli podopieczni jasnogórskiego
punktu, ale też osoby żyjące w kryzysie bezdomności,
czy uzależnione. 

– Tak jak Chrystus obdarza nas miłością przez sakramenty święte, tak samo my mamy świadczyć tę miłość, która nie pyta ani o wyznanie, ani o stan sakramentalny. Po prostu mamy dzielić się tym, co posiadamy – powiedział
o. Zygmunt Bola, opiekun Jasnogórskiego
Punktu Charytatywnego.

Paulin zauważył, że przez lata posługi w punkcie charytatywnym doświadcza, że wiele osób korzysta
z pomocy nie tylko ze względu na potrzeby materialne.
– Obecność wynika z potrzeby bycia z drugim człowiekiem. W większości są to osoby samotne, o których ich bliscy
nie pamiętają, albo gdzieś daleko mieszkają i nie mają możliwości, by wspólnie świętować – podkreśla paulin.  

Wigilię przygotowano głównie z myślą o osobach korzystających na co dzień z punktu, ale drzwi są otwarte dla wszystkich potrzebujących i każdego roku pojawiają
się osoby, które na co dzień nie korzystają z pomocy.
Do takich osób należy pan Marek, który dowiedział się
o tej wigilii od kolegi, przyszedł na wieczerzę, bo żyje sam i chciał w takiej wspólnocie doświadczyć namiastkę świąt.

Pomimo że jesteśmy w gronie obcych osób, to czuję
się jak w rodzinie, opłatek jasnogórski sprawia,
że doświadczam radości z Bożego Narodzenia – powiedział uczestnik wigilii. Pan Joachim mieszka w Częstochowie,
od trzech lat samotnie. – Straciłem pracę, nie mam swojego mieszkania, jestem zobowiązany płacić alimenty. Moja sytuacja nie wygląda najlepiej, ale dziś wiem,
że jest w tym też dużo mojej winy. Do takiej sytuacji doprowadziłem się przez alkohol i pożyczki. Pomimo wewnętrznego smutku, życzę sobie, by to życie się polepszyło i by było coraz mniej lęku o kolejny dzień.
W Nowy Rok spoglądam z nadzieją m.in. na znalezienie pracy – opowiadał pan Joachim. 

Pani Jadzia na wigilię oczekuje każdego roku, korzysta
z niej od 10 lat. – Jestem emerytką, z pierwszą grupą inwalidzką. Pomoc, jaką tu otrzymuję, jest niezmiernie ważna. Spotkanie wigilijne ma dla mnie niezwykły charakter, bo odczuwamy miłość i braterstwo. Raduję
się też z powodu paczek, które otrzymujemy tuż przed wigilią – wyznaje podopieczna jasnogórskiego punktu.  

JG, PAP