• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

Katechiści – na pierwszej linii Kościoła

Czwartek, 18 grudnia 2025 (19:47)

Niektóre parafie w północnym Mozambiku obejmują setki wspólnot, do których księża i osoby konsekrowane nie są w stanie dotrzeć. To właśnie katechiści często znajdują się na pierwszej linii Kościoła w najtrudniejszych regionach i okolicznościach.

Około 300 rodzin żyje w ciężkich warunkach w obozie przesiedleńczym Ntele w prowincji Cabo Delgado
w Mozambiku. Trafili tam, uciekając przed przemocą,
która od ponad ośmiu lat nęka część regionu dotkniętego dżihadystyczną rebelią. W rezultacie ludzie ci noszą
w sobie głęboką traumę doświadczenia brutalnych ataków oraz utraty bliskich, przyjaciół i krewnych.

Wielu z nich to chrześcijanie, jednak z powodu przeciążenia duchowieństwa w diecezji ich wiara podtrzymywana jest dzięki pracy katechistów,
takich jak Adérito Monteiro.

„To ludzie, którzy widzieli, jak ich synowie, matki, mężowie i krewni byli ścinani, a inni porywani przez grupy dżihadystyczne. Zostali zmuszeni do porzucenia wszystkiego: domów, pól uprawnych i całego dobytku,
a następnie przesiedleni tutaj” – mówi Adérito Monteiro
w rozmowie ze stowarzyszeniem „Pomoc Kościołowi
w Potrzebie” (PKwP).

Pośród prowizorycznych domów i szałasów w Ntele wyróżnia się kaplica św. Antoniego. Zbudowana
z naturalnych i odzyskanych materiałów, w tym ze starych worków USAID, chroniących przed deszczem i słońcem. Jest większa od okolicznych zabudowań. Nad nią góruje duży krzyż złożony z dwóch gałęzi.

„To właśnie tutaj katechiści spotykają się, by planować swoją posługę. Jedni nauczają podstaw wiary, inni przygotowują grupy do chrztu lub bierzmowania, lecz wszystkich łączy ten sam cel” – podkreśla Adérito Monteiro: „Pośród horroru i traumy staramy się na nowo rozpalić płomień nadziei, że Chrystus żyje i że Chrystus jest z nami”.

Rodzinom w obozie Ntele brakuje niemal wszystkiego. Zmagają się z brakiem żywności, wody i opieki medycznej, a ponadto niedostatki dotyczą także materiałów katechetycznych.

„Nie mamy wystarczającej liczby podręczników dla katechistów, więc z jednej książki korzysta dwóch lub trzech z nas. Jeden używa jej rano, drugi po południu.
To tylko jedna z wielu trudności, z jakimi się mierzymy”
– wyjaśnia.

Kolejnym problemem jest niedobór kapłanów, co oznacza jeszcze większe obciążenie dla katechistów. „Nasza parafia składa się z 17 rejonów, a każdy z nich może obejmować ponad pięć wspólnot. Jedna parafia ma więc wiele wspólnot, a czasem tylko dwóch księży, którzy nie są w stanie dotrzeć wszędzie. Wtedy wkraczamy my, idziemy tam, gdzie oni nie mogą dotrzeć” – mówi Adérito Monteiro.

Pośród ogromu cierpienia, traumy i przemocy hojność
oraz zaangażowanie katechistów stają się znakami nadziei i bliskości. Dlatego w imieniu swoim oraz wszystkich współpracowników Adérito Monteiro kieruje słowa do dobroczyńców PKwP: „Dziękujemy wszystkim, którzy robią, co mogą, aby wspierać nas w pomocy naszym wspólnotom i wiernym w Cabo Delgado. Prosimy, abyście nadal modlili się za nas, za misję katechistów. Módlcie się o pokój
w Cabo Delgado i o pokój w całym Mozambiku”.

APW, KAI